wtorek, 31 marca 2015

Czekam na wiatr.

Była ładna wiosna minionej zimy. Zanosi się na ładną zime tej wiosny. Weekend do bani, a prognozy na najbliższe dni jeszcze gorsze. Zając w śniegu, czemu nie. W ubiegłym roku Wielkanoc była w śniegu, czemu w tym miałoby być inaczej.  Mały problem w tym, że to czas przedświątecznych  porządków. Zarówno w domu jak i w ogrodzie. A ja działam na baterie  słoneczne.  W takie dni, gdy nie ma słońca  zazdroszczę dzieciakom, że mogą sobie układać puzzle, czy   rozłożyć gry planszowe dla dzieci i bezkarnie  w nie grać.gdy tym czasem dorośli wpadają w jakiś  przedświąteczny  amok. Ganiają po sklepach, sprzątają, piorą, gotują, pieką. Tydzień zadymy, a potem licytacja, kto jest bardziej zmęczony przygotowaniami. Trochę zżędzę, ale ta pogoda robi ze mnie susła malkontenta. Nawet mój pies, mój nowy pies. Niewychyla nosa z budy.
- czekam na wiatr co rozgoni, ciemne skłębione zasłony - śpiewał Maanam w utworze „ Krakowski spleen „

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz