Piękny weekend. Wyjeżdżając nad Jeziorak, nawet nie przypuszczaliśmy, że
trafimy na taką ładną pogodę. Może poza drugim dniem naszego pobytu tutaj.
Wtedy trochę wiało, może nawet trochę bardziej. W sobotę stwierdziliśmy , że
weekend spędzimy w Iławie. Najpierw padł pomysł dopłynięcia tam kajakami.
Jednak wtedy, musielibyśmy nimi
przypłynąć z powrotem. Tu mamy samochody. To jednak zajęło by większość naszego
czasu. Z Siemian do Iławy jest około 22 kilometry. Wodą , bo asfaltem jeszcze
więcej. Druga możliwość , to popłynąć kajakami do Iławy, A z powrotem przywieźć je w na przyczepce znów do Siemian, tam skąd je wypożyczyliśmy. Wtedy jednak
jedna osoba musiałaby i tak jechać do Iławy samochodem. Więc zrezygnowaliśmy z płynięcia kajakami na
rzecz samochodów w Iławie pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy to promenada
nad Małym Jeziorakiem. Mateusz, gdy zobaczył fontannę na środku
jeziora , krzyknął , żeby dać mu aparat
fotograficzny. Fontanna i przepływający pod nią kajakarze to super
fotka na - „Foto puzzle z twojego
zdjęcia” – Trefl. Przy okazji dowiedzieliśmy się , że przepływanie pod fontanną, to miejscowa
tradycja. Każdy kto pierwszy raz jest w Iławie na kajakach, musi przepłynąć pod
fontanną na „MAŁYM JEZIORAKU. My jednak zaczęliśmy
od zdjęcia do – „Foto puzzli – z twojego
zdjęcia” – Trefl. I od odwiedzenia galerii
„ JEZIORAK”. Musieliśmy zaopatrzyć naszą lodówkę . gdy my chodziliśmy za czymś czym można zabić głód J. Mateusz z Julką ruszyli na rekonesans po całej
galerii. Gdy wrócili. Jedno miało w ręku ogromną zapiekankę, a
drugie Domino – świnka Peppa. Po zakupach
ruszyliśmy do ośrodka „Leśna” gdzie wynajęliśmy nocleg. Zostawiliśmy
tam nasz dobytek i ruszyliśmy do portu w
Iławie. Z tamtąd promem na „Wielką Żuławę”.
Największą wyspę na Jezioraku. Tradycyjnie
już na nocleg dotarliśmyprawie o zmroku.
W niedzielę z samego rana dzieciaki
powiedziały, że muszą przepłynąć pod fontanną na małym
Jezioraku. Dzień był trochę senny, a prysznic na środku jeziora mógł to
zmienić. Ruszyliśmy więc chodnikiem nad Jeziorakiem w kierunku małego Jezioraka.tam promenadą doszliśmy do galerii. Od
której zaczęliśmy zwiedzanie Iławy. Przed
galerią, na brzegu Małego Jezioraka można
wypożyczyć rowery wodne. Od tradycyjnych
po wyglądające jak łabędzie. Co prawda
to nie kajaki , ale ubaw był przedni. A może nawet większy, bo rower wodny nie
płynie tak szybko i prysznic chwilę trwał
J. Dziś wracamy do domu,. Wyjazd za niecałą
godzinę tj. o dziesiątej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz