czwartek, 29 grudnia 2016

TROCHĘ RUCHU, DOBRZE NAM ZROBI.

 Ostatnie dni tego roku, są super. Przynajmniej jeśli chodzi o pogodę. Aż żal marnować go siedząc w domu.  Po śniadaniu, dzieciaki, chwilę grały w karty. Mateusz kupił sobie nową talię kart „auta – talia tematyczna”. Teraz grają na zmiane. Raz w Gdzie jest Dory?- gra Piotruś. Raz w inne gry, przy pomocy nowej tali  - „auta – talia tematyczna”. Dziś jednak odciągnołem ich od gry. Wykorzystując pogodę,wybraliśmy się na przejażdżkę rowerową. Zazwyczaj, gdy wybieraliśmy się na rowery. Mieliśmy zaplanowaną trasę. Miejsca, które chcieliśmy zobaczyć. Dziś celem był sam ruch na świeżym powietrzu. O ile Mateusz wczoraj  trochę się rozruszał na Sali ginnastycznej. To Julka od świąt prowadzi siedzący tryb życia. Albo ogląda bajki, albo układa puzzle. Jak choćby wczoraj, gdy układała z koleżanką puzzle Glam Anna i Elsa. W tej sytuacji, trochę ruchu na świeżym powietrzu dobrze jej zrobiło. Wróciliśmy przed zmrokiem. Mając kilka kilometrów za sobą. Nie wiem czy to zmęczenie, czy świerze powietrze. A pewnie jedno i drugie. Sprawiło, że dzieciaki przed  dwudziestą były w łóżkach. Niepamiętam, kiedy ostatnio poszły spać tak wcześnie i to z własnej woli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz