środa, 28 grudnia 2016

ZIMOWA PIŁKA NOŻNA.

Julce chyba spodobały się puzzle Anna i Elsa  Puzzle Glam, bo zasiedziała się u koleżanki do puźna. Dopiero mama w drzwiach domu koleżanki, przypomniała jej, że od dawna powinna być już we własnym domu. Mateusz dziś, też miał problem z trafieniem do domu. Gdy  Julka wybrała się do koleżanki. On umówił sięz kolegami na grę w piłkę. Na szczęście nie na boisku, a na Sali ginnastycznej. Dyrekcja miejscowego gimnazjum, udostępniła na czas ferii świątecznych sale ginnastyczną. Na całe szczęście. Bo gra na boisku szkolnym. Zamienionym przez ostatnie deszcze w trzęsawisko. I temperaturze nie przekraczającej pięciu stopni. Mogłaby skończyć się w najlepszym wypadku przeziębieniem. A na pewno praniem zabłoconych ubrań. W przypadku Mateusza, też skończyło się tak, że mama musiała po niego jechać. Po tym jak już z kolegami skończyli grać w  piłkę. Skorzystali z okazji, że są większą grupą i mogą skorzystać ze świetlicy. Kolega Mateusza Jarek. Mieszkający naprzeciw szkoły. Poszedł do domu. Przyniósł grę 5 sekund i towarzystwo straciło rachubę czasu.

Ale przy tej grze to normalne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz