czwartek, 26 stycznia 2017

PIŁKA ARIELKA.

Już się boję. Dziś  przyszła paczka dla Julki. W niej, piłka Arielka. Młoda naciągnęła babcię na  zakupy w sieci. Co kupiła babcia dla siebie, nie wiem. Jej zakupy jeszcze nie przyszły. Julka w środku zimy, kupiła piłkę Arielkę. Piłkę z jedną z ulubionych bohaterek jej bajek. Piłka  przesyłana jest bez powietrza, więc na początek, musiałem poszukać pompki.  Myślałem, że młoda. Po napompowaniu  piłki. Postawi sobie ją na półce. Że bardziej chodzi jej o to kto jest naj piłce. Myliłem się. Od razu po napompowaniu zaczęła kozłować ją po podłodze. Chwilę później dołączył do niej Mateusz. I salon zamienił się w boisko do gry. Dopiero, gdy piłka uderzyła w kryształowy wazon stojący na komodzie. Babcia zakończyła zabawę. Co prawda wazon tylko się przewrócił. Jednak piłka Arielka nie ma wstępu do salonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz