Zostało dwadzieścia kilka godzin do Nowego Roku. Dzieciaki już
nie mogą się doczekać. Od rana chodziły podekscytowane, jakby Sylwester, był
już dziś. Zarówno Julka, jak i Mateusz w
tym roku, spędzają ten wieczór, poza domem. Julka u koleżanki z którą ostatnio
coraz częściej przebywa. Tej samej, której kupiła – Anna i Elsa puzzle Glam. Dziewczyny
spędziły razem, cały dzisiejszy dzień. Planując Sylwestrowy wieczór. Mateusza też
nie będzie.jest zaproszony do Jarka. Kolegi, który uratował towarzystwo od
nudy. Przynosząc do szkolnej świetlicy grę 5 sekund. Jednym słowem, mamy chatę
wolną J.
piątek, 30 grudnia 2016
czwartek, 29 grudnia 2016
TROCHĘ RUCHU, DOBRZE NAM ZROBI.
Ostatnie dni tego
roku, są super. Przynajmniej jeśli chodzi o pogodę. Aż żal marnować go siedząc
w domu. Po śniadaniu, dzieciaki, chwilę
grały w karty. Mateusz kupił sobie nową talię kart „auta – talia tematyczna”.
Teraz grają na zmiane. Raz w Gdzie jest Dory?- gra Piotruś. Raz w inne gry,
przy pomocy nowej tali - „auta – talia tematyczna”. Dziś jednak
odciągnołem ich od gry. Wykorzystując pogodę,wybraliśmy się na przejażdżkę rowerową.
Zazwyczaj, gdy wybieraliśmy się na rowery. Mieliśmy zaplanowaną trasę. Miejsca,
które chcieliśmy zobaczyć. Dziś celem był sam ruch na świeżym powietrzu. O ile
Mateusz wczoraj trochę się rozruszał na
Sali ginnastycznej. To Julka od świąt prowadzi siedzący tryb życia. Albo ogląda
bajki, albo układa puzzle. Jak choćby wczoraj, gdy układała z koleżanką puzzle
Glam Anna i Elsa. W tej sytuacji, trochę ruchu na świeżym powietrzu dobrze jej
zrobiło. Wróciliśmy przed zmrokiem. Mając kilka kilometrów za sobą. Nie wiem
czy to zmęczenie, czy świerze powietrze. A pewnie jedno i drugie. Sprawiło, że dzieciaki
przed dwudziestą były w łóżkach.
Niepamiętam, kiedy ostatnio poszły spać tak wcześnie i to z własnej woli.
środa, 28 grudnia 2016
ZIMOWA PIŁKA NOŻNA.
Julce chyba spodobały się puzzle Anna i Elsa Puzzle Glam, bo zasiedziała się u koleżanki
do puźna. Dopiero mama w drzwiach domu koleżanki, przypomniała jej, że od dawna
powinna być już we własnym domu. Mateusz dziś, też miał problem z trafieniem do
domu. Gdy Julka wybrała się do
koleżanki. On umówił sięz kolegami na grę w piłkę. Na szczęście nie na boisku,
a na Sali ginnastycznej. Dyrekcja miejscowego gimnazjum, udostępniła na czas
ferii świątecznych sale ginnastyczną. Na całe szczęście. Bo gra na boisku
szkolnym. Zamienionym przez ostatnie deszcze w trzęsawisko. I temperaturze nie
przekraczającej pięciu stopni. Mogłaby skończyć się w najlepszym wypadku
przeziębieniem. A na pewno praniem zabłoconych ubrań. W przypadku Mateusza, też
skończyło się tak, że mama musiała po niego jechać. Po tym jak już z kolegami
skończyli grać w piłkę. Skorzystali z
okazji, że są większą grupą i mogą skorzystać ze świetlicy. Kolega Mateusza
Jarek. Mieszkający naprzeciw szkoły. Poszedł do domu. Przyniósł grę 5 sekund i
towarzystwo straciło rachubę czasu.
Ale przy tej grze to normalne.
I PO ŚWIĘTACH.
Tygodnie przygotowań
i dwa dni, które minęły jak z bicza strzelił. Dzieciaki mogą chociaż odpocząć po
świętach. Do szkoły wracają po Nowym
Roku. Dla nas nie ma zmiłuj. Od wtorku powrót do rzeczywistości. Rzeby chociaż Nowy Rok przypadł w sobotę, ale
niestety. Nie tym razem. I tak, my w
pracy, a młodzież korzystając z wolnego czasu, może nacieszyć się prezentami z
pod choinki. Julka ma dziś odwiedzić
koleżankę. Tę której razem z Mateuszem wybierali prezent gwiazdkowy. Do końca nie
pochwalili się co kupili. Dopiero po wręczeniu dowiedzieliśmy się, że wybrali
dla niej - Puzzle z brokatem. Anna i Elsa
Puzzle Glam, bo takie właśnie kupili. Puzzle są ozdobione delikatnym,
pyłkowym brokatem i po ułożeniu mogą być super ozdobą pokoju dziewczynki. Oprócz
puzzli Anna i Elsa Puzzle Glam. Mateusz z Julką kupili jeszcze -
kostki „Baby cubes na farmie”. Teraz Julka idzie zobaczyć prezent, który wybrała. Obrazki na pudełku
nieoddają tego co realna zabawa.
piątek, 23 grudnia 2016
TRZEBA SPRZĄTAĆ
Jednak zrezygnowali. Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej wróciło do pudełka. Mam nadzieję, że to nie
dla tego, że dzieciaki mają słomiany zapał. Że przeraziło je sześć tysięcy
elementów. Gdy zapytałem, dlaczego zrezygnowali z układania Sklepienia Kaplicy
Sykstyńskiej. W odpowiedzi usłyszałem, że dziś mają dużo zadane. Poza tym mama
kazała im posprzątać pokoje. W końcu pojutrze właśnie Wigilia i Święta. Jak znam życie, to tak posłuszni by nie byli,
gdyby nie fakt, że po jutrze Wigilia. Nie chcą podpaść J. Mogłoby się okazać, że
Mikołaj o nich zapomniał J.
czwartek, 22 grudnia 2016
PRZERWA W UKŁADANIU.
Puzzle – Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, ciągle niegotowe. Mateusz
z Julką, jakby stracili zapał. Dobrze, że
w domu, są dwa tak duże stoły. Inaczej dotychczasowa praca poświęcona na ułożenie Sklepienia Kaplicy Sykstyńskiej,
mogłaby pójść na marne. Wystarczyłoby, że w domu pojawiliby się goście i puzzle
musiałyby trafić z powrotem do pudełka. Dziś, chyba też niedokończą. Co prawda,
ze szkoły wracają wcześnie. Ale jeszcze wczoraj umawiali się, że po szkole idą
na zakupy. Julka musi kupić jakiś prezent dla swojej koleżanki. Mateusz wspominał coś, że widział nową grę
planszową. Niestety niedosłyszałem jaką. Poza tym dziś świeci piękne słońce. Niesądze,
by niechcieli z tego skorzystać. Wygląda więc na to, że Sklepienie Kaplicy
Sykstyńskiej, będzie musiało jeszcze poczekać.
poniedziałek, 19 grudnia 2016
JUŻ ZGODA.
Już zgoda. Do
południa, Mateusz z Julką, trochę się na siebie boczyli. To jest Julka, boczyła
się na Mateusza. Za to, że nie pozwolił jej układać razem z nim puzzli –
Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej. Oboje
dziś wrócili po dwóch godzinach lekcyjnych ze szkoły. Rozchorowała się
wychowawczyni, a szkoła nie
zorganizowała jeszcze zastępstwa. Tak więc, niemal cały dzień mogli przeznaczyć
na zabawę. Pod wieczór, doszli do porozumienia i oboje razem, próbowali ułożyć
– Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, które Mateusz zaczoł wcześniej. Ładny obrazek, a i Mateusz z Julką, też
tworzyli ładny obrazek. Razem pochylając się nad puzzlami. W pełnej zgodzie
starając się dopasować drobne elementy układanki. Jednak dziś nie dali rady.
Nie są nawet na półmetku. Puzzli z tylu elementów jeszcze nie mieli. Do tej
pory największym zestawem był – zamek Hohenschwangau Bawaria. Też od firmy Trefl. Jednak to tylko dwa tysiące elementów.
Przy Sklepieniu Kaplicy Sykstyńskiej to bułka z masłem.
JA SAM.
Od ładnych kilku dni. A w
zasadzie od początku grudnia. Mateusz z Julką, nie mówią na mnie inaczej niż
Eugeniusz Krab. Wszystko po tym, jak kupili mi grę - Ananasowa twórczość i Zjedz burgera. Prezent od nich na Mikołaja. Od tej pory. Nie
ma dnia, byśmy nie odwiedzali niejakiego
SpongeBoba z Bikini Dolnego. Choć
dziś z gry wyłamał się Mateusz. Od rana
chodził jakby w swoim świecie. Jakby coś
go gryzło. Na szczęście, to tylko moje mylne domysły. Okazało się, że wszystko
jes ok. po prostu nie miał ochoty na grę . po obiedzie zabrał się za układanie
swoich puzzli – Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej. Które dostał na Mikołaja. Sześć tysięcy elementów, to nie przelewki,
to robi wrażenie. Chcieliśmy z Julką przyłączyć
się do układania. Jednak zostaliśmy, delikatnie mówiąc. Wyproszeni. Mateusz stwierdził,
że sam je ułoży. Ok. julka była trochę zawiedziona. Padło chyba nawet jakieś –
będziesz chciał grać w „Dory’s lost memory” to też Ci
powiem, że będę grać sama. Mam nadzieje, że do wieczora się pogodzą.
wtorek, 6 grudnia 2016
ŻYCZENIA SPEŁNIONE.
Szósty grudnia. Jak
co roku. Rankiem dorośli udają, że śpią. Dzieciaki udają, że wierzą w
Mikołaja i zaraz po przebudzeniu. Ruszają do swoich butów po prezenty od
brodacza. Jak wcześniej pisałem. Dostałem zamówienie na puzzle TREFL – Sklepienie Kaplicy
Sykstyńskiej. To od Mateusza. Julka zaś,
zażyczyła sobie „Dory’s lost memory” i
„Mistakos”. Nie było wyjścia. Trzeba było kupić. Dzieciaki zadowolone ze
spełnienia życzeń. Jednocześnie zawiedzione, bo będą mogły cieszyć się z
prezentów. Dopiero po powrocie ze szkoły.
Subskrybuj:
Posty (Atom)