środa, 24 sierpnia 2016

W końcu wypłyneliśmy.

Wreszcie na kajakach. Choć dziś pochmurnej pogody ciąg dalszy. Jednak dziś nie ma wiatru, co za tym idzie, nie ma fal. Dzieciaki mogą płynąć z nami bezpiecznie, tym bardziej, że mają kamizelki ratunkowe. W razie wywrotki kajaku,są  bezpieczne. Od rana nie mogły się doczekać wypłynięcia na jezioro. Patrząc na niebo, obawiały się, że dziś teżnie popłyniemy. Choć mają ze sobą gry planszowe i nie tylko. To po wczorajszym maratonie karcianym. Gdzie prym wiodły -„Zootopia – gra Piotruś” i „Avenges – gra Piotruś”. Dziś  chciały się trochę rozruszać. Na hasło idziemy na  kajaki, aż krzyknęły z radości. A, że do jeziora jest kilkadziesiąt metrów od  naszego lokum, chwilę później, byliśmy już w kajakach. Na początek, popływaliśmy trochę w pobliżu mariny w Siemianach to tak na rozgrzewkę  po obiedzie, ruszyliśmy na wyspę Bukowiec. Znajduję się tam pole namiotowe. Plaża  na której między drzewami zawieszone są hamaki  w których można sobie odpocząć w chłodzie, gdy znudzi nam się słońce i woda. Są bujaczki dla dzieci. Przy plaży zakotwiczona jest duża tratwa na której też można się  opalać. Jest też bar  z ogródkiem. Wieczorami organizowane jest ognisko . Lubiący taniec,  też będą zadowoleni. Co wieczór jest impreza na świeżym powietrzu. Jednym  słowem „ful wypas”. Zabawiliśmy tam do późna. Ledwo zdążyliśmy wrócić przed zmrokiem. Jutro jak pogoda pozwoli, płyniemy na Ostrów Lipowy. Kolejna wyspa na Jezioraku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz