Mam nadzieję, że to jeszcze nie zima. Choć lubię gdy wokół
jest biały puch, to jeszcze nie teraz. Ogród zupełnie nieprzygotowany do
zimy. Całkiem spora grupa roślin czeka w
doniczkach na posadzenie. Inna grupa na wykopanie z ziemi i przeniesienie do
piwnicy. A jeszcze inna na okrycie przed zimą. Ale zima w połowie października i to po tak upalnym lecie to jakaś masakra. Jeszcze
kilka dni temu chodziłem po ogrodzie w koszulce z krótkim rękawem, a teraz mam
na sobie pół szafy i szału nie ma. O pracy w ogrodzie nie ma mowy. Pada śnieg z
deszczem , a na termometrze 5 stopni
C. W takich chwilach żałuję , że niemam w domu kominka i
skóry z jakiegoś dużego zwierza przed nim. Dużego i włochatego. Leżałbym w tedy
przed nim wsłuchując się w trzask palącego się drewna. Chyba muszę poważnie
zastanowić się nad remontem domu i przy okazji budowie kominka. Przydał by się
w takie dni. Można by sobie miło spędzić czas. No cóż, ale to dopiero za jakiś
czas. O ile w ogóle. A na razie zostaje mi gra w –Kalejdoskop 50 gier ze
znajomymi. Im też nie leży ta pogoda. Za chwilę mają się zjawić. Rozegramy kilka partyjek. Młodzież umówiła się na – 5 sekund
junior, więc też spędzi dzisiejszy wieczór przy grach. Zaczynają się długie
wieczory, a nawet bardzo długie. Gry planszowe będą gościć coraz częściej na
stołach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz