niedziela, 29 stycznia 2017

OSTATNI SMOK.

Kinowa sobota za nami. To znaczy za Mateuszem i Julką. Wczoraj od samego rana, zaczeli wiercić dziurę w brzuchu mamie, by pojechała z nimi do kina. Julka, chciała obejrzeć - Balerinę, a  Mateusz, animację „Ostatni Smok Świata”. Nawet piłka Arielka, poszła wczoraj w odstawkę, gdy mama się zgodziła na kino. Oczywiście już na miejscu, okazało się, że idą na oba te filmy. Do tej pory, gdy dzieciaki chciały oglądać coś innego. Mama zaprowadzała każde do innej Sali kinowej. Albo ja oglądałem film z Mateuszem. Julka szła na film z mamą. Tym razem jednak. Seanse nie były równoległe, a jeden po drugim.  A, że oboje chcieli zobaczyć  „Ostatniego  smoka świata”. Urobili mamę na oba filmy. I na tym nie było końca.  Po wyjściu z kina. Od razu ruszyli do EMPIK-u, który znajduję się, tuż obok Multikina. Mateusz  wypatrzył tam puzlle – „Droidy”. Dołączą do kolekcji. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz