sobota, 29 kwietnia 2017
"EGO"
Wczoraj
zabawiliśmy z „Kolejką” do późna. Do bardzo
późna. Rano nie można było dobudzić dzieciaków. Co prawda dziś sobota, ale
właśnie dziś od rana mieliśmy wszyscy
jechać na zakupy. Rozpoczął się długi weekend.
Przyda się coś na grilla. O ile dopisze pogoda, bo jak na razie, to
lipa. Pierwszym zakupem dziś, właśnie w związku z pogodą, były peleryny
przeciwdeszczowe. Ostatnio nie ma dnia bez deszczu. Stąd te kolejkowe maratony.
Młodych nie dało rady wygonić z łóżka. Może i lepiej. Przynajmniej szybciej
wróciliśmy z zakupów. Odpadły stoiska z zabawkami. Oczywiście po powrocie z
zakupów. Pierwsze pytanie jakie usłyszeliśmy, to: co nam kupiliście. Odpowiedź,
nic. To taka mała kara za to, że nie wstali rano tak jak obiecywali dzień
wcześniej. Jednak smutne miny jakie zagościły na ich twarzach sprawiły że mama nie potrafiła długo na nie patrzeć. Chwilę później zdradziła, że
jednak coś im kupiliśmy i wyjęła grę „EGO”. W mgnieniu oka na twarzach zagościła radość. I
znów deszczowe dni nie straszne, gdy na stole nowa gra.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz