Drugi dzień smutnych min u dzieciaków. Wczoraj siedem
lekcji. Przedczoraj to samo, dziś osiem. Po całym dniu na lodowisku, wyglądały lepiej. Napewno
na mniej zmęczone. Mimo to Mateusz, po odrobieniu lekcji. Nabrał jeszcze ochoty
na układanie puzzli. Wydobył z dna szafy prezent od zająca. W ubiegłym roku na
Wielkanoc dostał puzzle – Szturmowiec Imperium i Szturmowiec Nano. Teraz
przypomniał sobie o nich. Oglądając po raz kolejny „Gwiezdne wojny”. Bardzo lubi całą serię. nie
zniechęciła go nawet późna pora emisji. Jedynie z pobudką następnego ranka,
były problemy. Mam nadzieję, że układanie Szturmowca Imperium do puźna, nie
sprawi, że zaśpi jutro do szkoły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz