sobota, 24 października 2015
CZAS ODPOCZYNKU.
Dzięki Bogu już weekend. Tydzień minąl jak z bicza strzelił. Czuje wszystkie kości. Dawno nie pracowałem przy remoncie. To nie układanie z dziećmi puzzli – Wesoły dzień Zosi, czy gra w - Memos - Kraina Lodu. Choć w tym tygodniu wesoły dzień się zdażył, nawet bardzo wesoły. I to w przychodni - miejscu do którego przychodzi się gdy wesoło nie jest. To reszta tygodnia to już uczciwa praca. Co prawda dziś skończyliśmy wcześniej. Tomek ma dziś urodziny teściowej. A , że jest to kobieta zupełnie inna niż te z dowcipów o teściowych. To i źęć nie obmyśla planu jakby tu się „wymiksować” z imprezki u „mamusi” . Ja zaś będę mógł odpocząć i nie będzie to czynny wypoczynek. Dziś wcześnie spać, a jutro leżenie „bykiem”. W następnym tygodniu , też będę pomagał Tomkowi, o ile nic się nie zmieni w jego planach. Bo wspominał coś o wyjeździe do Szczecina na grób swoich dziadków. Wybiera się tam już od dłuższego czasu , ale teraz chyba jest zdeterminowany, by jechać na groby aż tak daleko. Wcześniej jeździł pociągiem, ale z małymi dziećmi to była męka. Teraz gdy ma samochód. Podróż nie będzie tak męcząca. Dzieciaki też nie będą tak zmęczone podróżą. A i mogą zawsze zagrać choćby w grę planszową,dla zabicia nudy. Tylna kanapa w aucie Tomka jest na tyle duża, że dzieciaki z powodzeniem mogą nawet jeśli będą zmęczone przespać się w trakcie jazdy. Choć może w trakcie jazdy nie , bo muszą być przypięte pasami w fotelikach, ale już na parkingu, gdy rodzice zatrzymają się chwilę by odpocząc. Jak najbardziej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz