czwartek, 31 grudnia 2015
Za chwilę powitamy NowyRok.
Chu chu cha , idzie zima zła. Szkoda tylko , że bez śniegu. Trochę zmarzliśmy z Natalią rozkładając fajerwerki. Właśnie dlatego , że nie ma śniegu, zajęło nam to sporo czasu. Trzeba było użyć machiny piekielnej, zwanej młotkiem i wbijać metalowe rurki w zmarzniętą ziemie. To zajmuje trochę czasu. Co innego, gdy jest śnieg. Wystarczy wtedy wbić rurkę w śnieg, bądź bezpośrednio patyk od rakiety i gotowe. Gdy my walczyliśmy ze zmarzniętą ziemią, bąble zajęły się układaniem puzzli Akcja ratunkowa plus Tatuaże i Samoloty – Puzzle Magic Decor. Chyba im się spodobały, bo gdy wróciliśmy do domu z Natalią, ferajna nadal zajęta była układaniem. Nie interesowała ich impreza Sylwestrowa dorosłych w pokoju obok. Dopiero , gdy my zasiedliśmy do stołu , dołączyły do nas. Od razu zasypując nas pytaniami o to, kiedy odpalimy fajerwerki. Nie bardzo chcą czekać do północy. Tym bardziej , że w około słychać i widać już wybuchy sztucznych ogni. Widać ,że nie tylko bąble nie mogą się doczekać. To jeszcze tylko trochę ponad dwie godziny i zaczniemy odliczanie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz