niedziela, 22 listopada 2015

Jerzy Jeż.

Dziś udało mi się wreszcie usunąć liście z ogrodu. Niestety musiałem to zrobić za pomocą grabi. Zawsze odpalałem kosiarkę i jazda. Tym razem stwierdziłem, że w niedzielę nie będę hałasował sąsiadą. W sumie wyszło mi to na dobre. Trochę ruchu na świeżym powietrzu  zawszę się przyda. Choć przy remoncie domu Tomka  nie siedzę, to jest to jednak co innego. Wszystkie kolorowe liście z ogrodu wylądowały w rogu działki, obok kompostownika. Zbudowałem tam willę dla jeża. Willa składa się z dwóch europalet, ułożonych jedna na drugiej. A na nich piramida z liści zebranych w ogrodzie. Mam nadzieje, że zamieszka tam Jerzy jeż. Kolczasty koleś, który kręci się czasem po działce.  Co prawda ten mój jeż nie nosi na grzbiecie jabłek jak jeże w kreskówkach dla dzieci. Jest jednak równie spoko jeżem. W upalne letnie dni, zawsze późnym popołudniem, wędrował do oczka wodnego. Ugasić pragnienie. Na początku, uciekał na widok człowieka w rabaty z bylinami. Z czasem jednak, gdy zobaczył, że nikt nie robi mu krzywdy. Nie próbuje go przepędzić. Przestał uciekać. Co prawda nie daje się pogłaskać , ale może to i lepiej. W końcu to dzikie zwierze i niech tak zostanie. Teraz siedzę przed komputerem, przeglądam strony ze sklepami z zabawkami. W piątek kupiłem prezenty dla dwójki bąbli. Teraz próbuje wybrać coś dla reszty chrześniaków i nie tylko. Na stronie sklepu Trefl  znalazłem nasę puzzli i gier planszowych.  Między innymi moją ulubioną – 5 sekund, czy Kalejdoskop 50 gier. Dziś tylko zorientuję się w ofercie sklepu. Może uda mi się coś wybrać. Są duże szanse, bo oferta sklepu jest imponująca. Polecam !.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz