wtorek, 27 czerwca 2017

STAGNACJA.

Po weekendowych koncertach, zapanowała stagnacja. Cały poniedziałek Julka spędziła w hamaku, rozpiętym pomiędzy dwoma jabłoniami.   Dziś też bujała się w hamaku. Tym razem wzięła ze sobą książkę. Co innego Mateusz. Od dwóch dni gania za piłką . to u siebie, to u kolegów.  „Kolejka”, czy skaczące kapsle, chwilowo poszły w odstawkę. Ale tylko chwilowo. Jak znam  Mateusza i Julkę, zbyt długo nie wytrzymają, bez puzzli, czy gier planszowych. Ostatnio nawet razem przeglądali strony sklepu Trefl . szukając czegoś nowego i chyba znaleźli. Julka wspominała mi coś o nowej grze - Chicken Bonanza. Po jej minie widzę, że bardzo jej się spodobała. Przynajmniej jej opis. Jak znam życie, to młoda niedługo   ją zamówi, a może już ją zamówiła i tylko patrzeć jak do drzwi zapuka kurier.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz