I święta. Jak na
razie, bez śniegu. hihi Jak na razie. Zając
przyniósł prezenty. Wielkanocny żurek skonsumowany. Czas na mazurki i baby, a w
przerwie trochę sportu. Szachy warcaby, a dla bardziej wysportowanych – 5 sekund,
czy Anty-Monopoly.:) Śmigus dyngus,
zanosi się udany. Cały dzień ma padać J
J. Zdaję się, że puzzle -
Alpy Bawarskie, Niemcy. Prezent dla Julki, czy puzzle : Panorama -
Wenecja - Canal Grande. prezent dla Mateusza, to strzał w dziesiątkę. Doskonale wypełnią wolny czas, a wręcz jego
nadmiar. Spowodowany brakiem możliwości wyjścia na świeże powietrze. Na szczęście,
zarówno Mateusz, jak i Julka, to prawdziwi fani puzzli i planszówek. Inaczej,
strach pomyśleć. Pewnie spędzaliby takie dni z nosami w tabletach. Dobrze, że
jest inaczej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz