środa, 30 sierpnia 2017

KRÓLOWA KALAMBUR.

Kilka fajnych dni nad jeziorem, szybko minęło.  Do południa, próbowaliśmy się  pozbierać, po wczorajszym maratonie z – Kalamburami. Zabawa była taka, że od śmiechu, dziś bolą nas mięśnie brzucha. Niekwestionowaną królową –„Kalambur” została Julka. Sposób w jaki pokazywała hasła do kalambur . powodował salwy śmiechu u reszty   graczy. I nawet, gdy  po jej pantomimie nie można było  odgadnąć, co  znajdowało się na jej karteczce,  to nikt się nie złościł, że nie może odgadnąć hasła Kalambur. Wręcz przeciwnie, wszyscy czekaliśmy na  występ Julki. Musimy to powtórzyć i to jak najszybciej. Jednak nie dziś.  Dziś trzeba się rozpakować  i zająć się górą prania, która przyjechała z nami z nad jeziora.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz