czwartek, 21 maja 2015

Kamienne puzzle.

 Ostatnio pisałem, że mam zamiar połączyć studnię z domem, kamiennym chodnikiem. Wokół studni, są ułożone w okrąg kamienie, które prawdopodobnie wydobyte były podczas jej kopania. Stąd pomysł na kamienny chodnik . Myślałem , że to łatwizna. Odpalę machinę piekielną zwaną łopatą. Wybiorę ziemię,w miejscu gdzie ma być chodnik. Powstałą „dziurę” zasypię piaskiem. Potem przywiozę trochę polnych kamieni. Mam ich całą masę za budynkiem gospodarczym. Ułożę je na tym piasku, wyrównam, lekko dobije młotkiem. Na koniec przesypie przestrzenie między kamieniami piaskiem, poleję wodą, aby zagęścić piasek. I na koniec dnia,będę mógł zadzierać nosa, jakiż to ze mnie fachowiec.   Początek był nawet ok. Choć  teren trochę opierał się machinie piekielnej, zwanej łopatą. To wykop, był najłatwiejszą częścią pracy. Po nawiezieniu piasku na spód wykopu, zabrałem się wreszcie do układania kamieni . I  się zaczeło. Za mały , za duży . Za kańciaty , za gładki . Za ładny, za  brzydki. Puzzle przy tym, to pikuś . Patrząc na  kamienie ułożone  przy studni, wydawało mi się to proste. Niestety tylko wydawało. Dopasowywanie kamieni  zajeło mi cały dzień. A efekt był mierny.  Łatwiej jest, gdy umie się łupać kamienie . Wtedy można sobie zawsze coś dopasować. Ja niestety nie umiem. Kiedyś próbowałem . To dopiero była porażka .Nasłuchałem się o tym , że trzeba zobaczyć jak idą słoje {kamienie mają słoje, podobnie jak drzewo } i walnąć delikwęta, bez ostrzeżenia .  Popatrzyłem , wziołem siedmio kilowy młoteczek i walnołem delikwenta. Młotek odbił się od twardziela i poszybował pionowo w górę . Ja zamiast uciekać , patrzyłem się jak leci. Taki chwilowy brak kontaktu z muzgiem . W  ostatnim momencie odskoczyłem na bok. Młot spadł w miejsce w którym stałem . Utrata kontaktu z muzgiem , omal nie okazała się stała :):) . Kilka lat później , spróbowałem jeszcze raz. Udało mi się nawet rozbić kilka kamieni , ale to był przypadek , a nie wiedza . Jak znam siebie, chodnik rozbiorę i ułożę go od nowa. Podobają mi się kamienne puzzle . I na tym chodniku się nie skończy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz