Jutro zakończenie roku szkolnego. Bąble już nie mogą się
doczekać. Ale to dopiero jutro. Dziś w przedszkolu Julki odbyły się przedstawienia
związane z obchodami nocy świętojańskiej. Po imprezie w przedszkolu wszyscy zostali
zaproszeni na występ Zespołu Pieśni i
Tańca „Kujawy” w magicznej scenerii Parku Sienkiewicza we Włocławku, nad rzeką
Zgłowiączką. Zespół tradycyjnie już
przedstawił widowisko pt. „Noc Świętojańska”. Przygotowana inscenizacja
obrazowała obrzędy dawnych społeczności związane z letnim przesileniem –
najkrótszą nocą w roku: puszczanie wianków, tańce wokół ogniska, muzyka,
pieśni, wróżby oraz oczywiście szukanie kwiatu paproci. Puszczanie wianków jest
tradycją związaną z obchodami sobótkowymi i nocą świętojańską. W zabawie tej
biorą udział panny oraz kawalerowie a dotyczy ona zamążpójścia i wyczekiwanej
miłości. W dawnych czasach wianki zrobione były ze słomy w wplecionych w nią
kwiatów polnych, które przed puszczeniem na wodę były podpalane. Później
tradycja uległa zmianie i trwa do dziś. Zrezygnowano ze słomy - wianki plecione
są z ziół, które w noc świętojańską nabierają magicznych mocy oraz z świeżych
kwiatów. Na wiankach
stawia się lub kładzie świece. Można również przywiązać
wianek do płaskiej deseczki a w środek przykleić świecę na wosku. Wianek należy
puścić w okolicach nurtu, tak aby jak najszybciej odpłynął od brzegu u nie
wplątał się w rośliny wodne. Jeśli wianek szybko odpłynie od brzegu i popłynie
z nurtem, lub płynie prosto, lub świeca się równo pali jasnym płomieniem lub
jeśli wyłowi go chłopak w którym się kocha dziewczyna, wówczas wróżba oznacza
wielką miłość, szybkie małżeństwo i długie szczęśliwe życie. W przypadku jeśli
puścimy dwa wianki również dobrą wróżbą jest sytuacja kiedy wianki na wodzie
podpłyną do siebie. O tym wszystkim mogliśmy dowiedzieć się z przedstawienia w
parku nad brzegiem Zgłowiączki. Julce tak spodobało się puszczanie wianków, że
sama zachciała puścić swój wianek. Przygotowany na przedstawienie w
przedszkolu. Zeszliśmy więc nad brzeg rzeki i puściliśmy, to znaczy Julka
puściła. Wianek szybko oddalił się od brzegu i popłynoł z prądem. Mateusz nieco
znudzony występami zajął się puszczaniem baniek mydlanych. W drodze do parku
weszliśmy do sklepu z zabawkami. Tam kupił sobie - ańki mydlane Messi
FootBubbles”. Całą drogę powrotną żąglował jak prawdziwy Leo Messi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz