Ogród po długotrwałej suszy wygląda koszmarnie. Zaschnięte kwiatostany
, poparzone liście , brak młodych przyrostów. Wszystko to , plus moje lenistwo,
spowodowało , że ogród wymaga mnóstwo pracy, nim powróci do właściwego wyglądu.
Porządkowanie zaczołem od rabaty z rózami. Trzeba było usunąć zaschnięte
kwiatostany , aby roślina nie traciła energii na zawiązywanie nasion,a zajęła się
tworzeniem nowych pąków kwiatowych. Po usunięciu zaschniętych kwiatostanów ,
zabrałem się za wyrywanie chwastów z pomiędzy krzewów. I tuy szybko przekonałem
się ,że bez rękawic moje ręce szybko
zamienią się w krwawe rany. Grube ostre kolce skutecznie bronią dostępu do
wnętrza rabaty. Przy usuwaniu zaschniętych płatków i liści z pod róży okrywowej.
Posadzonej , aby wypełniła miejsce między dużymi krzewami róż rabatowych. Znalazłem
kartę z pytaniami od gry- 5 sekund. Nawet nie zauważyłem , że zgineła. Musiał zabrać ją wiatr gdy graliśmy w ogrodzie Co prawda w
grze jest ich ponad trzysta, ale każda jest potrzebna. Od razu przypomniałem
sobie jaka była „afera”, gdy Bąble sąsiada zgubiły jeden element puzzli –
Kąpiel Prosiaczka. Płacz wzajemne obwinianie się, a na koniec prawie doszło do
rękoczynu. Doszło by na pewno , na szczęście
rodzice w porę zareagowali. Skończyło się na tym , że rodzice kupili nowe
puzzle. Oczywiście też Kąpiel
Prosiaczka. Z róż przeniosłem się do różaneczników , tu nie pozwoliłem , by
susza poczyniła szkody. Wczesną wiosną zgromadziłem duży zapas deszczówki. Te rośliny
są bardzo wymagające , jeśli chodzi o podlewanie. Z walką z chwastami, zeszło
mi do wieczora. A gdzie tu do końca. Jutro dalszy ciąg , mam nadzieje , że
chociaż z chwastami jutro się uporam .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz