środa, 10 lutego 2016
Koza.
I po ostatkach. Wczoraj z Julką i Edytą, która spędza u nas zimowe ferie. Od rana przygotowywaliśmy się do ostatków. Dziewczyny piekły kruche ciasteczka,a ja zabrałem się za przygotowanie śledzi. Gdy skończyliśmy przygotowania, dziewczyny stwierdziły, że zagramy w – 5 sekund. To tak aby wypełnić czas pozostały do wieczornej imprezy. Na stole w pokoju dziewczyn, od wczoraj pozostały jeszcze nieułożone puzzle • Przyjaciele z Krainy Lodu. Szybko wylądowały w pudełku. Rozłożyliśmy super grę- 5 sekund i zaczęliśmy zabawę. Chwilę po tym, w domu rozległ się dźwięk dzwonka. To była tzw.Koza. czyli przebierańcy. Dawny pogański obrzęd, który w tradycji ludowej przetrwał do połowy XX wieku.A na kujawach do dziś. W okresie od tłustego czwartku do środy popielcowej przez wieś przechodzI grupa przebierańców. Człowiek przebrany za kozę wchodzi w skład zespołu (wraz z bocianem,turoniem lub konikiem. W skład kozy kujawskiej wchodzą: wspomniana wyżej koza, koń, diabeł, siora, czyli mężczyzna przebrany za kobietę z dużym wiklinowym koszem zbierający dary za zabawianie gospodarzy, para młoda, dziad, baba, kominiarz, niedźwiedź, strażak, policjant, żołnierz (z czasów legionów Dąbrowskiego), śmierć z kosą, bocian, Żyd, orkiestra. Julka była trochę wystraszona. Edyta jednak bardzo chciała zobaczyć o co chodzi w tym obrzędzie. U niej w łodzi nie widziała nigdy "Kozy". Wyjaśniłem jej tylko , że musi wżucić do koszyka niesionego przez Siorę pieniądze. Zrobiła tak gdy tylko wyszła do przebierańców. Wtedy orkiestra zaczeła grać dla niej Sto lat, a reszta przebierańców wzieła ją na ręce i zaczeła podrzucać do góry. Tak jak robi się to ze sportowcami po wygranej.. Po odśpiewaniu stu lat, orkiestra zaczeła grać ludowe melodie. wtedy żołnież na zmiane z kominiarzem i policjantem zaczeli prosić Edytę do tańca. Bardzo jej się to podobało.. Sporo czasu potrzebowała, by ochłonąć i wrócić do gry w - 5 sekund.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz