No i Bronek będzie musiał zabrać zabawki
i przenieść się do innej piaskownicy. Bronkobus nie dał rady dogonić Dudabusa.
Ten drugi ruszył od razu z kopyta. Bronkobus na początku był raczej żółwiobusem
i to się zemściło. Gość z nikąd, pogonił stuprocentowego faworyta. Teraz jedni
szczerze się cieszą, a drudzy nieszczerze muwią, że nic się nie stało. Sztab
Bronka gry strategiczne zna chyba tylko ze słyszenia. Sztab Dudy gry
strategiczne ma opanowane perfekcyjnie. Od początku, wzioł się ostro do roboty.
Bronek zaś, był jak ze skeczu Neonówki „Komorowski u Obamy” tj. - obecny
nieprzytomny. Teraz za to zapłacił. Choć z tych dwóch panów wolę Bronka. To
prowadzenia kampanii powinien uczyć się od Dudy. Mimo, że to nie mój kandydat,
życze mu powodzenia. Mam nadzieje, że nie zapomni zbyt szybko swoich obietnic i
przynajmniej większość z nich zrealizuje, a pierwsza dama będzie go
mobilizować. Sama będąc aktywną. Inaczej niż Pani Komorowska. A Pan Bronek, no
cóż, musi popracować nad nową strategią. Możę za pięć lat znów będzie górą, ale
na razie musi poukładać puzzle, które mu się właśnie rozsypały.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz