Uff. Już myślałem, że cisza po zniszczeniu zegara gry – 5
sekund.trwać będzie w nieskończoność. Na szczęście, nastąpił rozejm. Obiecałem Julce, że odkupie mateuszowi jego ulubioną grę – 5 sekund. Gdy mu o tym
powiedziała. Odzyskał mowę J.
Więcej. Wieczorem oboje w najlepszej komitywie.pomagali babci w robieniu rogalików. Całe szczęście, że się
pogodzili. Jutro jadą z mamą nazakupy, a w drodze powrotnej, mają odwiedzić
babcię Krysie. To taka przyszywana babcia. Przyjaciółka naszej babci. Zawsze
wychwala Mateusza i Julkę za to jacy są grzeczni. Myślę,że trochę byłaby rozczarowana. Po
zobaczeniu kłócących się ze sobą dzieciaków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz