Dziś wybraliśmy się z dziećmi na basen. Julka, Mateusz i
Agnieszka, koleżanka Julki. Wczorajsza solenizantka. Julka zaprosiła ją na
basen, a po basenie na grę w • “Boom
Boom gdzie jest Dory?”.
Chyba prezent, który przygotowała Julka dla koleżanki tj.
puzzle Barbie- super księżniczka i karty Piotruś Zootopia. Się spodobał
koleżance, bo od wczoraj, są jak
papuszki nierozłączki. Na basenie, gdy my z Mateuszem pływaliśmy na torach.
Dziewczyny szalały na zjeżdżalni. Krzyku przy tym było, co niemiara. Godzinka
minęła jak z bicza strzelił. Dziewczyny
po basenie nabrały apetytu. W drodze powrotnej, wstąpiliśmy na Polaków potrawę
narodową, czyli kebab. Zwykle trzeba było namawiać Julkę na tego typu jedzenie.
Dziś było odwrotnie. Jeszcze na basenie stwierdziła,że jest głodna i ,że jedziemy
na wspomniany wcześniej kebab. Po
powrocie do domu, dziewczyny od razu zasiadły do gry w “Boom Boom gdzie jest Dory?”. O dziwo
zaprosiły również Mateusza, co się żadko zdaża.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz