Na niebie błękit zastąpił szarość. Wreszcie można było Wyjść do
ogrodu. Przez ostatnich kilka dni pogoda na to nie pozwalała . I tych kilka dni
wystarczyło , aby chwasty opanowały rabaty . Patrząc z daleka można by powiedzieć
, że ładnie zielono. Ale z bliska już tak ładnie nie jest. Między różami
wyrosły osty , choć też mają kolce , to ozdoba z nich kiepska . W borówkach, mimo
że wyściółkowane korą , też jakoś za bardzo zielono . Czeka mnie sporo pracy . Jutro zabawki pójdą w ruch. Od motyki po
kosiarkę, bo i trawa ostro nadrabia po okresie suszy . Dziś tylko przegląd
zabawek . Na nic więcej nie będzie czasu . Musze załatwić kilka spraw na mieście.
Przy okazji kupić nóż do kosiarki . Stary jest już zbyt zużyty. Nie ma co
ostrzyć . A wieczorem obiecałem znajomym , że wpadnę na dłuższą chwilę . Trochę
pogadamy , a może jakieś gry planszowe się odkuży . Żeby nie doszło do tego , że
choć mieszkamy blisko siebie , to rozmawiamy tylko w sieci . Miałem jeszcze
zrobić wybieg dla pierzastego , ale dziś już nie da rady. Musi się jeszcze
trochę przemęczyć .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz