sobota, 26 sierpnia 2017

PRZY OGNISKU.

Wreszcie piękny dzień.  I to od samego rana.  Można będzie ruszyć na wodę. Dosyć już siedzenia w domku.  Co prawda nie narzekamy na brak zajęć wczorajszy maraton z „Kolejką”  i niezastąpioną  grą - 5 sekund, zajął nam większość dnia.  Jednak przyjechaliśmy tutaj trochę rozruszać kości. Woda jest trochę chłodna, ale nic dziwnego. Ostatnie dni nie były zbyt upalne. Jakiś kilometr od naszego domku, jest wypożyczalnia  sprzętu wodnego. Po śniadaniu, zamierzamy pomaszerować w jej kierunku i wypożyczyć kajaki. Julka coś wspominała o rowerze wodnym.   Nikt jednak się nie kwapi do bycia  napędem tego sprzętu hi hi. Na późne popołudnie, planujemy zrobić zaległe ognisko. Mateusz zabrał ze sobą aparat z myślą zrobienia kilku zdjęć, ognisku właśnie.  Stwierdził, że w jego kolekcji-  puzzli z Twojego zdjęcia. Nie ma żadnego na którym jesteśmy wszyscy  przy ognisku, a to może być coś fajnego. Ognisko, wokół my. Za nami ciemne niebo na którym świeci duży jasny księżyc którego fragment ,przysłania   chmura i iskry z ogniska lecące w jego kierunku. Może się uda. J  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz