Wreszcie na kajakach. Choć dziś pochmurnej pogody ciąg
dalszy. Jednak dziś nie ma wiatru, co za tym idzie, nie ma fal. Dzieciaki mogą
płynąć z nami bezpiecznie, tym bardziej, że mają kamizelki ratunkowe. W razie
wywrotki kajaku,są bezpieczne. Od rana
nie mogły się doczekać wypłynięcia na jezioro. Patrząc na niebo, obawiały się,
że dziś teżnie popłyniemy. Choć mają ze sobą gry planszowe i nie tylko. To po
wczorajszym maratonie karcianym. Gdzie prym wiodły -„Zootopia – gra Piotruś” i
„Avenges – gra Piotruś”. Dziś chciały
się trochę rozruszać. Na hasło idziemy na
kajaki, aż krzyknęły z radości. A, że do jeziora jest kilkadziesiąt
metrów od naszego lokum, chwilę później,
byliśmy już w kajakach. Na początek, popływaliśmy trochę w pobliżu mariny w Siemianach
to tak na rozgrzewkę po obiedzie,
ruszyliśmy na wyspę Bukowiec. Znajduję się tam pole namiotowe. Plaża na której między drzewami zawieszone są hamaki
w których można sobie odpocząć w
chłodzie, gdy znudzi nam się słońce i woda. Są bujaczki dla dzieci. Przy plaży
zakotwiczona jest duża tratwa na której też można się opalać. Jest też bar z ogródkiem. Wieczorami organizowane jest
ognisko . Lubiący taniec, też będą zadowoleni.
Co wieczór jest impreza na świeżym powietrzu. Jednym słowem „ful wypas”. Zabawiliśmy tam do późna. Ledwo
zdążyliśmy wrócić przed zmrokiem. Jutro jak pogoda pozwoli, płyniemy na Ostrów
Lipowy. Kolejna wyspa na Jezioraku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz