wtorek, 17 listopada 2015
Układanie puzzli.
Wybrałem się dziś w odwiedziny do koleżanki z poprzedniej pracy. Dawno się nie widzieliśmy. Wcześniej, gdy pracowaliśmy razem. Lubiliśmy z sobą rozmawiać. Marika jest teraz na urlopie wychowawczym. Zajmuje się małym synkiem. Ja musiałem zmienić pracę. Syn Mariki ma rok i dwa miesiące, i jest to prawdziwy słodziak. Gdy wszedłem do mieszkania trochę się wstydził. Ostatni raz widziałem go, gdy miał niecałe trzy miesiące. Nie mógł mnie pamiętać. Szybko jednak przełamaliśmy lody. Gdy jego mama wychodziła do kuchni, zrobić kawę, czy przygotować małe co nie co małemu. Brał mnie za rękę i prowadził do kuchni. Aby pozwolić mamie przygotować jedzenie dla syna. Zaczołem układać z małym puzzle dla dzieci. Marika zgromadziła niezłą ich kolekcje. Z szawki w której się znajdowały, wziołem puzzle ramkowe – Farma, a mały Olek z całej masy pudełek z puzzlami. Wybrał jeszcze – Kąpiel Prosiaczka. Ułożyliśmy się wygodnie na podłodze i zaczęliśmy układanie od – Kąpieli Prosiaczka. Choć bardziej było to rozkładanie, niż układanie. Gdy tylko ułożyłem obrazek. Mały Olo wyciągał rączkę i zabierał kolejne elementy puzzli z rozbrajającym uśmiechem na buzi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz