czwartek, 14 stycznia 2016
Sanki.
Wczoraj mieliśmy z bąblami wyjść na sanki. Jednak śnieg na zewnątrz, zmienił się w szarą breję. Chodniki zamieniły się w akweny wodne. Bałwan, którego lepiliśmy wcześniej. Przypominał bardziej, lodową rzeźbę, niż klasycznego bałwana. Co prawda, wyszliśmy na dwór, ale po piętnastu minutach dzieciaki były tak przemoczone, że trzeba było wracać do domu. Ubrania nadawały się do prania, a buty wyglądały, jakby były wyjęte z basenu. Po przebraniu się w suche ubrania, bąble rozłożyły sobie na dywanie puzzle - Przyjaciele z Krainy Lodu. Jedyne sześćdziesiąt elementów, ale radości, co niemiara. Jedynie JULKA wybrała sobie - Wesoły dzień Zosi. Aż cztery układanki zamknięte w jednym pudełku Po ułożeniu otrzymała cztery zabawne obrazki różnej wielkości z królewną Zosią, którą bardzo lubi. Sanki muszą jeszcze poczekać na lepsze czasy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz