Jeszcze kilkanaście godzin i Nowy Rok, rzekła babcia z
nostalgią w głosie. Jeszcze kilkanaście godzin i Sylwester, wykrzyknęły
dzieciaki, nie przerywając rozpoczętej rozgrywki Anty monopolu. Zdaje się, że spodobało im się robienie grubszych
interesów jako przedsiębiorcy, czy monopoliści. Choć trochę cierpi na tym
dwójka maluchów Ewy. Mimo ich wyraźnego zainteresowania – Anty monopoly.
Zwłaszcza architekturą. Co chwilę z planszy
znika jakiś domek, bądź pionek. Nie gardzą też kartami. A najlepszy jest pościg
za rzuconymi kośćmi. Szybkość z jaką te krasnale ruszają w pogoń, robi
wrażenie. A jakie przy tym mają zacięte miny J. Niestety, za to, są delikatnie mówiąc, odsuwani od gry. Co z kolei powoduje, że poziom decybeli w
bezpośrednim sąsiedztwie planszy – Anty monopoly. Jest porównywalny, a może nawet większy,
niż ten, który towarzyszyć nam będzie
podczas witania Nowego Roku J J .
niedziela, 31 grudnia 2017
sobota, 30 grudnia 2017
MY TU WRÓCIMY.
dziś, korzystając z kolejnego
dnia pięknej zimowej pogody.
Wybraliśmy się do położonej
niedaleko Nowego Targu , Łopusznej. To tylko, kilkanaście minut jazdy
samochodem. Dzięki, bezchmurnemu niebu,
mogliśmy podziwiać piękny widok jakim jest pasmo Gorców, jak i ich najwyższy szczyt
Turbacz. przeszło nam nawet przez myśl
spróbować wejść na szczyt. Jednak Ewa, koleżanka u której stacjonujemy,
stanowczo nam odradziła. Pod niewielką warstwą śniegu pokrywającą szlak na
Turbacz. Ukryta jest warstwa lodu. To
przez zamarzający deszcz, który padał jeszcze dwa dni temu. Przez co
moglibyśmy mieć problemy z wejściem, jak i powrotem do
Łopusznej. Choć nam laikom, z nizin, szlak wydawał się śmiesznie łatwy.
To jednak posłuchaliśmy Ewy i
zostaliśmy w Łopusznej. Ewa obawiała się
głównie o to by któreś z nas nie skręciło, bądź złamało nogi na zamarzniętym,
przykrytym śniegiem błocie. Szczególnie
patrząc na nasze obuwie. Nie wdając się w szczegóły, jest ono totalnie
nieodpowiednie. Mimo, że zimowe. No nic, dziś się nie udało, ale na pewno tu
wrócimy. Tylko odpowiednio przygotowani. Na tą chwilę, musi nam wystarczyć
piękny widok Gorców. Mateusz zrobił
kilkanaście, bądź kilkadziesiąt zdjęć. Będą nam przypominały, o tym miejscu i o
tym, że musimy tu wrócić. Może wybierze któreś i wyśle je do firmy Trefl. Foto puzzle z Twojego zdjęcia, to ich specjalność.
A Gorców na – Foto puzzlach jeszcze nie ma
w kolekcji Mateusza i Julki.
piątek, 29 grudnia 2017
WRESZCIE BIAŁO.
Jest!. Wreszcie jest. Już zaczynaliśmy się obawiać, że nawet
w górach nie zobaczymy śniegu. Dziś jednak pogoda zrobiła nam niespodziankę
i przykryła okolicę białą pierzyną.
Dzieciaki od razu ruszyły na świeże powietrze. Ledwo można było je nakłonić do śniadania. Nie ma co się dziwić.
U nas śnieg, tej zimy, był tylko raz i to tylko przez kilka godzin, więc
dzieciaki nie mogły przepuścić takiej okazji. Zaczęło się klasycznie, od
rzucania śnieżkami. Potem robienie orłów na śniegu. Skończyło się na zjeżdżaniu na sankach. Dom
koleżanki , stoi na dużej działce, której znaczna część, to teren o dużym
nachyleniu. Idealny do zjeżdżania na sankach właśnie. (na narty trochę za
krótko). Wpadały do domu, tylko, by się czegoś napić i z powrotem na dwór.
Wróciły dopiero, gdy zaczęło się ściemniać.
I to też nie z własnej woli. Trzeba było
stanowczo nakazać powrót do domu.
Czerwone poliki i
oddechy, jakby wbiegli na Giewont J. Trochę zajęło im
dojście do siebie. Gdy buzie nabrały już normalnych kolorów, oddechy wróciły do
normy. Padło hasło, by zagrać w Anty-monopoly. Klasycznym , chodzimy pionkami
po torze zbudowanym z działek, zakupujemy te tereny, budujemy domy i hotele, a potem
gościmy przyjezdnych. Nowa wersja rozszerzona jest o monopolistów i przedsiębiorców. Celem gry jest
uzbieranie większego majątku od naszych konkurentów z tego samego rodzaju
przedsiębiorstw, w momencie, kiedy drugi typ gracza zostanie całkowicie
wyeliminowany. Lub prościej: wygrywa najbogatszy monopolista po bankructwie
wszystkich przedsiębiorców lub najbogatszy przedsiębiorca, po bankructwie
wszystkich monopolistów. Dawniej należało wszystkich przeciwników doprowadzić
do bankructwa, ewentualnie uzbierać pierwszy milion.
środa, 27 grudnia 2017
PRZYJECHALIŚMY, A ŚNIEGU NIE MA.
Jesteśmy. Co prawda
z lekkim poślizgiem, bo mieliśmy wyjechać wieczorem. Wyjechaliśmy w nocy, a właściwie
nad ranem. Teraz musimy się zainstalować
w pokojach. Wypakować torby, potem trochę odpocząć i zastanowić się jak będziemy
spędzać najbliższe dni. Nie ukrywam, że po
cichu liczyliśmy na śnieg, którego u nas nie ma. Niestety Nowy Targ przywitał nas
deszczem. Na szczęście prognozy na najbliższe
dni, są optymistyczne. Ma być poniżej zera
i
ma padać wytęskniony śnieg. Święta mieliśmy
szarobure. Oczywiście jeśli chodzi o krajobraz za oknem, bo atmosfera, była ok.
może chociaż Sylwester będzie biały. A na
razie, przynajmniej do póki z nieba spadają
krople deszczu, a nie płatki śniegu, będziemy mieli czas na zapoznanie się z nowymi
grami, które bąble dostały pod choinkę. Osobiście , jak już wcześniej wspominałem
, chcę poznać różnicę, między klasyczną Monopoly,
a Anty-monopoly. Przy wnoszeniu toreb, mignął
mi napis - Gigaton, także mamy co robić, gdy pogoda nas zawiedzie.
poniedziałek, 25 grudnia 2017
JEDZIEMY W GÓRY.
Pierwsza gwiazdka zaliczona. Prezenty trafiły do kogo miały
trafić. jest szansa, że nie wylądują na aukcji nietrafionych prezentów. Maluchy koleżanki, były zadowolone, gdy
otworzyły swoje prezenty. 1,2,3 liczysz Ty! I
Anty-monopoly
I Gigamon.najbardziej jednak ucieszyła
ich niespodzianka, którą jest wyjazd w góry.
Koleżanka, która spędza u nas święta. Zaprosiła nas na tydzień do
siebie. Wyjeżdżamy jutro wieczorem, a
jedziemy do Nowego Targu. Tam właśnie mieszka koleżanka. Nie jest rodowitą
góralką. Jest tak zwanym Elementem napływowym. Dla nas jednak nie ma to
znaczenia. Ważne, że jedziemy w góry. Jutro
z rana szybkie pakowanie, potem świąteczny obiad i wieczorem wyjazd. To pakowanie,
chwilę przed wyjazdem, to trochę słaba sprawa, ale nie mogliśmy zrobić tego
wcześniej, bo Julka z Mateuszem, mogliby coś podejrzewać. Wtedy niespodzianka
mogłaby się nie udać.
sobota, 23 grudnia 2017
JESZCZE DZIEŃ.
No!. Prezenty dotarły. Co prawda dopiero wczoraj przed
wieczorem, ale już z głowy mam stres związany z ich ewentualnym
nie dotarciem na czas. Teraz tylko trzeba
dopilnować, by nie zostały odnalezione
przedwcześnie. Na szczęście jeszcze
tylko jedna noc i . Frog King _ gra
karciana, 1,2,3 liczysz Ty!- piękne drewniane liczydło o których już
wspominałem. Trafią pod choinkę. A
chwilę później do rąk, a raczej rączek,
dwójki maluchów kuzynki, która tegoroczne święta spędza u nas. Oczywiście Julka i Mateusz, też znajdą
prezenty dla siebie. No bo jakby inaczej. Młoda dostanie nową planszówkę –
Gigaton. Dla mateusza mam-
Anty-monopoly. Przy okazji,
sam dowiem się na czym polega różnica między klasyczną
- Monopoly, A Anty-monopoly. Jest jeszcze coś, ale to dopiero w Wigilię.
środa, 20 grudnia 2017
KUPIONE.
I z głowy. Prezenty kupione. Sklep Trefl, znów okazał się bezkonkurencyjny. Choć najpierw straciłem sporo czasu na mieście. Zachodząc od sklepu do sklepu, przeciskając się przez tłum , który podobnie do mnie, zostawił wszystko na ostatnią chwilę. I teraz nerwowo biega między regałami, szuka, przekłada nerwowo karton za kartonem wypatrując czegoś oryginalnego.. Trafiło się kilka osób z kartkami, że niby do Mikołaja. Przez chwilę myślałem o nich, szczęściarze. Ci przynajmniej wiedzą co mają kupić. Szybko jednak dotarło do mnie, że tak szczęśliwi, to oni nie są. To co mają na kartkach, niekoniecznie czeka na nich na półce. A najczęściej słyszane odpowiedzi od miłej pani za ladą, to: nie ma, już niema, do świąt już raczej nie będzie. Widząc i słysząc to wszystko. Stwierdziłem, że wolę być w grupie tych, bez kartki do czcigodnego brodacza. W tym samym momencie mój organizm, przypomniał mi, że jestem szczęśliwym posiadaczem pary nóg (zaczęły boleć) J. Wtedy wrócił mi rozum, a ja wróciłem do domu. Zasiadłem przed komputerem i w kilkanaście minut było po wszystkim. Żeby było śmieszniej, dzień wcześniej, planowałem, że tak właśnie zrobię, mimo to, wylądowałem w tradycyjnym sklepie. Czyżby „skleroza”?. Chyba będę musiał przyjrzeć się swojej diecie. J Najważniejsze, że zdążyłem zamówić w odpowiednim terminie. Frog King _ gra karciana, 1,2,3 liczysz Ty!- piękne drewniane liczydło – jak z mojego dzieciństwa i jeszcze kilka drobiazgów ze sklepu Trefl. Sprawa załatwiona. I po co było wędrować po mieście?.
poniedziałek, 18 grudnia 2017
I ZNÓW ŚWIEĘTA.
Rany, jak ten czas szybko płynie. Dopiero co mieliśmy Mikołajki
i prezenty w bucie, a już za chwilę wigilia. Dzieciaki, będą zaglądać pod choinkę,
szukając paczki ze swoim imieniem. A ja jeszcze
w lesie. Brakuje mi pomysłu na prezenty. Bąble mają już takie kolekcje gier i puzzli,
że ciężko ich czymś zaskoczyć. Do buta włożyłem
im, też puzzle. Julka dostała tysiąc elementowe puzzle – Wesoły kotek. Mateusz kolejny
stadion. Tym razem był to Stadion Atletico Madrid - puzzle przestrzenne. Pierwszym był Model
stadionu Santiago Bernabeu (Real Madrid CF). Puzzle przestrzenne wykonane ze
specjalnej pianki, które po złożeniu tworzą kolorowy stadion piłkarski, będący
odwzorowaniem rzeczywistego stadionu klubowego. Dziś znów muszę zasiąść przed komputerem i przejrzeć
kilka witryn., aby kurier zdążył dostarczyć
przesyłkę przed gwiazdką.
Subskrybuj:
Posty (Atom)