Piątek
weekendu początek. Od jakiegoś czasu, wybierałem się do rodzinkiu w
Bory Tucholskie. Jednak nigdy nie było
czasu. Wczoraj jednak stwierdziłem, że w
ten weekend jade. Choćby nie wiem co. Sprawdziłem
rozkład jazdy pociągów. Spakowałem plecak i
jadę. Najpierw do Torunia. Potem Bydgoszcz a w Bydgoszczy jeszcze jedna przesiadka do
Koronowa. W Bydgoszczy, trochę czasu spędze na oczekiwaniu na przesiadkę. Będę miał
okazję kupić coś dla Igora i Wojtka. Synów kuzyna. W sumie to tylko dla Wojtka,
bo dla Igora mam zegarek zabawkę - VTech - Kidizoom Smart
Watch. Kupiłem go jeszcze przed
gwiazdką w sklepie TREFL. Gdy kupowałem Arts&Crafts
- Kreatywne scenki - Klinika dla pluszaków, dla Julki. Już samo to, mówi ile
czasu zajęło mi zebranie się do odwiedzin. Ale co tam. Nie ważne jak długo się
zbierałem. Ważne, że się zebrałem. A jeszcze
ważniejsze, że Julka nie namierzyła tego zegarka. Ma już różowy aparat cyfrowy {z
naciskiem na różowy} z kolekcji - VTech – Kidizoom. Na pewno nie pogardziła by
zegarkiemJJ. No, a teraz zawijam się w kołdrę, bo jest środek nocy, a pociąg mam
o 7:45. Za dużo sobie nie pośpię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz