wczorajszy dzień, pierwszy dzień w którym nawet 5 sekund..
gra, która do tej pory, niemiała sobie
równych. Przynajmniej u Mateusza i Julki. Zawsze powodowała, że na twarzach
gościł uśmiech, a znikało, to coś, co dopadło wczoraj dzieciaki. Tym razem, nie
pomogła. Do końca dnia, oboje chodzili z minami, jakby dowiedzieli się, że w
tym roku wakacji nie będzie. Pod wieczór ponowiłem, propozycję zagrania w 5
sekund. Jednak żadnego odzewu ze strony dzieciaków nie było. Dziś z samego rana zafundowałem im pobudkę. Nie obyło
się, bez protestów, że niedziela, że nie
idą do szkoły i jeszcze kilka innych argumentów. I właśnie dlatego, że nie
idziecie do szkoły. Zrobimy sobie małą wycieczkę. Dawno nie byliśmy nad Wisłą. Zapowiada
się ładna pogoda, trochę się dotlenicie. Samopoczucie się wam poprawi. A i sam
ruch, dobrze wam zrobi. Mateusz weźmie aparat, może uda się zrobić, kilka
ciekawych zdjęć z których później zrobicie sobie nowe Foto puzzle. To znaczy
firma Trefl wam zrobi. Są w tym najlepsi. Tak więc, wstajemy. Śniadanie,
pakujemy małe co nieco do plecaka i w drogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz