Julka wróciła z Ciechocinka zadowolona. Po tym jak
odwiedzili Jasia i Małgosię, Grzybka I Park Tężniowy. Rozłożyli sobie koce na
trawie, tak jak wcześniej wspominała o tym ich wychowawczyni. Wysłuchali opowiadania
o uzdrowisku, kiedy powstało, jak budowano tężnie. Na koniec tak jak wcześniej było zaplanowane, był czas
wolny. Wtedy wszyscy, a przynajmniej większość dzieci skupiła się wokół Julki. Jako jedyna
okazała się przewidująca i zabrała ze sobą cały zestaw rozrywkowy. Wspominane wczoraj
gry jak „EGO” czy 5 sekund. Karty Piotruś też znalazły swoich wielbicieli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz