Już się boję. Dziś
przyszła paczka dla Julki. W niej, piłka Arielka. Młoda naciągnęła
babcię na zakupy w sieci. Co kupiła
babcia dla siebie, nie wiem. Jej zakupy jeszcze nie przyszły. Julka w środku
zimy, kupiła piłkę Arielkę. Piłkę z jedną z ulubionych bohaterek jej bajek.
Piłka przesyłana jest bez powietrza,
więc na początek, musiałem poszukać pompki.
Myślałem, że młoda. Po napompowaniu
piłki. Postawi sobie ją na półce. Że bardziej chodzi jej o to kto jest
naj piłce. Myliłem się. Od razu po napompowaniu zaczęła kozłować ją po
podłodze. Chwilę później dołączył do niej Mateusz. I salon zamienił się w
boisko do gry. Dopiero, gdy piłka uderzyła w kryształowy wazon stojący na
komodzie. Babcia zakończyła zabawę. Co prawda wazon tylko się przewrócił. Jednak
piłka Arielka nie ma wstępu do salonu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz