niedziela, 26 lipca 2015

Weekend nad jeziorem.

W sobotę znajomi zaprosili mnie do domku nad jeziorem. Mieliśmy trochę odpocząć od upałów. Popluskać się w wodzie, poleżeć plackiem na plaży. Wieczorem rozpalić ognisko. Odpocząć od codzienności. Rano Gosia , żona kolegi zapakowała nas wszystkich do busa i wyruszyliśmy . Jezioro nad którym mają domek letniskowy. Oddalone jest o około pięćdziesiąt kilometrów od naszej miejscowości . Dojechaliśmy tam w niecałe czterdzieści minut. Nawet dzieci  nie zaczęły pytać – daleko jeszcze ? J. Wypakowaliśmy cały nasz ekwipunek , reozłożyliśmy koce na mini plaży przed domkiem. Dzieci od razu chciały wchodzić do wody. Dla mnie , była zimna , ale dzieciaki , jakby tego nie czuły. Jezioro w tym miejscu jest bardzo płytkie , więc dzieci były bezpieczne. Mimo to zawsze jedno z nas miało je na oku. Andrzej , mąż Gosi  rozpalił grill, po czym powiedział , że my tzn. ja i on pójdziemy nazbierać drewna na wieczorne ognisko , a dziewczyny w tym czasie coś ugrilują. Ruszyliśmy w otaczający jezioro las. Andrzej wychodzi z założenia , że lepiej przygotować wszystko na samym począdku , żeby później nie przygotowywać wszystkiego chaotycznie w pośpiechu. Ze znalezieniem drewna na ognisko nie było problemu. Niedaleko domku znaleźliśmy olszynę przewróconą przez wiatr. Przynieśliśmy niezły zapas. Myślę , że spokojnie starczyłoby na dwa ogniska. Dziewczyny w tym czasie przygotowały małe co nie co. Nawet dzieciaki wyszły z wody zwabione zapachami z grilla. Gdy już zaspokoiliśmy głód, wreszcie mogliśmy legnąć na kocykach. I to było ostatnie co zrobiliśmy. Chwilę później z nad lasu wyłoniły się ciemne chmury. Zerwał się wiatr , a w oddali słychać było zbliżającą się burze. Kilka minut później  już lało. I tak do wieczora. Zamiast leżenia na plaży , leżeliśmy na tapczanach w domku. Pech. Najbardziej szkoda dzieciaków , cieszyły się z przyjazdu nad jezioro, a tu taki klops. Na szczęście Gosia zawsze wozi coś dla dzieciaków , choćby na wypadek takich sytuacji. Z samochodu przyniosła puzzle ramkowe – Farma. Świetne puzzle, dla młodszych  dzieci, z ramką w której ułożony obrazek może być umieszczany niemal w dowolnym miejscu. Dla starszych, przyniosła Avengers (Puzzle Magic Decor)

Przynajmniej jakiś czas miały zajęcie.  Dziewczyny stwierdziły , że możnaby napalić w kominku. Na szczęście drewno , które przynieśliśmy na ognisko, było suche , a my złożyliśmy je pod okapem. Szybko rozpaliliśmy w kominku , od razu zrobiło się przyjemniej. Już nie przygnębiała pogoda za oknem. Brakowało tylko czegoś dla nas np. moich 5 sekund.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz