Kinowa sobota za nami. To znaczy za Mateuszem i Julką. Wczoraj
od samego rana, zaczeli wiercić dziurę w brzuchu mamie, by pojechała z nimi do
kina. Julka, chciała obejrzeć - Balerinę, a
Mateusz, animację „Ostatni Smok Świata”. Nawet piłka Arielka, poszła
wczoraj w odstawkę, gdy mama się zgodziła na kino. Oczywiście już na miejscu,
okazało się, że idą na oba te filmy. Do tej pory, gdy dzieciaki chciały oglądać
coś innego. Mama zaprowadzała każde do innej Sali kinowej. Albo ja oglądałem
film z Mateuszem. Julka szła na film z mamą. Tym razem jednak. Seanse nie były
równoległe, a jeden po drugim. A, że oboje
chcieli zobaczyć „Ostatniego smoka świata”. Urobili mamę na oba filmy. I na
tym nie było końca. Po wyjściu z kina. Od
razu ruszyli do EMPIK-u, który znajduję się, tuż obok Multikina. Mateusz wypatrzył tam puzlle – „Droidy”. Dołączą do
kolekcji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz