Ostatnie dni wakacji.
I tak samo jak przed rokiem. Julka nie może doczekać się, gdy wróci do szkoły, a Mateusz, wręcz przeciwnie. Dziś
ruszyliśmy na ostatnie przed nowym rokiem szkolnym zakupy. Książki dzieciaki
miały kupione wcześniej, ale trzeba było uzupełnić zeszyty, kredki itp. Przy okazji nowy plecak dla
Mateusza, stary zabrał na wycieczkę i
rozerwał zaczepiając nim o gałąź. Gdy z grupą wybrali się na spacer po lesie.
Buszując tak po księgarniach i sklepach z asortymentem dla uczniów właśnie.
Zahaczyliśmy o EMPik. Tam Julka wypatrzyła puzzle Las Vegas nocą. Widziała je
wcześniej na stronie sklepu Trefl. Wtedy jednak kupowała – Kalambury, a jej
budżet nie był gotowy na podwójny
wydatek. Dziś też nie jest. Jednak po powrocie do domu, patrząc na jej smutną
minę, powiedziałem, że zapłacę za – puzzle Las Vegas nocą. Choćby za stosunek
Julki do puzzli, czy gier planszowych. Po każdej grze, czy układaniu puzzli,
każdy element ułożony jest na swoim miejscu, a pudełka poukładane są w szafce,
jak przy linijce. Bez choćby śladu kurzu. chwilę po mojej deklaracji, Julka
siedziała już przed komputerem i zamawiała w sklepie Trefl puzzle Las Vegas
nocą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz