środa, 24 czerwca 2015

Łazienkowe puzzle.

Od jakiegoś czasu myślę o remoncie łazienki. I nadszedł czas kiedy trzeba przestać myśleć , a zacząć działać . Chociaż nie ,trzeba zacząć działać nie przestając myśleć , bo inaczej może być lipa . Za nieco ponad tydzień wchodzi hydraulik . A ja jeszcze nie wiem , czy wanna po prawej , a prysznic po lewej , czy na odwrót. Amoże po staremu , tylko wanna bez prysznica . Jakie oświetlenie , czy kinkiety przy lustrze. Czy może coś centralnego , a może  jeszcze coś innego. Normalnie łazienkowe puzzle w rozsypce. Odwiedziłem dziś kilka sklepów z armaturą łazienkową i jedyne co wybrałem to narożna wanna. Cała reszta tj. prysznic , umywalka , grzejnik suszarka , muszą jeszcze poczekać . Powaliła mnie ilość modeli i materiałów z których są wykonane . Myślałem , że wpadne na chwilę , wybiorę co trzeba , zapisze dane potrzebne hydraulikowi i już . Ale gdy stanołem przed kilkunastometrowym regałem z bateriami wannowymi i prysznicowymi , dostałem oczopląsu . Stałem jak dziecko przed regałem , który wypełniają zabawki i robiąc duże oczy  myślałem – to bym chciał , to bym chciał i to też bym chciał. Tego co bym chciał starczyłoby na kilkanaście łazienek , a nie tylko na jedną i to trzy na dwa . Sam siebie nie poznaje . Dotychczas wchodziłem do sklepu , pytałem co nie jest od Chińczyka , co najrzadziej wraca do serwisu i już. Teraz jakaś masakra. Stałem z wybałuszonymi oczami  i żadnej decyzji .  Przez chwilę chciałem zamienić się z dzieckiem , które jechało w wózku zakupowym , przerzucając zabawki z jednej przegrody wózka do drugiej . Mające gdzieś panujący ustrój, masonów i cyklistów . Skończyło się na tym , że pozbierałem katalogi od sprzedawców i teraz mam prace domową . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz