Ostatnie dni wakacji.
I tak samo jak przed rokiem. Julka nie może doczekać się, gdy wróci do szkoły, a Mateusz, wręcz przeciwnie. Dziś
ruszyliśmy na ostatnie przed nowym rokiem szkolnym zakupy. Książki dzieciaki
miały kupione wcześniej, ale trzeba było uzupełnić zeszyty, kredki itp. Przy okazji nowy plecak dla
Mateusza, stary zabrał na wycieczkę i
rozerwał zaczepiając nim o gałąź. Gdy z grupą wybrali się na spacer po lesie.
Buszując tak po księgarniach i sklepach z asortymentem dla uczniów właśnie.
Zahaczyliśmy o EMPik. Tam Julka wypatrzyła puzzle Las Vegas nocą. Widziała je
wcześniej na stronie sklepu Trefl. Wtedy jednak kupowała – Kalambury, a jej
budżet nie był gotowy na podwójny
wydatek. Dziś też nie jest. Jednak po powrocie do domu, patrząc na jej smutną
minę, powiedziałem, że zapłacę za – puzzle Las Vegas nocą. Choćby za stosunek
Julki do puzzli, czy gier planszowych. Po każdej grze, czy układaniu puzzli,
każdy element ułożony jest na swoim miejscu, a pudełka poukładane są w szafce,
jak przy linijce. Bez choćby śladu kurzu. chwilę po mojej deklaracji, Julka
siedziała już przed komputerem i zamawiała w sklepie Trefl puzzle Las Vegas
nocą.
czwartek, 31 sierpnia 2017
środa, 30 sierpnia 2017
KRÓLOWA KALAMBUR.
Kilka fajnych dni nad jeziorem, szybko minęło. Do południa, próbowaliśmy się pozbierać, po wczorajszym maratonie z –
Kalamburami. Zabawa była taka, że od śmiechu, dziś bolą nas mięśnie brzucha.
Niekwestionowaną królową –„Kalambur” została Julka. Sposób w jaki pokazywała
hasła do kalambur . powodował salwy śmiechu u reszty graczy. I nawet, gdy po jej pantomimie nie można było odgadnąć, co
znajdowało się na jej karteczce, to
nikt się nie złościł, że nie może odgadnąć hasła Kalambur. Wręcz przeciwnie,
wszyscy czekaliśmy na występ Julki.
Musimy to powtórzyć i to jak najszybciej. Jednak nie dziś. Dziś trzeba się rozpakować i zająć się górą prania, która przyjechała z
nami z nad jeziora.
wtorek, 29 sierpnia 2017
KALAMBURY.
Ostatni wieczór na Przyjezierzu. Jutro wracamy. Dziś
wypożyczyliśmy małą motorówkę. Mateusz z
Julką chcieli sprawdzić, jak to jest,
gdy nie trzeba wiosłować. Jednak motorówka jaką mogliśmy wypożyczyć, bez
uprawnień. Płynęła bardzo powoli, a na pewno nie tak jakby chciały dzieciaki.
Szybko się znudziła. Resztę dnia spędziliśmy leżąc plackiem na plaży obok
domku, który wynajmowaliśmy od znajomego. Wieczorem, gdy wszyscy myśleliśmy już
o pakowaniu się , bo jutro wracamy. Julka wpadła na pomysł, żebyśmy zagrali
w Kalambury. I wtedy się zaczęło. Młoda szybko
sięgnęła z plecaka – Kalambury i
zaczęliśmy zabawę. Podzieliliśmy się na dwie drużyny. Ja byłem w drużynie z
Julką, a Mateusz z mamą. Sto kart z pytaniami, zapewniło nam kilka
godzin super zabawy. Julka wiedziała co robi, kupując – Kalambury w sklepie Trefl. Walka z czasem nasza gestykulacja i wygibasy,
przy próbie pokazania drużynie przeciwnika. Haseł z kart dołączonych do gry. Zapewniło nam super zabawę. Coś czuję,
że jutro, ciężko będzie nam wstać po takiej dawce śmiechu
i wygibasów.
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
BĘDĄ PUZZLE Z OGNISKIEM.
Udało się. Od rana po kilku dniach ładnej pogody, dziś znów
pada. Może to nie ulewa, ale na spacer w
nawet małym deszczu, nikt z nas nie miał ochoty. Julka zabrała się do układania
puzzli Mateusza - Manhattan – Panorama. Ostatniego
nabytku ze sklepu Trefl. My z Mateuszem stwierdziliśmy, że i tak nie ma co
robić, więc przejrzymy zdjęcia z ogniska, może uda nam się coś wybrać. Zdjęcie z
którego powstaną kolejne foto puzzle z Twojego zdjęcia, które zrobi dla nas
Trefl. Wcześniej Mateusz mówił o zdjęciu
z nami przy ognisku, nad którym świeci księżyc, wyglądający zza chmur. I udało się, no prawię się udało, bo znaleźliśmy
zdjęcie na którym jesteśmy wszyscy przy ognisku. Trzymamy w rękach kijki na których pieką się kiełbaski. Jest księżyc w
kierunku którego lecą skry z ogniska. Nie ma tylko chmury za którą mógłby się
częściowo schować. Ale i tak jest super.
Choć ułożenie ciemnego nieba, to może być wyzwanie. No ale w końcu, o to
chyba chodzi.
sobota, 26 sierpnia 2017
PRZY OGNISKU.
Wreszcie piękny dzień.
I to od samego rana. Można będzie
ruszyć na wodę. Dosyć już siedzenia w domku.
Co prawda nie narzekamy na brak zajęć wczorajszy maraton z „Kolejką” i niezastąpioną grą - 5 sekund, zajął nam większość dnia. Jednak przyjechaliśmy tutaj trochę rozruszać
kości. Woda jest trochę chłodna, ale nic dziwnego. Ostatnie dni nie były zbyt
upalne. Jakiś kilometr od naszego domku, jest wypożyczalnia sprzętu wodnego. Po śniadaniu, zamierzamy
pomaszerować w jej kierunku i wypożyczyć kajaki. Julka coś wspominała o rowerze
wodnym. Nikt jednak się nie kwapi do bycia napędem tego sprzętu hi hi. Na późne
popołudnie, planujemy zrobić zaległe ognisko. Mateusz zabrał ze sobą aparat z
myślą zrobienia kilku zdjęć, ognisku właśnie.
Stwierdził, że w jego kolekcji- puzzli z Twojego zdjęcia. Nie ma żadnego na
którym jesteśmy wszyscy przy ognisku, a to
może być coś fajnego. Ognisko, wokół my. Za nami ciemne niebo na którym świeci
duży jasny księżyc którego fragment ,przysłania chmura
i iskry z ogniska lecące w jego kierunku. Może się uda. J
środa, 23 sierpnia 2017
CIĄGLE PADA.
I dojechaliśmy. Wczoraj pakowanie, dziś z samego rana wyjazd
i jesteśmy na Przyjezierzu. Niestety pogoda nam nie dopisała. Przez całą drogę,
ani razu nie wyszło słońce, a na powitanie zaczął padać deszcz. I tak do końca
dnia. Dzieciaki wiedziały co robią, pakując w pierwszej kolejności planszówki i
puzzle. Jeszcze podczas jazdy planowaliśmy,
że wieczorem rozpalimy ognisko. Deszcz jednak,
skutecznie nam, to uniemożliwił. I tak, zamiast kiełbasek z ogniska, były kiełbaski
z patelni, a zamiast pływania w jeziorze, był prysznic. Na szczęście jest też – Kolejka i tradycyjnie już 5 sekund. Inaczej, byłoby
bardzo kiepsko. Nam nadzieję, że jutro
wreszcie zaświeci słońce. Jeśli nie, mamy jeszcze ostatni nabytek Mateusza - puzzle Trefl Wodospad – Voringsfossen i puzzle 1000
ELEMENTÓW Manhattan – Panorama. Tak więc deszcz nam nie straszny.
wtorek, 22 sierpnia 2017
SZYBKA DECYZJA.
Znowu się rozpadało. Końcówka wakacji jest kiepska.
Od kilku dni słońce to towar deficytowy.
Z tego powodu do łask wróciły planszówki. W szczególności – Kolejka w
której deficyt, to podstawa J.
Rozgrywając kolejną kolejkę – „Kolejki” J
. Doszliśmy z Mateuszem i Julką do wniosku, że trzeba jeszcze, gdzieś wyjechać
w te wakacje. Mimo, że to już ich końcówka. Wybór padł Na Przyjezierze. Kilka dni w domku nad jeziorem, to jest to. Szybka
decyzja, telefon do przyjaciela z pytaniem, czy wynajmie nam domek. Czy w ogóle ma, wolny domek
Okazało się, że jutro, wyjeżdża jego rodzinka z Krakowa. Domek będzie wolny i, że chętnie
nam go wynajmie. Tak więc, nie pozostało nam ni innego, jak szybkie pakowanie. Z
samego rana wyjeżdżam, by nie tracić ani chwili. Oczywiście, planszówki i
puzzle jadą z nami. To tak na wszelki wypadek. gdyby słońce nada. chciało bawić się z nami w
chowanego J.
FRANEK SZEŚCIANEK.
Julka dziś zakupiła drewniany gadżet pod nazwą - Franek Sześcianek. Jest to kolorowy sześcian
wykonany z jasnego, naturalnego drewna. Ma on być doskonałą
zabawką ogólnorozwojową dla dzieci od drugiego roku życia. ■
Na każdej ściance
tej drewnianej kostki znajdują się inne
zabawy, takie jak: lusterko, zegar, małe liczydło, zygzakowate pręciki do
przesuwania kolorowych Kuleczek. Ma ono rozwijać kreatywność małych dzieci . i
dla malucha właśnie zostało kupione. Julka wyczytała na stronie sklepu Trefl,
że ■Franek
Sześcianek kształtuje
umiejętności
logicznego myślenia i koncentracji. Pomaga maluchą
uczyć się nazw kolorów, liczb i godzin.Małe dzieci mogą z jego pomocą ćwiczyć
zręczność. Julka kupiła Franka sześcianka z myślą o małej Klaudii. Córce znajomych. Co prawda mała nie ma w najbliższym czasie,
ani imienin, ani urodzin. Julka jednak, bardzo ją lubi i gdy tylko ma chwilę wolną, idzie do małej
Klaudii, aby się z nią bawić.
niedziela, 20 sierpnia 2017
ALIGATOR.
Jakiś czas temu pisałem o V-Tech – Wywrotka małego Budowniczego.
Wczoraj będąc u koleżanki. Zobaczyłem
jak jej córka bawi się kolejną super zabawką z serii V-Tech jaką jest - Aligator
Edukator. Uczy on, tak samo jak V-Tech – Wywrotka małego Budowniczego nazw
liter i ich dźwięków. Posiada 5 wariantów zabawy, które można zmieniać
poprzez obracanie świecącego ogonka J
J J . Dzieci uczą się w
ten sposób nazw przedmiotów, nazw zwierząt oraz ich odgłosów. Gdy ciągną zabawkę
Aligator wydaje odgłosy oraz porusza zabawnie głową. „Gimnastyka języka”
to wesoła zabawa wprowadzająca zabawnie brzmiące zdania, pomagając
dzieciom w nauce wymowy.Aligator ma
sznurek za który można go wyprowadzać na spacer, a który można schować w
specjalnym schowku. Zabawnie wyglądało, gdy córka koleżanki . Wzięła sznurek do rączki i
powiedziała – Ali, idziemy na spacer J
J. Dzięki Aligatorowi Edukatorowi. Dzieciaki dowiadują się wiele ciekawych rzeczy.
Poznają wiele zagadek i ciekawostek
wzbogacających ich wiedzę o otaczającym je świecie.Kolejna super zabawka oferowana przez sklep Trefl.
piątek, 18 sierpnia 2017
GDZIE TERAZ BĘDĄ MIESZKAŁY ZWIERZĘTA.
Kilkanaście
minut załamania pogody i tysiące hektarów lasu zrównane z ziemią. Nie chce się
wierzyć, że to się stało naprawdę. Przypominam sobie wizytę w leśniczówce. rozmowy
z panem Leśniczym, który zwrócił uwagę dzieci na właściwe zachowanie podczas pobytu w lesie.
Oprowadził nas wtedy po szkółce leśnej , w której obejrzeliśmy rosnące sadzonki
drzew. Dowiedzieliśmy się, w jaki sposób leśnicy opiekują się młodymi drzewkami
i co się z nimi dzieje, kiedy urosną. Później zwiedziliśmy salę edukacyjną, a w
niej obejrzeliśmy wiele ciekawych rzeczy: różnego rodzaju gabloty, zdjęcia,
zabytkowe rzeczy, używane bardzo dawno przez leśników .Teraz patrzymy na
relacje w telewizji z terenów zniszczonych przez huragan i nie możemy się z tym pogodzić. Julka od
rana układała Foto puzzle z Twojego zdjęcia
na których uwieczniony został las , a właściwie jego skraj na którym
pasły się sarny. Pod koniec układania,
gdy już zwierzęta były w pełni widoczne. Julka zapytała, gdzie teraz będą
mieszkały wszystkie zwierzęta ?. no właśnie. Gdzie ?.
Subskrybuj:
Posty (Atom)