Sobota minęła pod
znakiem Comic Race! Dzieciaki zaprosiły
do siebie rodzeństwo znajomych. Są w tym samym wieku. Najpierw, korzystając z pięknego słońca.
Rozegrali mecz koszykówki. Dwoje na dwoje. Gdy już się porządnie zmęczyli. Z czerwonymi buziami wrócili
do domu. Tu czekała na nich młodsza siostra Ani i Jacka. Nie mogła już, doczekać się, gdy skończą grać
w kosza. Przyniosła ze sobą - Comic Race. Grę planszową w której Blaze i jego przyjaciele biorą udział w
komiksowym wyścigu. I Żeby dotrzeć do mety, musieli szybko jechać i zbierać
żetony przyspieszenia. Aby wygrać zawodnicy
muszą zebrać jak największą liczbę żetonów.Zgromadzenie jak największej liczby
żetonów pozwoli im szybciej pokonać kolejny etap rajdu. I tak popołudnie
spędzili na grze w Comic Race.
niedziela, 26 lutego 2017
piątek, 24 lutego 2017
ODROBINA RUCHU DOBRZE NAM ZROBI.
Po pączkowym obrzarstwie, czas najwyższy trochę się
rozruszać. Dziś gdy Mateusz z Julką
wrócili ze szkoły. Zabrałem ich na basen. Począdkowo nie wyglądali na
szczęśliwych. Co było dziwne, bo do tej pory na hasło basen. Rozlegał się
okrzyk radości. Tym razem, było inaczej.
Patrząc na ich ruchy, stwierdziłem,że sportem na dziś, mogą być szachy.
Ewentualnie układanie puzzli. Chćby – Afrykańskie słonie. Ale nie ma zmiłuj.
Padło hasło – macie 10 minut na przygotowanie i zameldowanie się w samochodzie.
Trwało to trochę dłużej. Jednak dali radę. Na basenie odzyskali sprawność i
chęci do zabawy. Najpierw trochę popluskali się w małym basenie. Potem ruszyli
na zjeżdżalnie. Tam udowodnili, że sił mają dużo. Bardzo dużo. Wbiegali na
zjeżdżalnię z prędkością światła. Po ociężałości spowodowanej nadmiarem pączków
nie pozostało śladu. Mi też przydało się trochę ruchu. Po powrocie jednak miny
młodym, trochę zrzedły. Mama z szerokim uśmiechem na ustach. Zaprosiła młodzież
do lekcji. Trochę im to zajęło. Jednak gdy już się uporali z pracą domową.
Przyśli do mnie, by zagrać w – kalejdoskop 50 gier. Długo jednak to nie trwało.
Basen i odrabianie lekcji, zrobiły swoje. Po niecałej godzinie gry w
Kalejdoskop 50 gier. Padli oboje. Mateusz padł, nawet bardziej od Julki. Zasnął
w ubraniu.
TŁUSTY CZWARTEK.
Nie ma
jak tłusty czwartek. Pączki, faworki. Tylko jeść. Dziś jednak wokół same boli
brzuchy. Zaczęło się od środy. Wtedy Julka z babcią zabrały się za robienie
pączków i faworków. Najpierw babcia zarobióła ciasto na pączki. Gdy wyrosło. Razem
z Julką zabrały się za masową produkcję. Najpierw babcia rozwałkowała duży
kawałek ciasta z którego Julka, szeroką szklanką wykrawała krążki. Gdy już całe
rozwałkowane ciasto zostało zamienione na krążki. Julka zaczęła nakładać konfiturę
na co drugi krążek. Konfitura oczywiście produkcji babci. Potem młoda zaczęła przykrywać
pustymi krążkami te z konfiturą, a babcia formować z nich pączki. Gdy dziewczyny
pracowały w pocie czoła, nad pączkami. Z Mateuszem w najlepsze rozgrywaliśmy kolejną partię gry w – 5 sekund. Co chwilę
spoglądając w kierunku kuchni. Czy przypadkiem nie są już gotowe. Jednak robienie
pączków, zajmuje sporo czasu. Przed smażeniem,
muszą kolejny raz być pozostawione do wyrośnięcia. Gdy babcia z Julką, uporały
się z ostatnim kawałkiem ciasta. Babcia zabrała się za rozgrzanie oleju w dużym
garnku. Julka zaś, dołączyła do nas i zagrała z nami w – 5 sekund. W momencie,
gdy pierwsze pączki trafiły z garnka na papierowy ręcznik, który wchłonął
nadmiar tłuszczu. 5 sekund poszło w odstawkę. Wszyscy natychmiast znaleźliśmy
się w kuchni. Tam wbrew zakazowi babci, jedzenia gorących pączków. Każdy złapał
za okrągłe pyszności. Rozpoczęło się
wielkie obżarstwo.
wtorek, 21 lutego 2017
PRACOWNIA BOTANIKI.
W tej samej serii z
której wyszła Fabryka eksplozji. Science4you. Do nabycia w sklepie Trefl jest
także - Pracownia Botaniki. W tym wypadku do wyboru mamy 30 eksperymentów. Dowiemy
się dzięki nim jak funkcjonuje świat roślin. Pracownia Botaniki pokaże jak zbudowana
jest komórka. Pokaże też, że ucięta
marchewka, włożona do wody, rośnie nadal. Nauczymy się też jak zbBBBBudować nawadnianie
automatyczne. Kolejna super zabawa dla dzieci.
poniedziałek, 20 lutego 2017
FABRYKA EKSPLOZJI.
Wow. Szukając puzzli dla Mateusza. Poza puzzlami „Afrykańskie
słonie”. Trafiłem na, zabawkę naukową
Fabryka eksplozji. Produkt firmy Trefl. Dzięki niej można zostać małym
pirotechnikiem. Dowiadujemy się z niej, jak uzyskać fantastyczny fajerwerk z reakcji
chemicznej oraz jak zrobić gazową bombę. Możemy też nauczyć się jak nakłuć balon,
bez przebijania go. Czy robić zabawną wybuchową torebkę. Dzięki książeczce dołączonej do zestawu. Mamy możliwość
zapoznać się z chemią wybuchów oraz jak przebiega reakcja spalania. Łącznie, aż
dwadzieścia pięć eksperymentów. Na stronie sklepu Trefl, jest też link do
filmu. W nim pokazano kilka z możliwych dzięki zestawowi eksperymentów. Szkoda,
że za czasów mojego dzieciństwa. nie było czegoś takiego jak Fabryka eksplozji.
My musieliśmy improwizować. Uczyć się na błędach. To nie było bezpieczne.
niedziela, 19 lutego 2017
"AFRYKAŃSKIE SŁONIE"
Ostatnio, szukając nowych puzzli dla Mateusza. Trafiłem na
Puzzle 1000 elementów „Afrykańskie słonie”- przedstawiające te właśnie.. Po ich
ułożeniu powstanie obrazek o wymiarach 68x48 cm. Kalandrowany papier odbijający
światło, Zapewni wysoką jakość, nasycenie
kolorów i bezpieczeństwo układania. Myślę, że „Afrykańskie słonie” spodobają
się młodemu. W kolekcji nie ma puzzli ze zwierzętami. Przynajmniej nie tak
dużych. Teraz jeszcze coś dla młodej. Inaczej się obrazi.BB
CZTERY PORY ROKU.
Wczorajszy dzień dzieciaki spędziły na zabawie z maluchami
znajomuych. Maluchy przyniosły ze sobą - „4 pory roku- Fun for everyone”.
Zestaw zabaw, który zrobił na mnie duże wrażenie. Pisałem, o tym w listopadzie,
bądź w grudniu. Już niepamiętam. Dowiedziałem się wtedy , że - „4 pory roku-
Fun for everyone”. To niesamowita zabawa integrująca dzieci „pełnosprawne” z niepełnosprawnymi.. Mam na
myśli dzieci niewidome i słabowidzące, jak również dzieci niesłyszące. Nie
mogłem nie przypomnieć dziś o tej niesamowitej
zabawie. I jeszcze raz skierować wszystkich zainteresowanych, pod ten adres - www.fun.trefl.com
piątek, 17 lutego 2017
JEDNAK ZASPAŁ.
Jednak zaspał. Wczorajsze układanie do późnych godzin
wieczornych puzzli – Szturmowiec Imperium. Zrobiło swoje. Rano mama nie mogła
dobudzić Mateusza. Zamiast na pierwszą,
poszedł na drugą godzinę lekcyjną. W „nagrodę” dostał szlaban na smartfona. O
dziwo zbytnio się tym nie zmartwił. Pewnie dlatego, że naprawdę lubi układać
puzzle.i w przeciwieństwie do większości jego kolegów. Nie spędza każdej wolnej
chwili z telefonem w ręku. Wręcz przeciwnie. W wolnych chwilach, chętnie sięga
do swojej imponującej kolekcji. Jak
choćby wczoraj po Szturmowca Imperium, czy Foto puzzle z Twojego
zdjęcia. Chyba będzBie trzeba odwiedzić sklep Trefl. Rozejrzeć się za czymś
nowym. Aby pasja młodego do puzzli
trwała nadal.
czwartek, 16 lutego 2017
SZTURMOWIEC IMPERIUM
Drugi dzień smutnych min u dzieciaków. Wczoraj siedem
lekcji. Przedczoraj to samo, dziś osiem. Po całym dniu na lodowisku, wyglądały lepiej. Napewno
na mniej zmęczone. Mimo to Mateusz, po odrobieniu lekcji. Nabrał jeszcze ochoty
na układanie puzzli. Wydobył z dna szafy prezent od zająca. W ubiegłym roku na
Wielkanoc dostał puzzle – Szturmowiec Imperium i Szturmowiec Nano. Teraz
przypomniał sobie o nich. Oglądając po raz kolejny „Gwiezdne wojny”. Bardzo lubi całą serię. nie
zniechęciła go nawet późna pora emisji. Jedynie z pobudką następnego ranka,
były problemy. Mam nadzieję, że układanie Szturmowca Imperium do puźna, nie
sprawi, że zaśpi jutro do szkoły.
wtorek, 14 lutego 2017
KONIEC TEGO DOBREGO.
Wszystko co dobre, szybko się kończy. I właśnie skończył się
beztroski czas ferii. Sanki, łyżwy bez ograniczeń, czy długie wieczory spędzone
przy grze w 5 sekund, czy kalejdoskopie 50 gier. Co do 5 sekund, to Julka już
odkupiła Mateuszowi nową grę. Teraz ma
dwa komplety kart.Dziś jednak, a w zasadzie już wczoraj, bo jest środek nocy. Musieli
zapomnieć o wszystkimBB. Założyć ciężkie tornistry i pomaszerować do szkoły. 5
sekund i inne gry, trafiły z powrotem na półki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)