Jeszcze kilkanaście godzin i Nowy Rok, rzekła babcia z
nostalgią w głosie. Jeszcze kilkanaście godzin i Sylwester, wykrzyknęły
dzieciaki, nie przerywając rozpoczętej rozgrywki Anty monopolu. Zdaje się, że spodobało im się robienie grubszych
interesów jako przedsiębiorcy, czy monopoliści. Choć trochę cierpi na tym
dwójka maluchów Ewy. Mimo ich wyraźnego zainteresowania – Anty monopoly.
Zwłaszcza architekturą. Co chwilę z planszy
znika jakiś domek, bądź pionek. Nie gardzą też kartami. A najlepszy jest pościg
za rzuconymi kośćmi. Szybkość z jaką te krasnale ruszają w pogoń, robi
wrażenie. A jakie przy tym mają zacięte miny J. Niestety, za to, są delikatnie mówiąc, odsuwani od gry. Co z kolei powoduje, że poziom decybeli w
bezpośrednim sąsiedztwie planszy – Anty monopoly. Jest porównywalny, a może nawet większy,
niż ten, który towarzyszyć nam będzie
podczas witania Nowego Roku J J .
niedziela, 31 grudnia 2017
sobota, 30 grudnia 2017
MY TU WRÓCIMY.
dziś, korzystając z kolejnego
dnia pięknej zimowej pogody.
Wybraliśmy się do położonej
niedaleko Nowego Targu , Łopusznej. To tylko, kilkanaście minut jazdy
samochodem. Dzięki, bezchmurnemu niebu,
mogliśmy podziwiać piękny widok jakim jest pasmo Gorców, jak i ich najwyższy szczyt
Turbacz. przeszło nam nawet przez myśl
spróbować wejść na szczyt. Jednak Ewa, koleżanka u której stacjonujemy,
stanowczo nam odradziła. Pod niewielką warstwą śniegu pokrywającą szlak na
Turbacz. Ukryta jest warstwa lodu. To
przez zamarzający deszcz, który padał jeszcze dwa dni temu. Przez co
moglibyśmy mieć problemy z wejściem, jak i powrotem do
Łopusznej. Choć nam laikom, z nizin, szlak wydawał się śmiesznie łatwy.
To jednak posłuchaliśmy Ewy i
zostaliśmy w Łopusznej. Ewa obawiała się
głównie o to by któreś z nas nie skręciło, bądź złamało nogi na zamarzniętym,
przykrytym śniegiem błocie. Szczególnie
patrząc na nasze obuwie. Nie wdając się w szczegóły, jest ono totalnie
nieodpowiednie. Mimo, że zimowe. No nic, dziś się nie udało, ale na pewno tu
wrócimy. Tylko odpowiednio przygotowani. Na tą chwilę, musi nam wystarczyć
piękny widok Gorców. Mateusz zrobił
kilkanaście, bądź kilkadziesiąt zdjęć. Będą nam przypominały, o tym miejscu i o
tym, że musimy tu wrócić. Może wybierze któreś i wyśle je do firmy Trefl. Foto puzzle z Twojego zdjęcia, to ich specjalność.
A Gorców na – Foto puzzlach jeszcze nie ma
w kolekcji Mateusza i Julki.
piątek, 29 grudnia 2017
WRESZCIE BIAŁO.
Jest!. Wreszcie jest. Już zaczynaliśmy się obawiać, że nawet
w górach nie zobaczymy śniegu. Dziś jednak pogoda zrobiła nam niespodziankę
i przykryła okolicę białą pierzyną.
Dzieciaki od razu ruszyły na świeże powietrze. Ledwo można było je nakłonić do śniadania. Nie ma co się dziwić.
U nas śnieg, tej zimy, był tylko raz i to tylko przez kilka godzin, więc
dzieciaki nie mogły przepuścić takiej okazji. Zaczęło się klasycznie, od
rzucania śnieżkami. Potem robienie orłów na śniegu. Skończyło się na zjeżdżaniu na sankach. Dom
koleżanki , stoi na dużej działce, której znaczna część, to teren o dużym
nachyleniu. Idealny do zjeżdżania na sankach właśnie. (na narty trochę za
krótko). Wpadały do domu, tylko, by się czegoś napić i z powrotem na dwór.
Wróciły dopiero, gdy zaczęło się ściemniać.
I to też nie z własnej woli. Trzeba było
stanowczo nakazać powrót do domu.
Czerwone poliki i
oddechy, jakby wbiegli na Giewont J. Trochę zajęło im
dojście do siebie. Gdy buzie nabrały już normalnych kolorów, oddechy wróciły do
normy. Padło hasło, by zagrać w Anty-monopoly. Klasycznym , chodzimy pionkami
po torze zbudowanym z działek, zakupujemy te tereny, budujemy domy i hotele, a potem
gościmy przyjezdnych. Nowa wersja rozszerzona jest o monopolistów i przedsiębiorców. Celem gry jest
uzbieranie większego majątku od naszych konkurentów z tego samego rodzaju
przedsiębiorstw, w momencie, kiedy drugi typ gracza zostanie całkowicie
wyeliminowany. Lub prościej: wygrywa najbogatszy monopolista po bankructwie
wszystkich przedsiębiorców lub najbogatszy przedsiębiorca, po bankructwie
wszystkich monopolistów. Dawniej należało wszystkich przeciwników doprowadzić
do bankructwa, ewentualnie uzbierać pierwszy milion.
środa, 27 grudnia 2017
PRZYJECHALIŚMY, A ŚNIEGU NIE MA.
Jesteśmy. Co prawda
z lekkim poślizgiem, bo mieliśmy wyjechać wieczorem. Wyjechaliśmy w nocy, a właściwie
nad ranem. Teraz musimy się zainstalować
w pokojach. Wypakować torby, potem trochę odpocząć i zastanowić się jak będziemy
spędzać najbliższe dni. Nie ukrywam, że po
cichu liczyliśmy na śnieg, którego u nas nie ma. Niestety Nowy Targ przywitał nas
deszczem. Na szczęście prognozy na najbliższe
dni, są optymistyczne. Ma być poniżej zera
i
ma padać wytęskniony śnieg. Święta mieliśmy
szarobure. Oczywiście jeśli chodzi o krajobraz za oknem, bo atmosfera, była ok.
może chociaż Sylwester będzie biały. A na
razie, przynajmniej do póki z nieba spadają
krople deszczu, a nie płatki śniegu, będziemy mieli czas na zapoznanie się z nowymi
grami, które bąble dostały pod choinkę. Osobiście , jak już wcześniej wspominałem
, chcę poznać różnicę, między klasyczną Monopoly,
a Anty-monopoly. Przy wnoszeniu toreb, mignął
mi napis - Gigaton, także mamy co robić, gdy pogoda nas zawiedzie.
poniedziałek, 25 grudnia 2017
JEDZIEMY W GÓRY.
Pierwsza gwiazdka zaliczona. Prezenty trafiły do kogo miały
trafić. jest szansa, że nie wylądują na aukcji nietrafionych prezentów. Maluchy koleżanki, były zadowolone, gdy
otworzyły swoje prezenty. 1,2,3 liczysz Ty! I
Anty-monopoly
I Gigamon.najbardziej jednak ucieszyła
ich niespodzianka, którą jest wyjazd w góry.
Koleżanka, która spędza u nas święta. Zaprosiła nas na tydzień do
siebie. Wyjeżdżamy jutro wieczorem, a
jedziemy do Nowego Targu. Tam właśnie mieszka koleżanka. Nie jest rodowitą
góralką. Jest tak zwanym Elementem napływowym. Dla nas jednak nie ma to
znaczenia. Ważne, że jedziemy w góry. Jutro
z rana szybkie pakowanie, potem świąteczny obiad i wieczorem wyjazd. To pakowanie,
chwilę przed wyjazdem, to trochę słaba sprawa, ale nie mogliśmy zrobić tego
wcześniej, bo Julka z Mateuszem, mogliby coś podejrzewać. Wtedy niespodzianka
mogłaby się nie udać.
sobota, 23 grudnia 2017
JESZCZE DZIEŃ.
No!. Prezenty dotarły. Co prawda dopiero wczoraj przed
wieczorem, ale już z głowy mam stres związany z ich ewentualnym
nie dotarciem na czas. Teraz tylko trzeba
dopilnować, by nie zostały odnalezione
przedwcześnie. Na szczęście jeszcze
tylko jedna noc i . Frog King _ gra
karciana, 1,2,3 liczysz Ty!- piękne drewniane liczydło o których już
wspominałem. Trafią pod choinkę. A
chwilę później do rąk, a raczej rączek,
dwójki maluchów kuzynki, która tegoroczne święta spędza u nas. Oczywiście Julka i Mateusz, też znajdą
prezenty dla siebie. No bo jakby inaczej. Młoda dostanie nową planszówkę –
Gigaton. Dla mateusza mam-
Anty-monopoly. Przy okazji,
sam dowiem się na czym polega różnica między klasyczną
- Monopoly, A Anty-monopoly. Jest jeszcze coś, ale to dopiero w Wigilię.
środa, 20 grudnia 2017
KUPIONE.
I z głowy. Prezenty kupione. Sklep Trefl, znów okazał się bezkonkurencyjny. Choć najpierw straciłem sporo czasu na mieście. Zachodząc od sklepu do sklepu, przeciskając się przez tłum , który podobnie do mnie, zostawił wszystko na ostatnią chwilę. I teraz nerwowo biega między regałami, szuka, przekłada nerwowo karton za kartonem wypatrując czegoś oryginalnego.. Trafiło się kilka osób z kartkami, że niby do Mikołaja. Przez chwilę myślałem o nich, szczęściarze. Ci przynajmniej wiedzą co mają kupić. Szybko jednak dotarło do mnie, że tak szczęśliwi, to oni nie są. To co mają na kartkach, niekoniecznie czeka na nich na półce. A najczęściej słyszane odpowiedzi od miłej pani za ladą, to: nie ma, już niema, do świąt już raczej nie będzie. Widząc i słysząc to wszystko. Stwierdziłem, że wolę być w grupie tych, bez kartki do czcigodnego brodacza. W tym samym momencie mój organizm, przypomniał mi, że jestem szczęśliwym posiadaczem pary nóg (zaczęły boleć) J. Wtedy wrócił mi rozum, a ja wróciłem do domu. Zasiadłem przed komputerem i w kilkanaście minut było po wszystkim. Żeby było śmieszniej, dzień wcześniej, planowałem, że tak właśnie zrobię, mimo to, wylądowałem w tradycyjnym sklepie. Czyżby „skleroza”?. Chyba będę musiał przyjrzeć się swojej diecie. J Najważniejsze, że zdążyłem zamówić w odpowiednim terminie. Frog King _ gra karciana, 1,2,3 liczysz Ty!- piękne drewniane liczydło – jak z mojego dzieciństwa i jeszcze kilka drobiazgów ze sklepu Trefl. Sprawa załatwiona. I po co było wędrować po mieście?.
poniedziałek, 18 grudnia 2017
I ZNÓW ŚWIEĘTA.
Rany, jak ten czas szybko płynie. Dopiero co mieliśmy Mikołajki
i prezenty w bucie, a już za chwilę wigilia. Dzieciaki, będą zaglądać pod choinkę,
szukając paczki ze swoim imieniem. A ja jeszcze
w lesie. Brakuje mi pomysłu na prezenty. Bąble mają już takie kolekcje gier i puzzli,
że ciężko ich czymś zaskoczyć. Do buta włożyłem
im, też puzzle. Julka dostała tysiąc elementowe puzzle – Wesoły kotek. Mateusz kolejny
stadion. Tym razem był to Stadion Atletico Madrid - puzzle przestrzenne. Pierwszym był Model
stadionu Santiago Bernabeu (Real Madrid CF). Puzzle przestrzenne wykonane ze
specjalnej pianki, które po złożeniu tworzą kolorowy stadion piłkarski, będący
odwzorowaniem rzeczywistego stadionu klubowego. Dziś znów muszę zasiąść przed komputerem i przejrzeć
kilka witryn., aby kurier zdążył dostarczyć
przesyłkę przed gwiazdką.
poniedziałek, 25 września 2017
ARKA NOEGO.
Wrócę jeszcze do wczorajszej wizyty u koleżanki.. W śród zabawek jej synka. Zauważyłem ciekawą
drewnianą zabawkę, a w zasadzie cały zestaw. Zabawka nazywa się Arka Noego. Opis producenta mówi,
że Arka wykonana z jasnego, naturalnego drewna jest doskonałą zabawką ogólnorozwojową, która zachęca
do wspólnej zabawy Znakomite rozwiązanie dla dzieci od 2 roku życia
Rozwija kreatywność oraz jest idealną zabawką do nauki nazw kształtów, zwierząt i
kolorów od najmłodszych
lat. Arka Noego to wielobarwny zestaw par zwierząt i
postaci, który zachęca
do kreatywnej zabawy i odgrywania scenek. Dodatkowo dach arki otwiera się, zwiększając możliwości kreowania zabawy Zabawka kształtuje umiejętności logicznego myślenia i
koncentracji, wzmacnia koordynację
wzrokowo-ruchową, jak również wspomaga ćwiczenie zręczności i umiejętności manualnych
m.in. dzięki możliwości dopasowania i wrzucenia zwierząt do odpowiednich
okienek w arce. Kolejna super zabawka edukacyjna jej syna, obok – V-TECH autka
Policja.
niedziela, 24 września 2017
VTECH AUTKO POLICJA.
Pamiętam
jak, chyba w maju. Kupiłem na urodziny małego Krzysia. Syna koleżanki. VTech –
Autko policja. Ostatnio, byłem u niej w odwiedzinach. Gdy tylko przekroczyłem
próg salonu, mały Krzyś przyniósł ze swojego pokoju prezent, który mu wtedy kupiłem. VTech -
Autko Policja właśnie. Byłem zaskoczony, że autko jest w idealnym stanie, bo
Krzyś nie jest zbyt delikatny w obchodzeniu się z zabawkami. Ogólnie zabawki,
które dostaje. Czy to jako prezent, czy kupowane przez jego mamę. Szybko lądują
w koszu. Nie wytrzymują próby czasu. Z VTech - Autkiem Policja jest inaczej.
Mimo, że malec, często się nim bawi. Otacza je specjalną opieką. Może dlatego, że każde autko gra i śpiewa.
Koleżanka, obserwując jak jej syn podchodzi do
VTECH autka policja. Zastanawia się, a nawet już podjęła decyzję, by
kupić synowi. Kolejną zabawkę z serii
VTECH i w ten sposób, stworzyć malcowi całą kolekcję. Zapytała mnie, gdzie można kupić takie autka.
Poleciłem jej internetowy sklep Trefl w którym sam zawsze robię zakupy dla dzieciaków i nie tylko. Ogromny wybór zabawek, gier, puzzli, no i
szybka realizacja. Sprawiają, że bez wahania można polecać ten sklep.
EGO POWRACA.
Ten weekend należał do „EGO”.EGO polega na trafnym
odpowiadaniu na pytania. Jeżeli dobrze znasz swoich współtowarzyszy Jeśli masz
dużą wiedzę o nich - wygrasz. Aby
rozpocząć grę, losujesz pytanie z puli. Jest ich aż 400. Dzięki temu pytania
rzadko się powtarzają i gra jest ciekawsza. Po wylosowaniu musisz przeczytać je
na głos. Pytania mogą być bardzo różne, jak choćby o zazdrość, o sprawy
społeczne, o kwestie rodzinne, o kolory, czy o IQ i całą masę innych! Nie ma
tabu, jest wielkie Ego! Po odczytaniu pytania narrator odkłada żeton ze swoją
odpowiedzią. Reszta graczy stara się odgadnąć jego wybór. W zależności od tego
jak dobrze go znają, mogą obstawić 1 lub 2 żetony, które podwoją lub stracą w
zależności, czy podadzą poprawną odpowiedź. Trzeba trochę ruszyć głową.
Przypomnieć sobie trochę wiadomości o osobach, które właśnie z nami grają w
„EGO”. Do dyspozycji jest, aż 220 kart z pytaniami. Osiemnaście żetonów do
oznaczania odpowiedzi, 120 małych żetonów, plansza oraz instrukcja.. Po kilkutygodniowej przerwie. Mateusz z Julką
powrócili do tej gry. Widać potrzebowali
trochę ożywienia po ostatnich dniach spędzonych na układaniu puzzli.
czwartek, 21 września 2017
GRZYBOBRANIE W ZIELONYM GAJU.
Pogoda nadal fatalna. Cieszą się tylko grzybiarze. Po dwóch latach
suszy w okolicznych lasach pojawiły się grzyby. Pobocza dróg przebiegających przez
las, wyglądają jak parkingi przed Hipermarketami.
Wczoraj Julkę i Mateusza odwiedzili Kuba
z Agnieszką . dziś Mateusz z Julką , byli u Agnieszki i Kuby. O ile wczoraj razem układali puzzle Wesoły
dzień Zosi ( puzzle dla dzieci , oraz - Avengers - Puzzle Magic Decor. To dziś mama
Agi Kuby wręczyła gromadce grę - Grzybobranie
w Zielonym Gaju. Borowiki i muchomorki)
wciskamy w dziurki na planszy i ruszamy na zbiory! Po drodze spotykają nas
niesamowite przygody: wpadamy na dziki lub zające, pijemy ze źródełka czy
wchodzimy na leśną górę: wszystko po to, żeby raz jeszcze rzucić kostką, albo przeczekać
jedną kolejkę. Gra się naprawdę wyśmienicie. Nawet możemy dostosować punktację
do wieku najmłodszego gracza:
– wersja 1: kto zebrał najwięcej wszystkich grzybków
– wersja 2: kto ma więcej, ale jakich grzybków (jadalne +2
pkt/niejadalne -1 pkt).
I tak, dorośli zbierają grzyby w lesie, a dzieci grają w - Grzybobranie
w Zielonym Gaju.
środa, 20 września 2017
NA ZŁĄ POGODĘ - PUZZLE.
Kolejny
dzień paskudnej pogody O ile mnie nie trzeba nakłaniać do ucieczki przed, deszczem
o tyle dzieciaki trzeba wręcz siłą sprowadzać do domu. Ostatnio próbowałem
zwabić rozbrykaną gromadkę do ciepłego domu na układanie puzzli. Żeby nie było zbyt trudno wybrałem -• Wesoły
dzień Zosi ( puzzle dla dzieci ). Myślałem , że cztery układanki w jednym pudełku załatwią sprawę, bo w gościach
u Julki i Mateusza są, mała Agnieszka i
Kubuś. Każde z dzieci zajmie się układaniem swojego obrazka i będzie ok. Ale to
byłoby zbyt piękne , żeby rozbrykana gromadka , bez protestów zasiadła do
puzzli. Mimo, że za oknem deszczowa pogoda
. Na szczęście przypomniałem sobie ,jak Julka z Mateuszem, gdy byli młodsi. Bardzo
lubili układanie właśnie puzzli - -• Wesoły dzień Zosi ( puzzle dla dzieci ,
oraz - Avengers - Puzzle Magic Decor. MAGIC DECOR to duże, świecące w ciemności
puzzle, którymi można również ozdobić pokój dziecka! I właśnie ta cecha
spowodowała , że dzieciaki , dały się namówić
do układania puzzli. Zastosowanie specjalnej techniki, sprawia, że
układanka wystawiona na promienie słoneczne lub sztuczne światło będzie
świeciła w ciemności! Po ułożeniu powstanie obrazek o wymiarach 60x40 cm z
super bohaterami drużyny Avengers Na brak promieni słonecznych w
deszczową pogodę, zastosowaliśmy silną
lampę stojącą, której światło skutecznie naświetliło puzzle teraz mama Agnieszki i małego Kuby musi
odwiedzić sklep – Trefl J.
poniedziałek, 11 września 2017
ZNÓW ZAKUPY.
Zanim wczoraj, natrafiłem na - Fabrykę rakiet. Z Julką wypatrzyliśmy, a w
zasadzie Julka wypatrzyła puzzle –Galaktyczna przygoda Barbie.Puzzle 100
elementów z lalką Barbie i jej przyjaciółkami na kosmicznych deskorolkach. Choć
to tylko sto elementów. Piszę tylko, bo w kolekcji Mateusza i Julki, są puzzle
składające się z kilku tysięcy elementów. To Julka po ich zobaczeniu. Od razu
stwierdziła, że musi je mieć. Barbie od
zawsze była jej ulubioną lalką. Teraz pozostało nam oczekiwanie na kuriera z
przesyłką ze sklepu Trefl.
niedziela, 10 września 2017
FABRYKA RAKIET.
Przeglądając ostatnio strony sklepu Trefl. Trafiłem na - Fabrykę rakiet. Zaintrygował mnie ten
nagłówek. Zacząłem czytać opis zamieszczony na stronie sklepu Trefl. Dowiedziałem się z niego, że – Fabryka rakiet,
to nic innego jak zestaw naukowy, dzięki któremu nasze pociechy. Dowiedzą się
jak działa silnik rakietowy, oraz jaki jest schemat budowy silnika odrzutowego.
17 eksperymentów, jakie oferuje –
Fabryka rakiet. Przybliży również funkcjonowanie kosmosu. Pomoże poznać jego
tajemnice . Dzieci, dzięki Fabryce rakiet, będą mogły stworzyć swoją własną
rakietę i paliwo do niej. Mogą też stworzyć wiatromierz i barometr. To może być
super zabawa, a na pewno super sposób na pogłębianie wiedzy z różnych dziedzin
nauki.
czwartek, 31 sierpnia 2017
ZAKUPY.
Ostatnie dni wakacji.
I tak samo jak przed rokiem. Julka nie może doczekać się, gdy wróci do szkoły, a Mateusz, wręcz przeciwnie. Dziś
ruszyliśmy na ostatnie przed nowym rokiem szkolnym zakupy. Książki dzieciaki
miały kupione wcześniej, ale trzeba było uzupełnić zeszyty, kredki itp. Przy okazji nowy plecak dla
Mateusza, stary zabrał na wycieczkę i
rozerwał zaczepiając nim o gałąź. Gdy z grupą wybrali się na spacer po lesie.
Buszując tak po księgarniach i sklepach z asortymentem dla uczniów właśnie.
Zahaczyliśmy o EMPik. Tam Julka wypatrzyła puzzle Las Vegas nocą. Widziała je
wcześniej na stronie sklepu Trefl. Wtedy jednak kupowała – Kalambury, a jej
budżet nie był gotowy na podwójny
wydatek. Dziś też nie jest. Jednak po powrocie do domu, patrząc na jej smutną
minę, powiedziałem, że zapłacę za – puzzle Las Vegas nocą. Choćby za stosunek
Julki do puzzli, czy gier planszowych. Po każdej grze, czy układaniu puzzli,
każdy element ułożony jest na swoim miejscu, a pudełka poukładane są w szafce,
jak przy linijce. Bez choćby śladu kurzu. chwilę po mojej deklaracji, Julka
siedziała już przed komputerem i zamawiała w sklepie Trefl puzzle Las Vegas
nocą.
środa, 30 sierpnia 2017
KRÓLOWA KALAMBUR.
Kilka fajnych dni nad jeziorem, szybko minęło. Do południa, próbowaliśmy się pozbierać, po wczorajszym maratonie z –
Kalamburami. Zabawa była taka, że od śmiechu, dziś bolą nas mięśnie brzucha.
Niekwestionowaną królową –„Kalambur” została Julka. Sposób w jaki pokazywała
hasła do kalambur . powodował salwy śmiechu u reszty graczy. I nawet, gdy po jej pantomimie nie można było odgadnąć, co
znajdowało się na jej karteczce, to
nikt się nie złościł, że nie może odgadnąć hasła Kalambur. Wręcz przeciwnie,
wszyscy czekaliśmy na występ Julki.
Musimy to powtórzyć i to jak najszybciej. Jednak nie dziś. Dziś trzeba się rozpakować i zająć się górą prania, która przyjechała z
nami z nad jeziora.
wtorek, 29 sierpnia 2017
KALAMBURY.
Ostatni wieczór na Przyjezierzu. Jutro wracamy. Dziś
wypożyczyliśmy małą motorówkę. Mateusz z
Julką chcieli sprawdzić, jak to jest,
gdy nie trzeba wiosłować. Jednak motorówka jaką mogliśmy wypożyczyć, bez
uprawnień. Płynęła bardzo powoli, a na pewno nie tak jakby chciały dzieciaki.
Szybko się znudziła. Resztę dnia spędziliśmy leżąc plackiem na plaży obok
domku, który wynajmowaliśmy od znajomego. Wieczorem, gdy wszyscy myśleliśmy już
o pakowaniu się , bo jutro wracamy. Julka wpadła na pomysł, żebyśmy zagrali
w Kalambury. I wtedy się zaczęło. Młoda szybko
sięgnęła z plecaka – Kalambury i
zaczęliśmy zabawę. Podzieliliśmy się na dwie drużyny. Ja byłem w drużynie z
Julką, a Mateusz z mamą. Sto kart z pytaniami, zapewniło nam kilka
godzin super zabawy. Julka wiedziała co robi, kupując – Kalambury w sklepie Trefl. Walka z czasem nasza gestykulacja i wygibasy,
przy próbie pokazania drużynie przeciwnika. Haseł z kart dołączonych do gry. Zapewniło nam super zabawę. Coś czuję,
że jutro, ciężko będzie nam wstać po takiej dawce śmiechu
i wygibasów.
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
BĘDĄ PUZZLE Z OGNISKIEM.
Udało się. Od rana po kilku dniach ładnej pogody, dziś znów
pada. Może to nie ulewa, ale na spacer w
nawet małym deszczu, nikt z nas nie miał ochoty. Julka zabrała się do układania
puzzli Mateusza - Manhattan – Panorama. Ostatniego
nabytku ze sklepu Trefl. My z Mateuszem stwierdziliśmy, że i tak nie ma co
robić, więc przejrzymy zdjęcia z ogniska, może uda nam się coś wybrać. Zdjęcie z
którego powstaną kolejne foto puzzle z Twojego zdjęcia, które zrobi dla nas
Trefl. Wcześniej Mateusz mówił o zdjęciu
z nami przy ognisku, nad którym świeci księżyc, wyglądający zza chmur. I udało się, no prawię się udało, bo znaleźliśmy
zdjęcie na którym jesteśmy wszyscy przy ognisku. Trzymamy w rękach kijki na których pieką się kiełbaski. Jest księżyc w
kierunku którego lecą skry z ogniska. Nie ma tylko chmury za którą mógłby się
częściowo schować. Ale i tak jest super.
Choć ułożenie ciemnego nieba, to może być wyzwanie. No ale w końcu, o to
chyba chodzi.
sobota, 26 sierpnia 2017
PRZY OGNISKU.
Wreszcie piękny dzień.
I to od samego rana. Można będzie
ruszyć na wodę. Dosyć już siedzenia w domku.
Co prawda nie narzekamy na brak zajęć wczorajszy maraton z „Kolejką” i niezastąpioną grą - 5 sekund, zajął nam większość dnia. Jednak przyjechaliśmy tutaj trochę rozruszać
kości. Woda jest trochę chłodna, ale nic dziwnego. Ostatnie dni nie były zbyt
upalne. Jakiś kilometr od naszego domku, jest wypożyczalnia sprzętu wodnego. Po śniadaniu, zamierzamy
pomaszerować w jej kierunku i wypożyczyć kajaki. Julka coś wspominała o rowerze
wodnym. Nikt jednak się nie kwapi do bycia napędem tego sprzętu hi hi. Na późne
popołudnie, planujemy zrobić zaległe ognisko. Mateusz zabrał ze sobą aparat z
myślą zrobienia kilku zdjęć, ognisku właśnie.
Stwierdził, że w jego kolekcji- puzzli z Twojego zdjęcia. Nie ma żadnego na
którym jesteśmy wszyscy przy ognisku, a to
może być coś fajnego. Ognisko, wokół my. Za nami ciemne niebo na którym świeci
duży jasny księżyc którego fragment ,przysłania chmura
i iskry z ogniska lecące w jego kierunku. Może się uda. J
środa, 23 sierpnia 2017
CIĄGLE PADA.
I dojechaliśmy. Wczoraj pakowanie, dziś z samego rana wyjazd
i jesteśmy na Przyjezierzu. Niestety pogoda nam nie dopisała. Przez całą drogę,
ani razu nie wyszło słońce, a na powitanie zaczął padać deszcz. I tak do końca
dnia. Dzieciaki wiedziały co robią, pakując w pierwszej kolejności planszówki i
puzzle. Jeszcze podczas jazdy planowaliśmy,
że wieczorem rozpalimy ognisko. Deszcz jednak,
skutecznie nam, to uniemożliwił. I tak, zamiast kiełbasek z ogniska, były kiełbaski
z patelni, a zamiast pływania w jeziorze, był prysznic. Na szczęście jest też – Kolejka i tradycyjnie już 5 sekund. Inaczej, byłoby
bardzo kiepsko. Nam nadzieję, że jutro
wreszcie zaświeci słońce. Jeśli nie, mamy jeszcze ostatni nabytek Mateusza - puzzle Trefl Wodospad – Voringsfossen i puzzle 1000
ELEMENTÓW Manhattan – Panorama. Tak więc deszcz nam nie straszny.
wtorek, 22 sierpnia 2017
SZYBKA DECYZJA.
Znowu się rozpadało. Końcówka wakacji jest kiepska.
Od kilku dni słońce to towar deficytowy.
Z tego powodu do łask wróciły planszówki. W szczególności – Kolejka w
której deficyt, to podstawa J.
Rozgrywając kolejną kolejkę – „Kolejki” J
. Doszliśmy z Mateuszem i Julką do wniosku, że trzeba jeszcze, gdzieś wyjechać
w te wakacje. Mimo, że to już ich końcówka. Wybór padł Na Przyjezierze. Kilka dni w domku nad jeziorem, to jest to. Szybka
decyzja, telefon do przyjaciela z pytaniem, czy wynajmie nam domek. Czy w ogóle ma, wolny domek
Okazało się, że jutro, wyjeżdża jego rodzinka z Krakowa. Domek będzie wolny i, że chętnie
nam go wynajmie. Tak więc, nie pozostało nam ni innego, jak szybkie pakowanie. Z
samego rana wyjeżdżam, by nie tracić ani chwili. Oczywiście, planszówki i
puzzle jadą z nami. To tak na wszelki wypadek. gdyby słońce nada. chciało bawić się z nami w
chowanego J.
FRANEK SZEŚCIANEK.
Julka dziś zakupiła drewniany gadżet pod nazwą - Franek Sześcianek. Jest to kolorowy sześcian
wykonany z jasnego, naturalnego drewna. Ma on być doskonałą
zabawką ogólnorozwojową dla dzieci od drugiego roku życia. ■
Na każdej ściance
tej drewnianej kostki znajdują się inne
zabawy, takie jak: lusterko, zegar, małe liczydło, zygzakowate pręciki do
przesuwania kolorowych Kuleczek. Ma ono rozwijać kreatywność małych dzieci . i
dla malucha właśnie zostało kupione. Julka wyczytała na stronie sklepu Trefl,
że ■Franek
Sześcianek kształtuje
umiejętności
logicznego myślenia i koncentracji. Pomaga maluchą
uczyć się nazw kolorów, liczb i godzin.Małe dzieci mogą z jego pomocą ćwiczyć
zręczność. Julka kupiła Franka sześcianka z myślą o małej Klaudii. Córce znajomych. Co prawda mała nie ma w najbliższym czasie,
ani imienin, ani urodzin. Julka jednak, bardzo ją lubi i gdy tylko ma chwilę wolną, idzie do małej
Klaudii, aby się z nią bawić.
niedziela, 20 sierpnia 2017
ALIGATOR.
Jakiś czas temu pisałem o V-Tech – Wywrotka małego Budowniczego.
Wczoraj będąc u koleżanki. Zobaczyłem
jak jej córka bawi się kolejną super zabawką z serii V-Tech jaką jest - Aligator
Edukator. Uczy on, tak samo jak V-Tech – Wywrotka małego Budowniczego nazw
liter i ich dźwięków. Posiada 5 wariantów zabawy, które można zmieniać
poprzez obracanie świecącego ogonka J
J J . Dzieci uczą się w
ten sposób nazw przedmiotów, nazw zwierząt oraz ich odgłosów. Gdy ciągną zabawkę
Aligator wydaje odgłosy oraz porusza zabawnie głową. „Gimnastyka języka”
to wesoła zabawa wprowadzająca zabawnie brzmiące zdania, pomagając
dzieciom w nauce wymowy.Aligator ma
sznurek za który można go wyprowadzać na spacer, a który można schować w
specjalnym schowku. Zabawnie wyglądało, gdy córka koleżanki . Wzięła sznurek do rączki i
powiedziała – Ali, idziemy na spacer J
J. Dzięki Aligatorowi Edukatorowi. Dzieciaki dowiadują się wiele ciekawych rzeczy.
Poznają wiele zagadek i ciekawostek
wzbogacających ich wiedzę o otaczającym je świecie.Kolejna super zabawka oferowana przez sklep Trefl.
piątek, 18 sierpnia 2017
GDZIE TERAZ BĘDĄ MIESZKAŁY ZWIERZĘTA.
Kilkanaście
minut załamania pogody i tysiące hektarów lasu zrównane z ziemią. Nie chce się
wierzyć, że to się stało naprawdę. Przypominam sobie wizytę w leśniczówce. rozmowy
z panem Leśniczym, który zwrócił uwagę dzieci na właściwe zachowanie podczas pobytu w lesie.
Oprowadził nas wtedy po szkółce leśnej , w której obejrzeliśmy rosnące sadzonki
drzew. Dowiedzieliśmy się, w jaki sposób leśnicy opiekują się młodymi drzewkami
i co się z nimi dzieje, kiedy urosną. Później zwiedziliśmy salę edukacyjną, a w
niej obejrzeliśmy wiele ciekawych rzeczy: różnego rodzaju gabloty, zdjęcia,
zabytkowe rzeczy, używane bardzo dawno przez leśników .Teraz patrzymy na
relacje w telewizji z terenów zniszczonych przez huragan i nie możemy się z tym pogodzić. Julka od
rana układała Foto puzzle z Twojego zdjęcia
na których uwieczniony został las , a właściwie jego skraj na którym
pasły się sarny. Pod koniec układania,
gdy już zwierzęta były w pełni widoczne. Julka zapytała, gdzie teraz będą
mieszkały wszystkie zwierzęta ?. no właśnie. Gdzie ?.
środa, 26 lipca 2017
ŻAGLÓWKA.
Dziś, mimo pochmurnej pogody, wybraliśmy się nad jezioro. O
opalaniu nie było mowy, ale zabraliśmy ze sobą kiełbaski z myślą o rozpaleniu
ogniska nad wodą. Po dotarciu na miejsce, każdy miał za zadanie, nazbierać
drewna na ognisko. Nie było z tym
problemu. jezioro otoczone jest lasem. Chwilę później mieliśmy już pokaźną
ilość opału. By nietracić czasu
zabraliśmy się za rozpalanie ognia. Mateusz znalazł proste kijki na które nadzieliśmy kiełbaski ikilkanaście minut później uczta była gotowa. Po niej, pełnymi
brzuszkami J ruszyliśmy w kierunku małej przystani. Tam wypożyczyliśmy
rower wodny. To tak, żeby spalić kalorie zdobyte przy ognisku. Niestety szybko
okazało się, że jedyną osobą napędzającą rower wodny, jestem ja. Mateusz z
Julką swierdzili, że bolą ich nogi i prześli do skrzyni za siedzeniami tak więc
ja robiłem za silnik, a dzieciaki za paparazzi , bo Mateusz wziął ze sobą
aparat.ustrzelił nim piękną żaglówkę .
na tle zachodzącego słońca. Myślę, że może to być bardzo dobry motyw na
- - Foto puzzle z Twojego zdjęcia. Wykonanie
których oferuję firma Trefl.
WYWROTKA DLA PATRYKA.
Spodobała się. V-Tech - -Wywrotka Małego Budowniczego, od
razu przypadła do gustu Patrykowi. Mimo, że nie była jedynym prezentem, który
dostał dzisiejszego dnia. To właśnie ten prezent przykuł jego uwagę. Każdy
prezent, który otrzymał. Odkładał zaraz na podłogę, by móc odebrać następny. Z
V-Tech – Wywrotką małego budowniczego było inaczej. Gdy wziął ją w swoje małe rączki już jej nie
wypuścił. Po rozpakowaniu , od razu zaczął naciskać duże kolorowe przyciski, a
z zabawki za czeły wydobywać się nazwy kolorów, bądź cyfr, gdy wrzucał kolorowe
kulki do specjalnego otworu, a V-Tech – Wywrotka Małego Budowniczego
liczyła je na głos fajnie jest trafić z prezentem, a jeszcze fajniej, że
jest sklep Trefl, bo nie muszę ruszać czterech liter z kanapy, by kupić coś,
cowywoła uśmiech na twarzy dziecka. J
wtorek, 25 lipca 2017
WYWROTKA NA PREZENT.
Dziś dzień urodzin małego Patryka. Syna koleżanki. Pisałem wcześniej,
że wizyta małego Igorka ze swoją
ulubioną zabawką jaką była- V-Tech – Wywrotka Małego Budowniczego. Sprawiła, że
nie musiałem zastanawiać się nad prezentem dla
Patryka. Kilka kliknięć na stronie sklepu Trefl i już. Potem tylko
oczekiwanie na kuriera, a i to niezbyt długo. Zamawiałem rano, a już w południe
następnego dnia – V-Tech – Wywrotka Małego Budowniczego, była w domu. Za kilka godzin okażę się, czy prezent był
trafiony.
niedziela, 23 lipca 2017
BAŃKI MYDLANE.
Dziś już zgoda. Po wczorajszym nagłym przerwaniu gry w –
Kolejkę. Dziś dzieciaki znów razem się bawią. Od rana Julka pomogła Mateuszowi ułożyć puzzle - Dwie strony mocy. Mimo, że większość kolekcji puzzli należy do
Mateusza, to właśnie Julka jest
mistrzynią w ich układaniu wystarczy, że raz spojrzy na obrazek, który ma
ułożyć i zapamiętuje każdy szczegół.później z łatwością odnajduje poszczególne
elementy w stosie rozsypanych i pomieszanych kawałków. Gdy już ułożyli puzzle –
Dwie strony mocy. Julka sięgnęła na dno swojej szafki i wydobyła z niej – bańki
mydlane „MessiFootBubbles”.. chwilę później wszędzie latały bańki mydlane. Dokładnie
tak, jak w dniu, gdy kurier przyniósłwłaśnie te bańki mydlane zakupione w sklepie Trefl.
sobota, 22 lipca 2017
STAR WARS.
Upał nie ustąpił. Planaowana na dziś wycieczka rowerowa,
została przełożona na inny termin. Większość dnia,
dzieciaki spędziły na pluskaniu się w basenie. Wychodząc z niego, tylko żeby
coś przekąsić. Dopiero pod wieczór, zabrały się za – „Kolejkę”. Długo jednak
nie grali. Nie wiem o co chodziło, ale każde poszło w swoją stronę. Julka poszła
do swojego pokoju. Tam zaczęła układać swoje gry planszowe . Mateusz z kolei zasiadł do swojego ostatniego nabytku. Trzy dni temu kupił w sklepie Trefl, Puzzle
260 elementów z bohaterami filmu "Przebudzenie Mocy" - VII epizodu
sagi Star Wars Po ułożeniu ma powstać obrazek o wymiarach 60x40 cm. Puzzle –
Przebudzenie mocy, to kolejnye puzzle z bohaterami Gwiezdnych Wojen w kolekcji Mateusza . w
kolekcjitej , są jeszcze – Szturmowiec Imperium
i Szturmowiec Nano.
piątek, 21 lipca 2017
GORĄCO.
Kolejny
dzień ucieczki przed upałem. O ile mnie nie trzeba nakłaniać do ucieczki przed
rozżarzonym słońcem, o tyle dzieciaki trzeba wręcz siłą sprowadzać do domu.
Ostatnio próbowałem zwabić rozbrykaną gromadkę do chłodnego domu na układanie
puzzli. Żeby nie było zbyt trudno
wybrałem -• Wesoły dzień Zosi ( puzzle dla dzieci ). Myślałem , że cztery
układanki w jednym pudełku załatwią
sprawę. Każde z dzieci zajmie się układaniem swojego obrazka i będzie ok. Ale
to byłoby zbyt piękne , żeby rozbrykana gromadka , bez protestów zasiadła do
puzzli. Gdy za oknem piękna pogoda , basen z wodą ciepłą jak nigdy przedtem.
Nic tylko się kąpać. Tłumaczenie , że słońce w nadmiarze jest niebezpieczne na
niewiele się zdaje .
Jeśli coś nie ma zębów jak
krokodyl , nie gryzie , nie szczeka , nie przypomina pająka krzyżaka , to nie
jest groźne:):). Na szczęście przypomniałem sobie , o pobycie w domku nad
jeziorem , gdzie po załamaniu się pogody zajeliśmy dzieci układaniem - Avengers
- Puzzle Magic Decor. MAGIC DECOR to duże, świecące w ciemności puzzle, którymi
można również ozdobić pokój dziecka! I właśnie ta cecha spowodowała , że
dzieciaki , dały się namówić do
układania puzzli. Zastosowanie specjalnej techniki, sprawia, że układanka wystawiona
na promienie słoneczne lub sztuczne światło będzie świeciła w ciemności! Po
ułożeniu powstanie obrazek o wymiarach 60x40 cm z superbohaterami drużyny Avengers Na brak promieni słonecznych , nie
można narzekać , więc elementy szybko
otrzymały potrzebną ilość światła . Żeby
efekt był lepszy , zaciągnołem żaluzję zewnętrzne . W pokoju zrobiło się
wystarczająco ciemno , by puzzle zaczeły świecić . Dopiero to spowodowało , że
dzieci zabrały się do układania , nie myśląc już o basenie . i bieganiu w
palącym słońcu . od jutra ma się trochę ochłodzić, może wyruszymy na wycieczkę
rowerową.
niedziela, 16 lipca 2017
VTECH
Ostatnio pisałem o wizycie małego Igora i jego nowej zabawce
jaką była – V tech- Wywrotka małego
Budowniczego. Zabawka bardzo się wszystkim spodobała. Bawi i uczy jednocześnie. Z resztą
jak wiele zabawek dostępnych w sklepie Trefl. Mateusz mimo, że V-Tech –
Wywrotka małego Budowniczego jest przeznaczona dla dużo młodszych dzieci.Chętnie
bawił się nią z małym Igorem. Mi zaś, podsunęła pomysł na prezent dla syna
koleżanki, który niedługo kończy dwa latka. bardzo lubi wszystko co ma koła i przypomina samochód,
więc – V-Tech – Wywrotka małego Budowniczego na pewno mu się spodoba. Przy okazji zamawiania w sklepie Trefl – V-Tech
– Wywrotka małego Budowniczego na prezent właśnie. Trafiłem na coś jeszcze
ciekawszego. Mianowicie na - VTech – Jeździk Małego Cyklisty. To dopiero zmyślne urządzenie, ale o tym jutro. Traz czas
spać, godzina duchów już blisko.
piątek, 14 lipca 2017
MAŁY IGOR.
Ależ ten czas biegnie. Dopiero co rozpoczęły się wakacje, a
tu już połowa lipca. Mateusz z Julką
trochę zawiedzeni pogodą. Ciągle pada, albo wieje jak nad morzem.tyle,że bez
morza. Co zaplanujemy sobie jakąś wycieczkę rowerową, czy pieszą, to pogoda
sprawia nam psikusa i spakowane plecaki trzeba odłożyć na bok. Od wczoraj jest
u nas ciocia Krysia ze swoim wnuczkiem Igorem. Mały ma rok i osiem miesięcy i
jest prawdziwym słodziakiem. Zero płaczu, zero krzyków. Mały jest ciągle
uśmiechnięty, otwarty na świat. Garnie się do nowo poznanych ludzi, bez żadnych
zachamowań. Bez chwili zawahania dzieli się swoimi zabawkami z każdym, kto chce
się z nim bawić.nawet najcenniejszą z przywiezionych ze sobą zabawek jaką jest
- VTech- Wywrotka Małego Budowniczego. Mały jeździ nią po całym domu.. Wrzuca kolorową
kulkę do specjalnego otworu na wywrotce, aby chwilę później usłyszeć nazwy cyfr.
Gdy naciśnie duże kolorowe przyciski, poznaje
kolory i nazwy narzędzi. Gdy już - VTech- Wywrotka Małego Budowniczego jest
załadowana Igorek przystępuje do rozładunku. Nie jest przy tym zbyt delikatny,
ale zabawka jest bardzo solidna i znosi dobrze jego niedelikatność. Wtedy brzdąc
rozpoczyna zabawę od nowa. VTech- Wywrotka Małego Budowniczego posiada ruchomą skrzynie,
specjalny otwór, który
liczy kolorowe kulki. 3 kolorowe przyciski: włączają melodie, uczą nazw narzędzi i kolorów. Chowany
sznurek. Łatwo dostępny,
gdy dziecko już podrośnie. Świetna zabawka w dodatku kupiona w naszym
ulubionym sklepie – Trefl.
środa, 28 czerwca 2017
BIEGANIE ZA KOSIARKĄ.
Cały dzień biegania za kosiarką , najpierw u siebie, a potem u pana jurka .
Tego od gołębi . Padł mu sprzęt i
przyszedł z pytaniem , czy nie ścioł bym
mu trawy swoją kosiarką. Spoko. Ja , gdy
czegoś potrzebuje nigdy mi nie odmawia .
Wziołem kosiarkę i poszedłem do
niego . Trochę mi to zajęło . potem
jeszcze moje zieleniaki i dzień minoł.
Lubię ogród , ale cały dzień biegania za kosiarką , to już przegięcie .
Do tego jestem niewyspany . Wczoraj u znajomych , zarwaliśmy pół nocy grając w
gry planszowe Przy jednym stole my , a
przy drugim stole dzieciaki . Bąble mają
po kilka lat , dlatego grały przy oddzielnym stole w gry planszowe dla dzieci .
Gdy zobaczyły nas przy grze , zabawki już nie miały racji bytu . .Zaczęliśmy od
Pret-a-Porter, bo dawno już w nią nie graliśmy. Okazało się, że zapomnieliśmy
kilku zasad i musieliśmy zaczynać drugi raz :) Pierwsza rozgrywka była dość
dziwna, bo zazwyczaj ja wygrywałem w tą grę z Krzyśkiem , a tym razem
przegrałem 8 punktami - wynikiem 216 do 208. Natomiast w ramach rewanżu
Krzysiek dostał straszne lanie - 346 do niecałych 90. Dużo zależało od
szczęścia, akurat kiedy Trendy były oceniane w dwóch miastach jako pierwsza cecha przyszedl mi
kontrakt na 2 punkty trendow i Krzysiek nie mógł nic zrobić. Wyjątkowo dobrze
podchodziły mi projekty, co spowodowało, że w ostatniej turze sprzedawałem 6
projektów kolekcji i zarobiłem dużo kasy . Jutro prawdopodobnie ,też zagramy w gry
planszowe , ale już w coś innego, podejrzewam, że Krzysiek wybierze , coś w
czym on będzie górą J.
Dziś już spadam spać , bo jestem padnięty .
wtorek, 27 czerwca 2017
STAGNACJA.
Po weekendowych koncertach, zapanowała stagnacja. Cały poniedziałek
Julka spędziła w hamaku, rozpiętym pomiędzy dwoma jabłoniami. Dziś też
bujała się w hamaku. Tym razem wzięła ze sobą książkę. Co innego Mateusz. Od dwóch
dni gania za piłką . to u siebie, to u kolegów.
„Kolejka”, czy skaczące kapsle, chwilowo poszły w odstawkę. Ale tylko
chwilowo. Jak znam Mateusza i Julkę,
zbyt długo nie wytrzymają, bez puzzli, czy gier planszowych. Ostatnio nawet
razem przeglądali strony sklepu Trefl . szukając czegoś nowego i chyba
znaleźli. Julka wspominała mi coś o nowej grze - Chicken Bonanza. Po jej minie
widzę, że bardzo jej się spodobała. Przynajmniej jej opis. Jak znam życie, to
młoda niedługo ją zamówi, a może już ją zamówiła i tylko
patrzeć jak do drzwi zapuka kurier.
niedziela, 25 czerwca 2017
"OGONEK"
Dzisiejszy koncert
HEY I IRY, stoją pod znakiem zapytania. Za oknami ciemne chmury. W prognozie pogody mówią coś o
burzach po południu. Ale nie tracimy nadziei. Po wczorajszym wYstępie zespołu Lemon. Wszyscy z nas nabrali ochoty na więcej. Zarówno dziesięcio jak i kilkudziesięcio
latkowie J.
Na razie jednak, zasiedliśmy do kolejki i
dodatku do niej, o nazwie „Ogonek”.Zakupiłem go już jakiś czas temu,
jako prezent. Sam już niepamiętam, czy dla Mateusza, czy Julki.jednak dopiero
dziś pierwszy raz „Ogonek” został
odpakowany. Do tej pory wystarczały emocje dostarczane przez – „Kolejkę”, która
jest grą podstawową. Po intensywnym jej używaniu, przyszedł czas na jej
wzbogacenie przez „Ogonek” właśnie.
Dzięki niemu szybciej zleci nam czas do koncertu.
sobota, 24 czerwca 2017
KONCERT.
WCZORAJ, PRAKTYCZNIE PROSTO Z Mazur. Dzieciaki odebrały świadectwa. Dziś
odpoczywają. Nieźle to brzmi. Przecież
na Mazurach można tylko odpoczywać. Kilka godzin w autobusie jednak
powoduje, że człowiek jest zmęczony. Julka rozłożyła sobie puzzle mini – W Krainie
Lodu. Mateusz pojechał z kolegą na
boisko szkolne. Pograć trochę w piłkę.szybko jednak wrócił. Wziął przykład
z siostry, zaczął układać puzzle Szturmowiec
Imperium. Z tego jednak też szybko
zrezygnował. Skończyło się na puszczaniu baniek mydlanych. Późnym popołudniem
wszyscy wybraliśmy się na dni Włocławka.
Wieczorem na scenie przygotowanej na tą okoliczność wystąpili Pudelsi i
Lemon. Julka śpiewała praktycznie każdą
piosenkę zespołu Lemon. Igor Herbut to
jej idol. Było super . jutro drugi dzień
koncertów. Wystąpią HEY I IRA.
piątek, 23 czerwca 2017
MAZURY OK.
Mazury się udały. Mateusz z Julką, wrócili zadowoleni. Zwiedzili
zamek Krzyżacki w Rynie. Pływali też po jeziorze
Niegocin-Kisajno. Oczywiście żaglówkami i nie było to monotonne pływanie. W pewnym
momencie, zerwał się silny wiatr i żaglówki zaczęły płynąć naprawdę szybko fale,
które się wówczas wytworzyły, były całkiem duże. To sprawiło, że żaglówka zaczęła wznosić się i
opadać jak na prawdziwym morzu. Żeby jednak
nie było tak słodko. Trafił się dzień z deszczową pogodą. Na szczęście nie
tylko Julka była przygotowana na tą okoliczność. Gra 5 sekund którą wzięła ze
sobą, dołączyła do skaczących kapsli, kart Piotruś, czy kalambur w wersji
delux. Przy takiej ilości pozycji do wyboru, bo każdy wziął ze sobą coś na taką
okoliczność. Nuda im nie groziła.
niedziela, 18 czerwca 2017
BĘDĄ ŻAGLÓWKI .
uFF. Jest nadzieja. Po wysłuchaniu prognozy pogody na nadchodzący tydzień, jest szansa, nawet duża, że dzieciaki będą miały wspaniałą pogodę. To oznacza, że zaplanowane żeglowanie po Mazurskich jeziorach się odbędzie..A na tym zależało im najbardziej. Gdy dziś po przebudzeniu zobaczyli słońce za oknami, na ich buziach pojawił się uśmiech.,. Od kilku tygodni żyli tym wyjazdem i żaglówkami. Ubiegłoroczne kajaki na Jezioraku sprawiły, że Mateusz i Julka zaczeli się interesować wszystkim na czym można pływać. Może w przyszłości zostaną wilkami morskimi, a ich kolekcja Foto puzzli z Twojego zdjęcia. Powiększy się o obrazy z egzotycznych krajów. Może o jakieś Foto puzzle z Twojego zdjęcia z piękną rafą koralową. Przynajmniej tego im życzę.
sobota, 17 czerwca 2017
PAKOWANIE.
Wczoraj - "Kolejka". Dziś - 5 sekund, za oknami znów deszcz. A miało być tak pięknie. W poniedziałek dzieciaki jadą na wycieczkę po mazurach. Mam nadzieję, że trafią na lepszą pogodę niż jest teraz. Inaczej będzie kiepsko. Są już częściowo spakowani. Reszta pakowania w niedzielę, po wysłuchaniu prognozy pogody na nadchodzący tydzień. Wtedy okaże się, czy trzeba będzie zabrać ze sobą coś na deszczowe dni. Jak choćby dobrą książkę, czy - "Kolejkę" by spędzzać czas w większym gronie. Co do gier, to na pewno Julka weźmie ze sobą "5 sekund". Ta gra musi być zawsze pod ręką. Jednak tym razem gry i kalosze, mogłyby okazać się zbędne.. No może gry na długie wieczory w domkach nad jeziorem, przydadzą się zawszę.Kalosze jednak niech będą bezużyteczne.
piątek, 16 czerwca 2017
CIĄGLE PADA.
Długi weekend. Wolne w szkole, wolne w pracy i pogoda też ma wolne. Drugi dzień deszczu, na jutro też prognoza nieciekawa. Planowaliśmy z dzieciakami wycieczkę rowerową, ale w taką pogodę trzeba zapomnieć o tych planach. Na szczęście Mateusz z Julką to mali pasjonaci gier i puzzli. Od rana na podłodze w salonie. króluje - "Kolejka".Wokół planszyMateusz, Julka i babcia. Od czasu do czasu, dosiada się mama. Wrzawa jakby do sklepu wstawili kolorowe telewizory :) . "Kolejka" to super lekcja historii. Muszę zajżeć do sklepu Trefl. Zobaczyć , czy w ofercie firmy oprócz gry "Kolejka " znajdę jeszcze jakieś gry z pomocą których dzieciaki będą mogły uczyć się o dawnych czasach.
czwartek, 15 czerwca 2017
PRZYGOTOWANIE DO SEZONU.
Koniec roku szkolnego już
blisko. Oceny wystawione. Mateusz z Julką myślami już na wakacjach. W szkole
już tylko luźne zajęcia, a teraz jeszcze długi weekend. Normalnie prawie raj. Mateusz dzisiaj przygotowywał swój aparat
fotograficzny do wakacji. Pod nadzorem i z drobną pomocą mamy. Czyścił obiektyw,
szmatką z irchy, specjalnym pędzelkiem. Przydała się nawet gruszka do
przedmuchania wnętrza aparatu. Na koniec, by sprawdzić efekty swojej pracy,
wykonał kilka próbnych zdjęć białej kartki.
Na żadnym z nich nie widać było żadnych powtażających się skaz, czy zabrudzeń.
Jednym słowem, aparat jest gotów do sezonu. Może w te wakacje również dzięki
niemu powstaną nowe – Foto puzzle z Twojego zdjęcia. Dotychczasowa kolekcja foto puzzli z Twojego
zdjęcia jest całkiem spora, ale zawsze może być większa.
środa, 31 maja 2017
DZIEŃ DZIECKA.
Jutro dzień dziecka. Ostatnie dwa tygodnie, Julka z
Mateuszem robili co mogli, bym nie zapomniał o zakupach. I na pewno nie mieli
na myśli uzupełnienie zapasów w lodówce. No chyba, żę lody. Tych nie może
zabraknąć. Co do dnia dziecka, to Julka
zobaczyła w sklepie internetowym Trefl. Nową grę. Dla niej nową, bo mi jest ona
znana od wielu lat. Tą grą jest - Grzybobranie w Zielonym Gaju. rzybobranie w
Zielonym Gaju to gra w której możemy wybrać się do zielonego gaju, przeżyć
leśną przygodę.Będziemy tam zbierać grzyby i jagódki. Kto zbieże ich najwięcej
wygra grę. Należy pamiętać, że las to dom dla wielu zwierząt. Trzeba być
czujnym, by nie spłoszyć stada saren lub
nie natknąć się na groźnego dzika. W zamian za to, może udać się graczom pobawić
z zającem. Nie miałem innego wyjścia jak kupić - Grzybobranie w Zielonym Gaju. Starym
zwyczajem jednak, nie powiedziałem nic Julce. Choć coś przeczuwa, to jednak
pewności nie ma.
wtorek, 30 maja 2017
WYCIECZKA SIĘ UDAŁA.
Julka wróciła z Ciechocinka zadowolona. Po tym jak
odwiedzili Jasia i Małgosię, Grzybka I Park Tężniowy. Rozłożyli sobie koce na
trawie, tak jak wcześniej wspominała o tym ich wychowawczyni. Wysłuchali opowiadania
o uzdrowisku, kiedy powstało, jak budowano tężnie. Na koniec tak jak wcześniej było zaplanowane, był czas
wolny. Wtedy wszyscy, a przynajmniej większość dzieci skupiła się wokół Julki. Jako jedyna
okazała się przewidująca i zabrała ze sobą cały zestaw rozrywkowy. Wspominane wczoraj
gry jak „EGO” czy 5 sekund. Karty Piotruś też znalazły swoich wielbicieli.
poniedziałek, 29 maja 2017
Z WIZYTĄ U JASIA I MAŁGOSI.
Dziś Julka ma w szkole wycieczkę do Ciechocinka. Odwiedząg rzybka, Park Tężniowy. Odwiedzą też
Jasia i Małgosię. Co prawda dla Julki to
żadna atrakcja, bo bywamy tam bardzo często. Jednak zawsze to jakaś odmiana od
siedzenia w szkolnej ławce, gdy za oknami piękna pogoda. Tym bardziej, że
program już przerobiony, teraz już tylko powtórki, utrwalenie zdobytej wiedzy.
Czas wolny na wycieczce mają spędzić w
Parku Tężniowym. Pani kazała zabrać im ze sobą koce. Rozłożą je na
trawniku, pomiędzy tężniami. Tam pani opowie im historię Ciechocinka i kilka
ciekawostek z nim związanych. Na resztę wolnego czasu Julka zaplanowała z
koleżankami grę w „EGO” LUB 5 sekund, do
wyboru, wzięła też ze sobą kilka tali kart tematycznych Piotruś jak choćby Gdzie jest Dory?- Gra „Ego”nadaje się na wycieczki, wręcz
idealnie. ma 220 dwustronnych kart z pytaniami włożonych w osobne poręczne małe
pudełko. Do tego plastikowe i tekturowe żetony, które spokojnie można zabierać
wraz z kartami do plecaka bez potrzeby taszczenia wielkiego pudła.
niedziela, 28 maja 2017
OPIEKUNKA.
Julka dziś opiekowała się córką znajomych. Małą Alicją. Jej rodzice
wyjątkowo, mimo weekendu, musieli iść dziś do pracy. Na szczęście Julka
bardzo lubi małą Alicję i z chęcią zajęła się nią. Dziewczynki wzięły z domu
kilka lalek, koc i poszły do ogrodu. Tam ogrodowy stół posłużył im za szkolną
ławkę. Lalki grały uczennice, a dziewczyny wcieliły się w rolę nauczycielek. Na
tej zabawie zeszło im do obiadu. Teraz widzę, że Julka wyniosła do ogrodu
puzzle - Anna i Elsa Puzzle Glam i
rzazem z Alicją zabrały się do układania. Wcześniej, gdy jeszcze bawiły się w
szkołę. Alicja wspominała coś o tym, że mama kupiła jej właśnie nowe puzzle - Galaktyczna
przygoda Barbie. Niestety zapomniała ich wziąć ze sobą, a niema kluczy od domu.
Stąd pewnie na stole pojawiły się puzzle Julki - Anna i Elsa Puzzle Glam. Julka wcześniej wspominała coś o
puzzlach - Galaktyczna przygoda Barbie. Myślała nawet o ich kupnie. Jednak dla
niej to trochę za mało elementów. Razem z Mateuszem układają przecież puzzle
składające się z kilkuset elementów, jak choćby własne – Foto puzzle z Twojego zdjęcia, których mają pokaźną
kolekcję. Jednak dla małej Alicji - Galaktyczna
przygoda Barbie jest w sam raz.
sobota, 27 maja 2017
FABRYKA RAKIET.
Ostatnio, buszując po stronach Trefl . Natrafiłem na serię
produktów Science4you. To linia produktów dla dzieci
w wieku od 8 lat. Tak przewiduję producent. Dzieci najchętniej
rozwijają swoje umiejętności poznawcze poprzez zabawę. Badania naukowedowiodły ,
że dzięki przeprowadzaniu doświadczeń i w trakcie zabawy uwalnia
się ważny neuroprzekaźnik tj. dopamina, która odpowiada
za energię, samopoczucie i motywuje do działania. Seria
Science4You od firmy Trefl ma na celu wzbudzenie w dzieciach
pozytywnych reakcji, oferując im możliwość przeprowadzania eksperymentów, co
zwiększa ich ciekawość świata i umacnia chęć do nauki.. Umiejętności
motoryczne: Rozwój sprawności motorycznej, jak i koordynacji oko – ręka
jest bazą do nauki podstawowych czynności jak np. pisania. Zestawy Naukowe
wymagają wykorzystywania umiejętności motorycznych co wpływa na ich
udoskonalenie. Koncentracja: Umiejętność
skupienia uwagi na wykonywanym doświadczeniu jest bardzo dobrym ćwiczeniem
do nabycia sprawności łatwego uczenia się i przyswajania. Jak podaje
producent seria pozwala doskonale
wypracować Umiejętność pracy
w zespole: Doświadczenia zestawach naukowych zostały przygotowane
w taki sposób, aby mogły brać w nim udział całe grupy dzieci. Dzięki
temu dzieci nabywają umiejętności
współpracy z innymi, w większym zespole. Jako pierwszą w serii wypatrzyłem – „Fabrykę rakiet”. Dzieci
poznają dzięki niej : jaki jest kosmos, dowiedzą się jak zbudowany jest śilnik
odrzutowy. Poznają zasadę działania rakiet.Będą
mogły stworzyć własną rakietę i paliwo do niej! Mogą także prognozować pogodę. Stworzyć własny
barometr i wiatromierz.
niedziela, 21 maja 2017
PREZENT.
Syn koleżanki, wczoraj skończył dwa lata. Buszując wcześniej
na stronach sklepu Trefl. Znalazłem - VTech - Autko Policja Każde autko z serii
jest świetną zabawką! Każde samochodzik mówi, gra i śpiewa! Na pewno zwróci
uwagę każdego malucha. Kształt idealnie
zaprojektowany został dla małych dziecięcych rączek. Można je łączyć z
zestawami serii Tut Tut Autka. Rodzice, będą mogli powiększyć kolekcję swojego
malca. Zabawki rozwijają kreatywność i
wyobraźnię. Trochę się obawiałem, czy małemu człowiekowi VTech - Autko Policja,
spodoba się tak samo jak mi. Na szczęście moje obawy okazały się niepotrzebne.
Malec od razu zaczął bawić się autkiem, a na jego buźce zagościł szeroki
uśmiech.
środa, 17 maja 2017
PLANY NA WAKACJE.
Pięknej pogody, ciąg dalszy. Rozmarzyli się młodzi, już myślą o wakacjach. Ostatnio przy
grze w „Kolejkę” , zaczęli wspominać ubiegłoroczny wyjazd na kajaki. Lipową wyspę,
Wielką Żuławę i ogniska nad Jeziorakiem. Na biurku Mateusza do dziś pod szybą
można podziwiać – „Foto puzzle z Twojego zdjęcia”. Właśnie z nad Jezioraka. Już
zaczęli podszeptywać mamie, że w tym roku, też chcieli by pojechać na kajaki. Nie ukrywam, że też mam ochotę na właśnie takie spędzenie urlopu. No, ale plany
i marzenia urlopowe na razie na bok. Teraz muszę znaleźć jakiś prezent dla
synka koleżanki. Za tydzień kończy dwa
latka. Trzeba będzie spędzić kilka chwil na stronach sklepu Trefl. Tam zawsze można znaleźć coś ciekawego.
poniedziałek, 15 maja 2017
KOLEJKOWICZE SIĘ ROZKRĘCAJĄ.
Jak pisałem wcześniej, wczorajszym popołudniem zasiedliśmy
przy ogrodowym stole do „Kolejki”.
Dołączyła do nas jeszcze córka sąsiadów i się zaczęło. Kombinowanie,
spekulowanie. Walka o karty pomocy jak choćby karta matki z dzieckiem na ręku,
czy towar z pod lady, które przesuną pionek bliżej upragnionych zakupów. Emocje
jak przy grze w – 5 Sekund. Pewnie dla tego, że nam, czyli starszyźnie. Za
każdym razem gdy zasiadamy do „Kolejki”. Wszystko się przypomina. Cały absurd
tamtych czasów. Ale i wieczorne dyżury w kolejce. Gdzie bywało różnie. Czasem
bardzo wesoło, gdy kolejkowiczom dopisywał humor i wymieniali się zabawnymi
historiami ze swojego życia. Czasem wprost przeciwnie, jak wtedy gdy dochodziło
do przepychanek, ubliżania, czy nawet rękoczynów. Gdy ktoś chciał „wepchać” się
bez kolejki. Nie przebierając w słowach
i czynach. Na szczęście tych drugich było mniej. Nasza kolejka jest
zdecydowanie pokojowa, a produkty o które wtedy trzeba było walczyć uśmiechały
się do nas z grilla J.
niedziela, 14 maja 2017
WRESZCIE KONIEC ZIMY.
Na reszcie.
Po tygodniach pogodowej beznadziei, można spędzić dzień na świeżym powietrzu. Bez
obawy o zdrowie. Bez parasola, bez kurtek przeciwdeszczowych. Koniec więzienia
w czterech ścianach. Od wczoraj dzieciaki nie wracają do domu przed
dziewiętnastą. Całe dni spędzają na dworze.
Bieganie, rower, rolki. To teraz ich żywioł. Ale mimo pięknych okoliczności
przyrody – „Kolejki” nie opuścili. Stół ogrodowy okupowany jest, za każdym
razem, gdy tylko muszą wyregulować oddech po rolkach, czy rowerze. A potrzebują na to sporo czasu, bo zarówno na
rowerze jak i na rolkach dają
czadu. Ale spoko. Czekali na to tak
długo, muszą nadrobić. Popołudniem, gdy młodzież znów będzie regulować oddech, chyba
jako starszyzna, dołączymy do – „Kolejki”.
niedziela, 30 kwietnia 2017
MŁODZI DAJĄ RADĘ.
Wczorajszy prezent w postaci gry „EGO” już rozpracowany. Mimo, że według opisu
producenta, przeznaczony jest dla graczy od czternastego roku życia. Mateusz z
Julką ogarniają „EGO” bez większych
problemów. EGO polega na trafnym odpowiadaniu na pytania. Jeżeli dobrze znasz
swoich współtowarzyszy Jeślimasz dużą wiedzę o nich - wygrasz. Aby rozpocząć grę, losujesz pytanie z puli.
Jest ich aż 400. Dzięki temu pytania żadko się powtażają i gra jest ciekawsza. Po
wylosowaniu musisz przeczytać je na głos. Pytania mogą być bardzo różne, jak
choćby o zazdrość, o sprawy społeczne, o kwestie rodzinne,o kolory, czy o IQ i całą
masę innych! Nie ma tabu, jest wielkie Ego! Po odczytaniu pytania narrator
odkłada żeton ze swoją odpowiedzią. Reszta graczy stara się odgadnąć jego
wybór. W zależności od tego jak dobrze go znają, mogą obstawić 1 lub 2 żetony,
które podwoją lub stracą w zależności, czy podadzą poprawną odpowiedź. Trzeba
trochę ruszyć głową. Przypomnieć sobie trochę wiadomości o osobach, które
właśnie z nami grają w „EGO”. Do dyspozycji jest, aż 220 kart z pytaniami.
Osiemnaście żetonów do oznaczania odpowiedzi, 120 małych żetonów, plansza oraz
instrukcja..
sobota, 29 kwietnia 2017
"EGO"
Wczoraj
zabawiliśmy z „Kolejką” do późna. Do bardzo
późna. Rano nie można było dobudzić dzieciaków. Co prawda dziś sobota, ale
właśnie dziś od rana mieliśmy wszyscy
jechać na zakupy. Rozpoczął się długi weekend.
Przyda się coś na grilla. O ile dopisze pogoda, bo jak na razie, to
lipa. Pierwszym zakupem dziś, właśnie w związku z pogodą, były peleryny
przeciwdeszczowe. Ostatnio nie ma dnia bez deszczu. Stąd te kolejkowe maratony.
Młodych nie dało rady wygonić z łóżka. Może i lepiej. Przynajmniej szybciej
wróciliśmy z zakupów. Odpadły stoiska z zabawkami. Oczywiście po powrocie z
zakupów. Pierwsze pytanie jakie usłyszeliśmy, to: co nam kupiliście. Odpowiedź,
nic. To taka mała kara za to, że nie wstali rano tak jak obiecywali dzień
wcześniej. Jednak smutne miny jakie zagościły na ich twarzach sprawiły że mama nie potrafiła długo na nie patrzeć. Chwilę później zdradziła, że
jednak coś im kupiliśmy i wyjęła grę „EGO”. W mgnieniu oka na twarzach zagościła radość. I
znów deszczowe dni nie straszne, gdy na stole nowa gra.
piątek, 28 kwietnia 2017
JAK ZA DAWNYCH LAT.
A jednak. Dziś wreszcie dostąpiłem łaski małolatów. Julka z
Mateuszem, po powrocie ze szkoły. Znów zasiedli do „Kolejki”. Choć chwilę
później musieli przerwać grę. Najpierw lekcję. Mama była nieubłagana. Jęki,
stęki obojga graczy, nie robiły na niej wrażenia. Najpierw w kolejce polski i
matematyka, dopiero - „Kolejka”. Z
minami, jakby właśnie runął im świat. Zasiedli do lekcji. Dawno w takim tempie
ich nieodrabiali. Aby szybciej mieć je z głowy i zasiąść do gry. Julka pomogła
bratu w matematyce. Gdy skończyli od razu nastąpiła wymiana przedmiotów na
stole, bo przy stole, a nie jak zwykle przy biurkach odrabiali lekcję. Niestety
dziś babcia jako specjalistka od tamtych czasów. Nie mogła z nimi zagrać w
„Kolejkę”. Tym razem to ja zostałem specjalistą od minionej epoki. Obrazy z
tamtych lat wróciły zaraz po rozpoczęciu gry. Tłum ludzi przed warzywniakiem na
kilka godzin przed otwarciem, bo mają być pomarańcze. Innym razem nocka na
ławce przed sklepem, aby kupić szynkę. Totalna abstrakcja dla małolatów. Tak
jak trzeci stopień zasilania i brak prądu, bez żadnej awarii. No i te
naszyjniki z szarego papieru toaletowego. Wywalczonego w kolejce właśnie. Takie
polskie Hawaje J.
NOWE ZAKUPY.
W oczekiwaniu na łaskę młodzieży i dopuszczenie mnie do gry
w „Kolejkę”. Kolejny raz odwiedziłem sklep
Trefl. Zakupiłem wcześniej
wspominany dodatek do gry „Kolejka” – Ogonek. To nie był jedyny mój
wczorajszy zakup. Buszując w ofercie
sklepu Trefl. Natrafiłem na ciekawą grę –
Korsar. Młodzi odpoczną trochę od wersji tematycznych Piotrusia, jak „Gdzie
jest Dory”, czy „Avengers”. Będą mogli
wcielić się w rolę kapitana statku korsarskiego. Ich zadaniem będzie: po
pierwsze ochrona wypełnionych po brzegi złotem, srebrem i innymi
kosztownościami galeonów, a po drugie nieustanne próby zawładnięcia
równie zasobnymi okrętami Twoich przeciwników. Zadanie jest proste, trzeba
zdobyć wrogie galeony i chronić własne statki!. Może dzięki temu prezentowi,
dostąpie łaski gry w „Kolejkę”
Subskrybuj:
Posty (Atom)