środa, 26 lipca 2017

ŻAGLÓWKA.

Dziś, mimo pochmurnej pogody, wybraliśmy się nad jezioro. O opalaniu nie było mowy, ale zabraliśmy ze sobą kiełbaski z myślą o rozpaleniu ogniska nad wodą. Po dotarciu na miejsce, każdy miał za zadanie, nazbierać drewna na ognisko.  Nie było z tym problemu. jezioro otoczone jest lasem. Chwilę później mieliśmy już pokaźną ilość opału. By nietracić czasu  zabraliśmy się za rozpalanie ognia. Mateusz znalazł proste kijki  na które nadzieliśmy kiełbaski  ikilkanaście minut później  uczta była gotowa. Po niej, pełnymi brzuszkami J  ruszyliśmy w kierunku małej przystani. Tam wypożyczyliśmy rower wodny. To tak, żeby spalić kalorie zdobyte przy ognisku. Niestety szybko okazało się, że jedyną osobą napędzającą rower wodny, jestem ja. Mateusz z Julką swierdzili, że bolą ich nogi i prześli do skrzyni za siedzeniami tak więc ja robiłem za silnik, a dzieciaki za paparazzi , bo Mateusz wziął ze sobą aparat.ustrzelił nim piękną żaglówkę .  na tle zachodzącego słońca. Myślę, że może to być bardzo dobry motyw na -  - Foto puzzle z Twojego zdjęcia. Wykonanie których oferuję firma Trefl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz