czwartek, 23 lipca 2015

Smerf Maruda.

Od rana walczyłem z żywopłotem . Zachciało mi się wysokiego na ponad dwa i pół metra zieleniaka z wycięciami ala mur starego zamczyska . Teraz musze skakać po drabinie , żeby opanować zieleniaka. Na szczęście mam nożyce elektryczne.  Mocno przyśpieszające prace , ale mimo to, na cięciu zszedł mi cały dzień. Po obiedzie zdążyłem tylko wręczyć dzieciakom grę 5sekund junior. Tą o której pisałem wczoraj. No jeszcze dłuższa chwila zeszła na wytłumaczeniu zasad . Niestety na przyłączenie się do gry , już nie miałem czasu.  Inaczej nie zdążyłbym przystrzyc żywopłotu do wieczora . Na począdku , gdy na chwilę  wyłączałem nożyce , słyszałem przekomarzanie się przy stole z grą. Z upływem czasu słychać było już tylko śmiech . Wnioskuję z tego , że gra się podobała . Nie mogło być inaczej . Gra jest naprawdę świetna . Nie można się nudzić , wszystko dzieje się tak szybko .  W przypadku dzieci, to naprawdę ważne . Wiele razy przerabiałem przy innych grach ,że dzieci przy drugiej ,lub trzeciej kolejce , zaczynały marudzić i odchodzić od gry. Myślę , a nawet jestem pewien , że z 5 sekund junior tak nie będzie .  Choć Smerf Maruda , może się znaleźć w każdym składzie , ale wtedy zawsze można mu wręczyć puzzle np. -  Barbie - super księżniczka J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz