Od jakiegoś czasu myślę o remoncie łazienki. I nadszedł czas
kiedy trzeba przestać myśleć , a zacząć działać . Chociaż nie ,trzeba zacząć
działać nie przestając myśleć , bo inaczej może być lipa . Za nieco ponad tydzień
wchodzi hydraulik . A ja jeszcze nie wiem , czy wanna po prawej , a prysznic po
lewej , czy na odwrót. Amoże po staremu , tylko wanna bez prysznica . Jakie
oświetlenie , czy kinkiety przy lustrze. Czy może coś centralnego , a może jeszcze coś innego. Normalnie łazienkowe
puzzle w rozsypce. Odwiedziłem dziś kilka sklepów z armaturą łazienkową i jedyne
co wybrałem to narożna wanna. Cała reszta tj. prysznic , umywalka , grzejnik
suszarka , muszą jeszcze poczekać . Powaliła mnie ilość modeli i materiałów z
których są wykonane . Myślałem , że wpadne na chwilę , wybiorę co trzeba ,
zapisze dane potrzebne hydraulikowi i już . Ale gdy stanołem przed
kilkunastometrowym regałem z bateriami wannowymi i prysznicowymi , dostałem oczopląsu
. Stałem jak dziecko przed regałem , który wypełniają zabawki i robiąc duże
oczy myślałem – to bym chciał , to bym
chciał i to też bym chciał. Tego co bym chciał starczyłoby na kilkanaście
łazienek , a nie tylko na jedną i to trzy na dwa . Sam siebie nie poznaje .
Dotychczas wchodziłem do sklepu , pytałem co nie jest od Chińczyka , co najrzadziej
wraca do serwisu i już. Teraz jakaś masakra. Stałem z wybałuszonymi oczami i żadnej decyzji . Przez chwilę chciałem zamienić się z dzieckiem
, które jechało w wózku zakupowym , przerzucając zabawki z jednej przegrody wózka
do drugiej . Mające gdzieś panujący ustrój, masonów i cyklistów . Skończyło się
na tym , że pozbierałem katalogi od sprzedawców i teraz mam prace domową .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz