piątek, 24 kwietnia 2015

Niania.

Dziś jestem nianią JJ. Siostra podrzuciła mi czteroletnią córkę. Sama ma kilka urzędowych spraw do załatwienia. Związanych z budową domu. Zezwolenia, projekt, geodeci, wszystko zajmuje masę czasu, a z małą Natalią jeszcze więcej. Natka jest bardzo ciekawa świata, zresztą jak każde dziecko w jej wieku, zadaje masę pytań. Podziwiam siostrę i szwagra, za to jak opiekują się małą. Cierpliwi, opiekuńczy, troskliwi. Odpowiadają na każde pytanie zadane przez małą Natalię. Nie ma mowy o  jakimś zbywaniu w stylu – nie mam czasu, za chwilę, albo pooglądaj sobie bajki. Nawet jeśli mała bawi się sama zabawkami, albo układa sobie puzzle, a ma niezłą kolekcję puzzli dla dzieci i lubi je układać. Zaraz zjawia się przy niej jedno z rodziców i bawią się razem. Aż miło patrzeć na taki obrazek. I aż nie chce się wierzyć, gdy ogląda się wiadomości, a w nich, co rusz to jakiś news o tym, że „ ojciec „ czy konkubent skatował swoje dziecko. Albo pijana matka, zostawiła bez opieki małoletnie dziecko. Albo ojciec idący ulicą z dwojgiem małych dzieci { tego akurat byłem świadkiem na pytanie jednego z dzieci {samego pytania nie pamiętam } odpowiada – zamknij się, bo ci wpie…..

Na kogo wyrosną te dzieci. Czy mają szansę na szczęśliwe życie, czy będą klonami swoich rodziców ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz