niedziela, 26 lutego 2017

NOWA GRA.

 Sobota minęła pod znakiem Comic Race!  Dzieciaki zaprosiły do siebie rodzeństwo znajomych. Są w tym samym wieku.  Najpierw, korzystając z pięknego słońca. Rozegrali mecz koszykówki. Dwoje na dwoje. Gdy już  się porządnie zmęczyli. Z czerwonymi buziami wrócili do domu. Tu czekała na nich młodsza siostra Ani i Jacka.  Nie mogła już, doczekać się, gdy skończą grać w kosza. Przyniosła ze sobą - Comic Race. Grę planszową w której  Blaze i jego przyjaciele biorą udział w komiksowym wyścigu. I Żeby dotrzeć do mety, musieli szybko jechać i zbierać żetony przyspieszenia.  Aby wygrać zawodnicy muszą zebrać jak największą liczbę żetonów.Zgromadzenie jak największej liczby żetonów pozwoli im szybciej pokonać kolejny etap rajdu. I tak popołudnie spędzili na grze w  Comic Race.

piątek, 24 lutego 2017

ODROBINA RUCHU DOBRZE NAM ZROBI.

Po pączkowym obrzarstwie, czas najwyższy trochę się rozruszać.  Dziś gdy Mateusz z Julką wrócili ze szkoły. Zabrałem ich na basen. Począdkowo nie wyglądali na szczęśliwych. Co było dziwne, bo do tej pory na hasło basen. Rozlegał się okrzyk radości. Tym razem, było  inaczej. Patrząc na ich ruchy, stwierdziłem,że sportem na dziś, mogą być szachy. Ewentualnie układanie puzzli. Chćby – Afrykańskie słonie. Ale nie ma zmiłuj. Padło hasło – macie 10 minut na przygotowanie i zameldowanie się w samochodzie. Trwało to trochę dłużej. Jednak dali radę. Na basenie odzyskali sprawność i chęci do zabawy. Najpierw trochę popluskali się w małym basenie. Potem ruszyli na zjeżdżalnie. Tam udowodnili, że sił mają dużo. Bardzo dużo. Wbiegali na zjeżdżalnię z prędkością światła. Po ociężałości spowodowanej nadmiarem pączków nie pozostało śladu. Mi też przydało się trochę ruchu. Po powrocie jednak miny młodym, trochę zrzedły. Mama z szerokim uśmiechem na ustach. Zaprosiła młodzież do lekcji. Trochę im to zajęło. Jednak gdy już się uporali z pracą domową. Przyśli do mnie, by zagrać w – kalejdoskop 50 gier. Długo jednak to nie trwało. Basen i odrabianie lekcji, zrobiły swoje. Po niecałej godzinie gry w Kalejdoskop 50 gier. Padli oboje. Mateusz padł, nawet bardziej od Julki. Zasnął w ubraniu.

TŁUSTY CZWARTEK.

Nie ma jak tłusty czwartek. Pączki, faworki. Tylko jeść. Dziś jednak wokół same boli brzuchy. Zaczęło się od środy. Wtedy Julka z babcią zabrały się za robienie pączków i faworków. Najpierw babcia zarobióła ciasto na pączki. Gdy wyrosło. Razem z Julką zabrały się za masową produkcję. Najpierw babcia rozwałkowała duży kawałek ciasta z którego Julka, szeroką szklanką wykrawała krążki. Gdy już całe rozwałkowane ciasto zostało zamienione na krążki. Julka zaczęła nakładać konfiturę na co drugi krążek. Konfitura oczywiście produkcji babci. Potem młoda zaczęła przykrywać pustymi krążkami te z konfiturą, a babcia formować z nich pączki. Gdy dziewczyny pracowały w pocie czoła, nad pączkami. Z Mateuszem w najlepsze rozgrywaliśmy  kolejną partię gry w – 5 sekund. Co chwilę spoglądając w kierunku kuchni. Czy przypadkiem nie są już gotowe. Jednak robienie pączków, zajmuje sporo czasu.  Przed smażeniem, muszą kolejny raz być pozostawione do wyrośnięcia. Gdy babcia z Julką, uporały się z ostatnim kawałkiem ciasta. Babcia zabrała się za rozgrzanie oleju w dużym garnku. Julka zaś, dołączyła do nas i zagrała z nami w – 5 sekund. W momencie, gdy pierwsze pączki trafiły z garnka na papierowy ręcznik, który wchłonął nadmiar tłuszczu. 5 sekund poszło w odstawkę. Wszyscy natychmiast znaleźliśmy się w kuchni. Tam wbrew zakazowi babci, jedzenia gorących pączków. Każdy złapał za okrągłe  pyszności. Rozpoczęło się wielkie obżarstwo.

wtorek, 21 lutego 2017

PRACOWNIA BOTANIKI.

W tej samej serii z której wyszła Fabryka eksplozji. Science4you. Do nabycia w sklepie Trefl jest także - Pracownia Botaniki. W tym wypadku do wyboru mamy 30 eksperymentów. Dowiemy się dzięki nim jak funkcjonuje świat roślin.  Pracownia Botaniki pokaże jak zbudowana jest  komórka. Pokaże też, że ucięta marchewka, włożona do wody, rośnie nadal. Nauczymy się też jak zbBBBBudować nawadnianie automatyczne. Kolejna super zabawa dla dzieci.

poniedziałek, 20 lutego 2017

FABRYKA EKSPLOZJI.

Wow. Szukając puzzli dla Mateusza. Poza puzzlami „Afrykańskie słonie”. Trafiłem na, zabawkę  naukową Fabryka eksplozji. Produkt firmy Trefl. Dzięki niej można zostać małym pirotechnikiem. Dowiadujemy się z niej, jak  uzyskać fantastyczny fajerwerk z reakcji chemicznej oraz jak zrobić gazową bombę. Możemy też nauczyć się jak nakłuć balon, bez przebijania go. Czy robić zabawną wybuchową torebkę. Dzięki książeczce  dołączonej do zestawu. Mamy możliwość zapoznać się z chemią wybuchów oraz jak przebiega reakcja spalania. Łącznie, aż dwadzieścia pięć eksperymentów. Na stronie sklepu Trefl, jest też link do filmu. W nim pokazano kilka z możliwych dzięki zestawowi eksperymentów. Szkoda, że za czasów mojego dzieciństwa. nie było czegoś takiego jak Fabryka eksplozji. My musieliśmy improwizować. Uczyć się na błędach. To nie było bezpieczne.

niedziela, 19 lutego 2017

"AFRYKAŃSKIE SŁONIE"

Ostatnio, szukając nowych puzzli dla Mateusza. Trafiłem na Puzzle 1000 elementów „Afrykańskie słonie”- przedstawiające te właśnie.. Po ich ułożeniu powstanie obrazek o wymiarach 68x48 cm. Kalandrowany papier odbijający światło,  Zapewni wysoką jakość, nasycenie kolorów i bezpieczeństwo układania. Myślę, że „Afrykańskie słonie” spodobają się młodemu. W kolekcji nie ma puzzli ze zwierzętami. Przynajmniej nie tak dużych. Teraz jeszcze coś dla młodej. Inaczej się obrazi.BB

CZTERY PORY ROKU.

Wczorajszy dzień dzieciaki spędziły na zabawie z maluchami znajomuych. Maluchy przyniosły ze sobą - „4 pory roku- Fun for everyone”. Zestaw zabaw, który zrobił na mnie duże wrażenie. Pisałem, o tym w listopadzie, bądź w grudniu. Już niepamiętam. Dowiedziałem się wtedy , że - „4 pory roku- Fun for everyone”. To niesamowita zabawa integrująca dzieci  „pełnosprawne” z niepełnosprawnymi.. Mam na myśli dzieci niewidome i słabowidzące, jak również dzieci niesłyszące. Nie mogłem nie przypomnieć dziś o tej  niesamowitej zabawie. I jeszcze raz skierować wszystkich zainteresowanych, pod ten adres - www.fun.trefl.com

piątek, 17 lutego 2017

JEDNAK ZASPAŁ.

Jednak zaspał. Wczorajsze układanie do późnych godzin wieczornych puzzli – Szturmowiec Imperium. Zrobiło swoje. Rano mama nie mogła dobudzić Mateusza. Zamiast na  pierwszą, poszedł na drugą godzinę lekcyjną. W „nagrodę” dostał szlaban na smartfona. O dziwo zbytnio się tym nie zmartwił. Pewnie dlatego, że naprawdę lubi układać puzzle.i w przeciwieństwie do większości jego kolegów. Nie spędza każdej wolnej chwili z telefonem w ręku. Wręcz przeciwnie. W wolnych chwilach, chętnie sięga do swojej imponującej kolekcji. Jak  choćby wczoraj po Szturmowca Imperium, czy Foto puzzle z Twojego zdjęcia. Chyba będzBie trzeba odwiedzić sklep Trefl. Rozejrzeć się za czymś nowym.  Aby pasja młodego do puzzli trwała nadal.  

czwartek, 16 lutego 2017

SZTURMOWIEC IMPERIUM

Drugi dzień smutnych min u dzieciaków. Wczoraj siedem lekcji. Przedczoraj to samo, dziś osiem. Po całym  dniu na lodowisku, wyglądały lepiej. Napewno na mniej zmęczone. Mimo to Mateusz, po odrobieniu lekcji. Nabrał jeszcze ochoty na układanie puzzli. Wydobył z dna szafy prezent od zająca. W ubiegłym roku na Wielkanoc dostał puzzle – Szturmowiec Imperium i Szturmowiec Nano. Teraz przypomniał sobie o nich. Oglądając po raz kolejny  „Gwiezdne wojny”. Bardzo lubi całą serię. nie zniechęciła go nawet późna pora emisji. Jedynie z pobudką następnego ranka, były problemy. Mam nadzieję, że układanie Szturmowca Imperium do puźna, nie sprawi, że zaśpi jutro do szkoły.

wtorek, 14 lutego 2017

KONIEC TEGO DOBREGO.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. I właśnie skończył się beztroski czas ferii. Sanki, łyżwy bez ograniczeń, czy długie wieczory spędzone przy grze w 5 sekund, czy kalejdoskopie 50 gier. Co do 5 sekund, to Julka już odkupiła Mateuszowi  nową grę. Teraz ma dwa komplety kart.Dziś jednak, a w zasadzie już wczoraj, bo jest środek nocy. Musieli zapomnieć o wszystkimBB. Założyć ciężkie tornistry i pomaszerować do szkoły. 5 sekund i inne gry, trafiły z powrotem na półki.