I tak jak przewidywałem , na Biesiadę Kasztelańską dotarłem
dopiero tuż przed koncertem T-love. Trochę czasu zajęło mi odnalezienie moich „angoli”J. Przed T-Love , występowała Jula , ale to
jakaćś pomyłka. Choć młodsza, nawet
bardzo młodsza część publiczności szalała. Dla mnie było to ciężkie przeżycie. Na
całe szczęście trwało to krótko. Po wątpliwej gwieździe, nastąpiła prezentacja składu
drużyny Anwilu Włocławek. Jeszcze przed koszykarzami, wystąpiły czirliderki
Anwilu –ANWIL DANCE TEAM. To poprawiło mi humor po kiepskim występie Juli. W trakcie
prezentacji w strone zgromadzonych kibiców poszybowały piłki z autografami zawodników.
Niestety ani mi , ani reszcie paczki, nie udało się złapać żadnej z nich. Może za
rok J. Po
krótkiej prezentacji , chwila dla fotoreporterów. I wreszcie prowadzący imprezę
konferansjer zapowiedział zespół na który czekałem. Ja i tłum.fanów. Chwila Na dostrojenie sprzętu i się zaczęło. Na scenę
wyszedł Muniek Staszczyk wraz z zespołem i dali czadu. King , Autobusy i
tramwaje , 4 LO , Strong i wiele innych przebojów. Przez trzydzieści trzy lata istnienia zespołu , trochę tego nagrali. Przez prawie
dwie godziny tłum szalał przed sceną. Koncert skończył się przed północą , ale
nie wróciliśmy od razu do domu. Matylda i Amar chcieli jeszcze przejechać się
nocą na karuzeli. Zachęciło ich kolorowe oświetlenie konstrukcji. Dwa ramiona
sięgające siódmego piętra , ubrane w kolorowe żarówki , robiły wrażenie. Do domu
wruciliśmy grubo po drugiej w nocy. W poniedziałek dzieciaki ledwo można było wyciągnąć
z łóżek na obiad. My zresztą też dużo
wcześniej nie wstaliśmy. Wieczorem wręczyłem dzieciaką obiecane prezenty. Matylda
od razu chciała ,żebym zagrał z nią w -5 sekund junior. Amar swoje puzzle –
Przyjaciele z krainy lodu i Farme , zaniósł do mamy i kazał schować do walizki.
W poniedziałek i dziś wymigałem się od gry z Matyldą, ale jutro już mi nie odpuści.
W czwartek odjeżdżają , więc jutro mam zagrać z nią na pożegnanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz