piątek, 26 lutego 2016

NO, to sobie nie pośpię.

Piątek weekendu początek.  Od  jakiegoś czasu, wybierałem się do rodzinkiu w Bory Tucholskie.  Jednak nigdy nie było czasu.  Wczoraj jednak stwierdziłem, że w ten  weekend jade. Choćby nie wiem co. Sprawdziłem rozkład jazdy pociągów. Spakowałem plecak i  jadę. Najpierw do Torunia. Potem Bydgoszcz  a w Bydgoszczy jeszcze jedna przesiadka do Koronowa. W Bydgoszczy, trochę czasu spędze na oczekiwaniu na przesiadkę. Będę miał okazję kupić coś dla Igora i Wojtka. Synów kuzyna. W sumie to tylko dla Wojtka, bo dla Igora mam zegarek zabawkę - VTech - Kidizoom Smart Watch. Kupiłem go jeszcze przed  gwiazdką w sklepie TREFL. Gdy kupowałem Arts&Crafts - Kreatywne scenki - Klinika dla pluszaków, dla Julki. Już samo to, mówi ile czasu zajęło mi zebranie się do odwiedzin. Ale co tam. Nie ważne jak długo się zbierałem. Ważne, że się zebrałem.  A jeszcze ważniejsze, że Julka nie namierzyła tego zegarka. Ma już różowy aparat cyfrowy {z naciskiem na różowy} z kolekcji - VTech – Kidizoom. Na pewno nie pogardziła by zegarkiemJJ. No, a teraz zawijam się w kołdrę, bo jest środek nocy, a pociąg mam o 7:45. Za dużo sobie nie pośpię. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz