piątek, 23 czerwca 2017

MAZURY OK.

Mazury się udały. Mateusz z Julką, wrócili zadowoleni. Zwiedzili zamek Krzyżacki w Rynie. Pływali też  po jeziorze Niegocin-Kisajno. Oczywiście żaglówkami i nie było to monotonne pływanie. W pewnym momencie, zerwał się silny wiatr i żaglówki zaczęły płynąć naprawdę szybko fale, które się wówczas wytworzyły, były całkiem duże. To  sprawiło, że żaglówka zaczęła wznosić się i opadać jak na prawdziwym morzu.  Żeby jednak nie było tak słodko. Trafił się dzień z deszczową pogodą. Na szczęście nie tylko Julka była przygotowana na tą okoliczność. Gra 5 sekund którą wzięła ze sobą, dołączyła do skaczących kapsli, kart Piotruś, czy kalambur w wersji delux. Przy takiej ilości pozycji do wyboru, bo każdy wziął ze sobą coś na taką okoliczność.   Nuda im nie groziła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz