środa, 23 sierpnia 2017

CIĄGLE PADA.

I dojechaliśmy. Wczoraj pakowanie, dziś z samego rana wyjazd i jesteśmy na Przyjezierzu. Niestety pogoda nam nie dopisała. Przez całą drogę, ani razu nie wyszło słońce, a na powitanie zaczął padać deszcz. I tak do końca dnia. Dzieciaki wiedziały co robią, pakując w pierwszej kolejności planszówki i puzzle.  Jeszcze podczas jazdy planowaliśmy, że wieczorem rozpalimy ognisko.  Deszcz jednak, skutecznie nam, to uniemożliwił. I tak, zamiast kiełbasek z ogniska, były kiełbaski z patelni, a zamiast pływania w jeziorze, był prysznic.  Na szczęście jest też – Kolejka i  tradycyjnie już 5 sekund. Inaczej, byłoby bardzo kiepsko.  Nam nadzieję, że jutro wreszcie zaświeci słońce. Jeśli nie, mamy jeszcze  ostatni nabytek Mateusza  - puzzle  Trefl  Wodospad – Voringsfossen i puzzle 1000 ELEMENTÓW Manhattan – Panorama. Tak więc deszcz nam nie straszny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz