środa, 30 listopada 2016

EUGENIUSZ KRAB.

Ananasowa twórczość i Zjedz burgera!. Grę o takim właśnie tytule, otrzymałem dziś od Mateusza i Julki. To niby prezent na Mikołaja. Mimo, że Mikołajki dopiero za kilka dni. Jednak dzieciaki nie mogły się doczekać, by dać mi prezent i zobaczyć moją minę, po wręczeniu gry - Ananasowa twórczość i Zjedz burgera. Akcja gry dzieję się w Bikini Dolnym, podmorskim mieście, gdzie mieszka SpongeBob i jego przyjaciele. Tam rozgrywamy  podmorski turniej!. Do  wyboru mamy dwie gry ze SpongeBobem ( bohater serialu amimowanego -SpongeBob Kanciastoporty ). Gry polegają na poruszaniu się po planszy. W pierwszej \"Ananasowa twórczość\" SpongeBob postanawia pomalować swojego Ananasa, w którym mieszka, a jego przyjaciele chcą mu w tym pomóc. Kto pierwszy zbierze komplet kart z różnymi bohaterami, ten wygra! W drugiej grze \"Zjedz burgera!\" mieszkańcy podwodnego miasteczka Bikini Dolne wygrali darmowe Kraboburgery w Tłustym Krabie, ale Eugeniusz krab, właściciel restauracji, robi wszystko, żeby ich nie dostali. Kto pierwszy zbierze komplet kart z tymi samymi bohaterami, ten dotrze do baru, otrzyma Kraboburgera i wygra!. Od dziś zostałem Krabem Eugeniuszem. To ustalili Mateusz z Julką. Dlatego też nie mogli się doczekać Mikołajek i chwili gdy wręczą mi gry  - Ananasowa  twórczość i Zjedz burgera. Hihrając się przy tym z mianowania mnie Eugeniuszem krabem.

         

wtorek, 29 listopada 2016

ZAWIERUCHA.

Ale zawierucha. Śnieg padał dziś nie tylko z góry na dół, ale i z prawej do lewej. W ten drugi sposób nawet bardziej. Nie szło wysunąć  nosa za drzwi. Mateusz z Julką, by nie dać się nudzie.przeprowadzili. rekonesans swoich puzzli. Po przejrzeniu zgromadzonej kolekcji. Wybrali puzzle, które kiedyś kupiła mu babcia  - Model stadionu Santiago Bernabeu (Real Madrid CF) – puzzle przestrzenne.  Starszyznę, czyli mnie, babcię i mamę bąbli, wzięło na 5sekund. Ta gra, chyba nigdy nam się nie znudzi.  Przy wybieraniu kolejnych prezentów dla dzieciaków. Trzeba, będzie zwrócić uwagę, by z prezentu mogli skorzystać i seniorzy J


poniedziałek, 28 listopada 2016

4 PORY ROKU CIĄG DALSZY.

Szukając prezentu na Mikołajki. Wróciłem do sklepu Trefl, jak wcześniej pisałem, by dowiedzieć się więcej o - „4 pory roku- Fun for everyone”. Zestaw zabaw, który zrobił na mnie duże wrażenie. Tam oprócz tego czego dowiedziałem się o zabawie patrząc na bawiące się dzieci znajomych. Dowiedziałem się, że - „4 pory roku- Fun for everyone”. To wspaniała zabawa integrująca dzieci  „pełnosoprawne” z niepełnosprawnymi. Pisząc o dzieciach niepełnosprawnych. Mam na myśli dzieci niewidome i słabowidzące, jak również dzieci niesłyszące. Dzieci mogą bawić się w szyfrowanie ucząca alfabetu brajla jak i oglądać  filmy z instrukcją w języku migowym. W zabawie jest też możliwość, by scenariusze zabaw i opowieści, które opisują to, co widnieje na obrazku, były czytane przez lektora. Pełny wachlarz możliwych zabaw  producent udostępnia na stronie - www.fun.trefl.com

Po przeczytaniu wszystkich dostępnych tam informacji. Łącznie z rekomendacjami specjalistów, na co dzień pracujących z dziećmi niewidomymi jak i głuchymi. Szczrze polecam ten produkt firmy Trefl. W ogóle to super sprawa, że ktoś pomyślał o dzieciach niewidomych i głuchych.  Brawo dla firmy trefl. Oby tak dalej.

niedziela, 27 listopada 2016

MIKOŁAJKI TUŻ TUŻ.

Do tej pory, na Mikołajki, prezenty, dla Mateusza i Julki  wybierałem sam. W ten weekend, to się zmieniło. Oboje przyszli do mnie i oznajmili mi, co chcą dostać na Mikołaja.mateusz zażyczył sobie puzzle TREFL – Sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej.  Składające się z 6000 elementów. Wybór puzzli przez Mateusza, mnie nie zdziwił. Ma ich pokaźną kolekcję. Do tego dochodzą jeszcze – Puzzle z Twojego Zdjęcia od  firmy trefl, których ma już chyba cztery w kolekcji. Julka zaś zażyczyła sobie - „Dory’s lost memory” i „Mistakos” a dokładnie - Mistakos - Walka o stołki. Będzie meblowanie. Tak więc prezenty dla tej dwójki, mam zgłowy. Wystarczy tylko zamówić w sklepie internetowym Trefl. Teraz muszę wybrać coś dla reszty małolatów.

czwartek, 24 listopada 2016

4 PORY ROKU.

Dziś, będąc w odwiedzinach u znajomej. Odkryłem, wspaniały zestaw zabaw - 4 pory roku. Dzięki któremu, najmłodsi mogą poznać szystkie pory roku i ich symbole. Zmiany w przyrodzie, jakie zachodzą przez cały rok przedstawione zostały przez autora na 24 klockach ze specjalną warstwą dotykową. Do wyboru mamy 14 pomysłowych zabaw oraz zagadki-rymowanki. Wszystko to daje dziecku możliwość poznawania otaczającego go świata. Pazwala  zdobyć nowe umiejętności.Fun for everyone świetnie integrują,  uruchamiają  wyobraźnię dziecka. Przez dotyk,zmysł słuchu i wzroku. Dzieci Uczą się, jak wygląda świat odkrywany każdym z tych zmysłów. Naprawdę zrobiły na mnie duże wrażenie. Muszę poznać bliżej „4 pory roku- Fun for everyone”. To może być świętny prezent na Mikołaja.

środa, 23 listopada 2016

PERKOZ NA BIS.

Wczorajszy spacer do parku, tak się spodobał Julce i Mateuszowi, że dziś wybraliśmy się ponownie. Tym  razem jednak, aby uniknąć kilkukrotnego chodzenia do sklepu po chleb dla kaczek. Zrobiłem odpowiedni zapas,już po drodze do parku. Dziś też Mateusz z Julką  nie chcieli chodzić po innych częściach parku. Nie obchodziły ich wiewiórki biegające po drzewach, ani też kolorowe dzięcioły wystukujące  dziobami specyficzne melodie.  Mknęli parkowymi ścieżkami prosto nad staw z kaczkami i królem akwenu, Perkozem.  Ten jednak długi czas się nie zjawiał, a bez niego,nie było tak wesoło jak wczoraj. Mateusz z Julką  stwierdzili, że bez gwiazdy akwenu, to już nie to samo i idą do domu zagrać w 5 sekund, albo w Piotrusia Zootopię. Nawet już ruszyli w drogę powrotną i wtedy zjawił się  Perkoz. Slalomem, między kaczkami, podpłynął do brzegu. Gdzie z podniesionym dziobem, patrzył na nas, jakby nas poznał i czekał, aż zaczniemy rzucać chleb. I tu wystąpił problem, bo kaczki zjadły już wszystko.  Nie mogliśmy go tak zostawić. W dodatku, miny Mateusza i Julki, były tak błagalne, że chciał nie chciał. Musiałem iść do sklepu.

wtorek, 22 listopada 2016

PERKOZ.

Kożystając z super pogody wybraliśmy się z  dzieciakami na spacer do parku. Na wąskich ścieżkach,porozrzucane  były, liście klonu i dębu. Leżało też mnóstwo kasztanów, zrzuconych przez wiatr. Julka z tych liści, zrobiłabukiet dla mamy. Co bardzo ją ucieszyło. Przechodząc koło stawu gdzie pływały sobie kaczki. Mateusz z Julką zaczeli je karmić, te zaś zaczęły co raz bliżej do nas podpływać do stada kaczek dołączył Perkoz. Przechwytując co drugi kawałek chleba. Mieliśmy niezły ubaw, gdy ruszał po właśnie rzucony kawałek chleba.taranując przy tym każdą kaczkę jak pancernik małą żaglówkę. Mimo iż był od nich mniejszy. Właśnie ta różnica wielkości na niekorzyść Perkoza. Wywoływała w nas salwy śmiechu,, gdy poraz kolejny, mały Perkoz. Robił na szaro, stado kaczek. Mateusz żałował, że nie wziął aparatu. Mógłby nim nagrać filmik z Perkozem w roli głównej. Może innym razem. Nad stawem spędziliśmy ponad godzinę w ciągu której, kilka razy musiałem biegać do pobliskiego sklepu po chleb J. Do domu wróciliśmy rozbawieni i dotlenieni. Dzieciaki resztę dnia spędziły na grze w 5 sekund i  Kalejdoskop 50 gier. 

niedziela, 20 listopada 2016

MALOWANIE.

Foto puzzli z twojego zdjęcia z księżycem w roli głównej, nie będzie. Zostaną jednak piękne zdjęcia srebrnego globu. Mateusz zrobił kilka, naprawdę dobrych fotek. Teraz chwali się każdemu, kto nas odwiedza. Dziś  zaś Julka stała się malarzem pokojowym. Od dawna w planach, było malowanie jej pokoju. Do tej pory jednak, zawsze brakowało czasu, aż do dziś. Od rana, młoda pomagała w pracy. Najpierw przy zabezpieczaniu mebli, przed zachlapaniem farbą, a potem już przy samym malowaniu.kilka ostatnich dni przekonywała rodziców, by pozwolili  pomalować jej jedną ścianę jej pokoju. Udało się. Co prawda nie całą ścianę, bo tylko część znajdującą się nad biurkiem. To jednak wystarczyło, żeby Julka  się ucieszyła. Notywem, który wylądował nad biurkiem, był motyw z puzzli Barbie super księżniczka.  Najpierw mama zrobiła coś w rodzaju szkicu na ścianie. Następnie Julka zaczęła nanosić kolory. Wiedziałem,że młoda ma zdolności plastyczne. Nie myślałem jednak, że aż takie. 

środa, 16 listopada 2016

JAKI PIĘKNY KSIĘŻYC PATRZ.`

Wczorajszy dzień zaczął się poranną paniką. Julka z Mateuszem zaspali do szkoły. A w zasadzie, wszyscy zaspaliśmy. Wszystko przez księżyc. Dwa dni temu, znajdował się najbliżej ziemi. Najbliżej od 1948 roku. Z tego powodu, wszyscy czekaliśmy, aż się pojawi. Niestety nad naszą okolicą  zawisły deszczowe chmury. To jednak nas nie zniechęciło. W oczekiwaniu na księżyc, rozegraliśmy kilka partyjek – 5 sekund. Choć zaczęliśmy od wersji dla dzieci tj. 5 sekund junior, to szybko prześliśmy do wersji standardowej.  Dzieci uznały,że 5 sekund junior to gra dla dzieci J. Około północy, zaczołem wątpić, że uda nam się coś zobaczyć. Zaczołem myśleć o położeniu się spać, ale dzieciaki nie chciały o tym słyszeć. Mateusz nawet przygotował aparat z dużym obiektywem, by zrobić jak najlepsze zdjęcie. Kto wie . może kolejne foto puzzle z twojego zdjęcia. Co prawda nie wspominał o tym, ale możę?.
Czekanie opłaciło się. Dzieciaki miały nosa. Chwilę przed pierwszą, chmury rozstąpiły się i na nocnym niebie ukazałsię księżyc w pełnej krasie. Przy oknie rozległo się wow!!!. Drugie wow!, było rano. To jednak z podziwianiem pięknego widoku nie miało nic wspólnego.