Zostały ostatnie chwile na przygotowanie świątecznych
potraw. Dokończenie porządków. Jutro zasiądziemy przy wigilijnym stole,
wcześniej przełamując się opłatkiem. Tradycji stanie się zadość. Choć może nie
do końca. Za oknami bardziej wiosna niż zima. I raczej nie stanie się cud i w
nocy nie spadnie śnieg. Przynajmniej u mnie. Bez tego elementu Boże Narodzenie
jest jak Wielkanoc. Dzieciaki zamiast
lepić bałwana, czy jeździć na sankach. Jeżdżą na rowerze, a lepienie bałwana
zastąpiły zabawą w piaskownicy. I ciężko je stamtąd zabrać. Mimo ciepłych dni, jak
na zimę, piaskownica to nie jest dobre
miesce na zimowe zabawy. Dziś jednak w piaskownicy królował Siku 16 samochód do
transportu drewna. Kupiony niedawno w sklepie TREFL razem z Siku Super - Laweta z koparką. Chłopaki wozili
wszystko co się dało, a próby sprowadzenia ich do domu, skazane były na
niepowodzenie. Dopiero obiad sprawił , że z czerwonymi polikami i samochodami
załadowanymi , czym się da. Wrócili do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz