wtorek, 16 lutego 2016

Wszystko co kupisz...

Dziś cały dzień z Julką robiliśmy porządki na strychu. To znaczy, ja robiłem, a Julka robiła coś zupełnie odwrotnego. Gdy ja znosiłem ze strychu worki ze starymi ubraniami.  Julka metodycznie, karton po kartonie. Przeglądała poukładane w nich stare zabawki, gry i niekompletne klocki. Co prawda w kartonach nie było żadnej lalki. To Julce to nie przeszkadzało. Przed rozpoczęciem porządków, planowałem pozbyć się tych kartonów. Teraz jednak nie ma o tym mowy. Młóda stwierdziła ,że rekwiruje wszystkie znaleźone tam rzeczy. Nawet mocno rozczłonkowany miś został ocalony od  kosza. Musiałem dać słowo, że  niewyrzuce żadnej z zabawek. Zażartowałem,że musi zrobić dokumentacje fotograficzną. Myślałem, że zapyta, co to takiego. Nie zapytała. Zbiegła ze strychu, ile sił w nogach. Wróciła po chwili ze swoim różowym aparatem cyfrowym - VTech – Kidizoom. Sam jej go kupiłem w sklepie TREFL na urodziny. Wtedy jeszcze niewiedziałem, że wszystko co kupie, będzie mogło być użyte przeciwko mnieJJ. W błyskawicznym tempie zaczęła pstrykać zdjęcia zawartości kartonów. Na szczęście udało mi się ją przekonać, aby nie znosić ich na dół. Tu zabawek , gier i puzzli jest pod dostatkiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz