W
sobotę znajomi zaprosili mnie do domku nad jeziorem. Mieliśmy trochę odpocząć od
upałów. Popluskać się w wodzie, poleżeć plackiem na plaży. Wieczorem rozpalić
ognisko. Odpocząć od codzienności. Rano Gosia , żona kolegi zapakowała nas
wszystkich do busa i wyruszyliśmy . Jezioro nad którym mają domek letniskowy. Oddalone
jest o około pięćdziesiąt kilometrów od naszej miejscowości . Dojechaliśmy tam
w niecałe czterdzieści minut. Nawet dzieci nie zaczęły pytać – daleko jeszcze ? J. Wypakowaliśmy cały
nasz ekwipunek , reozłożyliśmy koce na mini plaży przed domkiem. Dzieci od razu
chciały wchodzić do wody. Dla mnie , była zimna , ale dzieciaki , jakby tego nie
czuły. Jezioro w tym miejscu jest bardzo płytkie , więc dzieci były bezpieczne.
Mimo to zawsze jedno z nas miało je na oku. Andrzej , mąż Gosi rozpalił grill, po czym powiedział , że my
tzn. ja i on pójdziemy nazbierać drewna na wieczorne ognisko , a dziewczyny w tym
czasie coś ugrilują. Ruszyliśmy w otaczający jezioro las. Andrzej wychodzi z
założenia , że lepiej przygotować wszystko na samym począdku , żeby później nie
przygotowywać wszystkiego chaotycznie w pośpiechu. Ze znalezieniem drewna na
ognisko nie było problemu. Niedaleko domku znaleźliśmy olszynę przewróconą
przez wiatr. Przynieśliśmy niezły zapas. Myślę , że spokojnie starczyłoby na
dwa ogniska. Dziewczyny w tym czasie przygotowały małe co nie co. Nawet dzieciaki
wyszły z wody zwabione zapachami z grilla. Gdy już zaspokoiliśmy głód, wreszcie
mogliśmy legnąć na kocykach. I to było ostatnie co zrobiliśmy. Chwilę później z
nad lasu wyłoniły się ciemne chmury. Zerwał się wiatr , a w oddali słychać było
zbliżającą się burze. Kilka minut później
już lało. I tak do wieczora. Zamiast leżenia na plaży , leżeliśmy na tapczanach
w domku. Pech. Najbardziej szkoda dzieciaków , cieszyły się z przyjazdu nad
jezioro, a tu taki klops. Na szczęście Gosia zawsze wozi coś dla dzieciaków ,
choćby na wypadek takich sytuacji. Z samochodu przyniosła puzzle ramkowe –
Farma. Świetne puzzle, dla młodszych dzieci,
z ramką w której ułożony obrazek może być umieszczany niemal w dowolnym miejscu.
Dla starszych, przyniosła Avengers (Puzzle
Magic Decor)
Przynajmniej jakiś czas miały zajęcie. Dziewczyny stwierdziły , że możnaby napalić w
kominku. Na szczęście drewno , które przynieśliśmy na ognisko, było suche , a
my złożyliśmy je pod okapem. Szybko rozpaliliśmy w kominku , od razu zrobiło
się przyjemniej. Już nie przygnębiała pogoda za oknem. Brakowało tylko czegoś
dla nas np. moich 5 sekund.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz