W tv coraz
więcej reklam z Mikołajem. W markecie budowlanym dziś widziałem już choinki. W śród
ludzi na ulicy coraz częściej przewija się temat prezentów. Przechodząc obok
stoiska z zabawkami , ledwo mogłem się przecisnąć obok mam wyszukujących czegoś
szczególnego dla swoich pociech. Buszowały, aż miło w setkach misi, lalek,
przeróżnych klocków. Sam choć w markecie byłem po coś z zupełnie innego działu,
dłuższą chwilę spędziłem na tym właśnie stoisku. Musiałem się zoriętować w
asortymencie. Zauważyłem, że dużym zainteresowaniem cieszy się moja ulubiona
gra – 5 sekund. Widać to było również przy kasie, gdzie na taśmie transportującej
nasze zakupy, ta właśnie gra pojawiała się chyba najczęściej. Stałem w kolejce
do kasy , aż dwa razy, bo zapomniałem kupić ładowarki do baterii. Skleroza,
siostra moja rodzona, dała znać o sobie. Wracając po ładowarkę, sam kupiłem tą
grę na prezent. Dobrałem jeszcze - Barbie - super księżniczka. Pierwszą dwójkę
mam odhaczoną. Resztę prezentów
na Mikołajki, mam zamiar kupić w przyszłym tygodniu. Jednak w kilku
przypadkach, będę musiał powtórzyć zakupy jeszcze przed wigilią J. Bąble nie odpuszczą wujkowi J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz