wtorek, 19 maja 2015
Krąg .
W domu w którym mieszkam, a dokładnie na podwórzu, jest stara studnia. Jakiś czas temu wyremontowałem jej daszek. Stary był już w fatalnym stanie. Obok studni znajduje się krąg w którym teraz mam rybki. Wcześniej, gdy żyli dziadkowie, służył im do pojenia zwierząt. Potem długie lata po prostu niszczał. Służąc jako śmietnik. Fatalny obrazek i to na wprost okien. Po oczyszczeniu kręgu, okazało się, że czas zrobił swoje i krąg przecieka, więc postanowiłem wypełnić go ziemią i zrobić coś na kształt klombu z ziołami. Szałwia, bazylia, oregano , czy szczypiorek w wersji dla nyguśnych. Krąg jest tylko kilka metrów od drzwi wejściowych . Jednak szybko zrezygnowałem z tego pomysłu. Zimą zamarzająca ziemia, mogła by zniszczyć krąg. Mieszkając we Włocławku, miałem pokój wypełnioony akwariami. Po przeprowadzce, brakowało mi tych stworzeń i tych wszystkich zabawek z nimi związanych. Filtry, grzałki ,pompki , trochę tego było. Nie mam oczka, choć miejsce na nie by się znalazło, ale brak mi pomysłu, no i to , że jestem urodzony w niedziele , też jest nie bez znaczenia :):) Takie oczko , to dużo kopania , a mi to jakoś nie leży :) Koparka odpada , zniszczyła by zbyt dużo zieleniaków. Zaczołem myśleć nad tym kręgiem. Jak go uszczelnić i przerobić na wypaśony akwen . Po remoncie kuchni, zostało mi trochę kleju do płytek . Posłużył jako uszczelnienie, od wewnętrznej strony kręgu. Trochę ciekawych kamieni na dno, kilka roślin z pobliskiego bajora i akwen prawie gotowy. Prawie , bo bez ryb . Te obiecała mi przywieźć chrześniaczka . Obok swojego domu ma staw {szczęściara } . Chodzi z dziadkiem na ryby , stąd ta obietnica. Słowa dotrzymała , przywiozła cztery Bąki , w zamian musiałem zagrać z nią w jej ulubioną grę strategiczną {przegrałem }. Po Bąkach zostało już tylko wspomnienie , ale teraz mieszkają tam dwa karasie. Krąg już nie straszy . Na zimę przenosze ryby do akwarium , żeby nie zamarzły . Z kręgu, trzeba spuścić wodę na zimę , ale to nie ziemia, nie trzeba się męczyć z ocieplaniem kręgu , bądź jej wywożeniem . Dziś mam zamiar połączyć studnie kamiennym chodnikiem z domem . Ciekawe jak mi to wyjdzie ?..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz