Jutro wyjazd do Warszawy. Zabieram dzieciaki na małą
wycieczkę. Rano wsiadamy w Inter City i
o dziesiątej jesteśmy na Centralnym. Tym razem nie do muzeum. Tym razem w
odwiedziny do cioci Jadzi. Ostatnio
brakło nam czasu, by ją odwiedzić. Teraz jedziemy na dwa dni. Będziemy u
niejnocować. Sobota jednak, będzie pod znakiem ZOO. Mateusz z Julką, jakiś czas temu.stwierdzili,
że dawno nie byli w zoo i trzeba to zmienić. Ostatnie układanie puzzli –
„Afrykańskie słonie” tylko ich w tym utwierdziło. Tak więc, po
przyjeździe do Warszawy. Od razu ruszamy do ogrodu zoologicznego. Julka bardzo
chce zobaczyć słonia i lwy. Mateusz akwaria z rybami tropikalnymi. Nawet nie
wiem, czy Warszawski ogród ma budynek z akwariami. Trzeba będzie jeszcze przed
wyjazdem, odwiedzić stronę zoo. Ułożyć
plan zwiedzania. Tym czasem pakowanie bagażu. Dzieciaki jeszcze w szkole. One jednak
spakowały się już wczoraj. Zabierają ze sobą nawet grę – „Kalejdoskop 50 gier. Sobotni
wieczór, jak już pisałem. Spędzimy u cioci. Niedzielę w większości też, więc - „Kalejdoskop 50 gier” może się przydać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz