poniedziałek, 29 sierpnia 2016

WEEKEND WIŁAWIE.

Piękny weekend. Wyjeżdżając nad  Jeziorak, nawet nie przypuszczaliśmy, że trafimy na taką ładną pogodę. Może poza drugim dniem naszego pobytu tutaj. Wtedy trochę wiało, może nawet trochę bardziej. W sobotę stwierdziliśmy , że weekend spędzimy w Iławie.   Najpierw padł pomysł dopłynięcia tam kajakami. Jednak wtedy, musielibyśmy  nimi przypłynąć z powrotem. Tu mamy samochody. To jednak zajęło by większość naszego czasu. Z Siemian do Iławy jest około 22 kilometry. Wodą , bo asfaltem jeszcze więcej. Druga możliwość , to popłynąć kajakami do Iławy, A  z powrotem przywieźć je  w na przyczepce znów  do Siemian, tam skąd je wypożyczyliśmy. Wtedy jednak jedna osoba musiałaby i tak jechać do Iławy samochodem.  Więc zrezygnowaliśmy z płynięcia kajakami na rzecz samochodów w Iławie pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy to promenada nad  Małym Jeziorakiem.  Mateusz, gdy zobaczył fontannę na środku jeziora , krzyknął , żeby dać mu  aparat fotograficzny.  Fontanna    i przepływający pod nią kajakarze to super fotka na  - „Foto puzzle z twojego zdjęcia” – Trefl. Przy okazji dowiedzieliśmy się  , że przepływanie pod fontanną, to miejscowa tradycja. Każdy kto pierwszy raz jest w Iławie na kajakach, musi przepłynąć pod fontanną na  „MAŁYM JEZIORAKU. My jednak zaczęliśmy od zdjęcia  do – „Foto puzzli – z twojego zdjęcia” – Trefl.  I  od odwiedzenia   galerii „ JEZIORAK”. Musieliśmy zaopatrzyć naszą  lodówkę .  gdy my chodziliśmy za  czymś czym można zabić głód J. Mateusz z  Julką ruszyli na rekonesans po całej galerii.  Gdy  wrócili.  Jedno miało w ręku ogromną zapiekankę, a drugie  Domino – świnka Peppa. Po zakupach ruszyliśmy   do  ośrodka „Leśna” gdzie wynajęliśmy nocleg. Zostawiliśmy tam  nasz dobytek i ruszyliśmy do portu w Iławie.  Z tamtąd promem na „Wielką  Żuławę”.  Największą wyspę na Jezioraku.  Tradycyjnie już  na nocleg dotarliśmyprawie o zmroku. W niedzielę z samego rana dzieciaki  powiedziały, że   muszą przepłynąć pod fontanną na małym Jezioraku. Dzień był trochę senny, a prysznic na środku jeziora mógł to zmienić.  Ruszyliśmy  więc chodnikiem nad Jeziorakiem  w kierunku małego  Jezioraka.tam promenadą doszliśmy do galerii. Od której zaczęliśmy zwiedzanie  Iławy. Przed galerią, na brzegu Małego Jezioraka można  wypożyczyć rowery wodne.  Od tradycyjnych po wyglądające jak łabędzie.  Co prawda to nie kajaki , ale ubaw był przedni. A może nawet większy, bo rower wodny nie płynie tak szybko i prysznic  chwilę trwał J.  Dziś wracamy do domu,. Wyjazd za niecałą godzinę tj. o dziesiątej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz